Kampania – Przymusowe podatki – stop!

Komu potrzebne są podatki?

Podatki nie ułatwiają nam życia, a twierdzenie, że tylko dzięki nim mogą funkcjonować różne instytucje świadczące społeczeństwu „bezpłatne” usługi, jest fałszywe. Historycznie rzecz biorąc podatki to haracz nałożony na ludy podbite i społeczności siłą podporządkowane władzy centralnej (królowi, rządowi, to w tym przypadku różnica niewielka). Podatnicy muszą się więc opłacać rządowi niczym mafii, a najwięcej na tym procedurze zyskuje zbiurokratyzowana władza.

Państwo nas okrada na każdym kroku, obarczając podatkiem każdy towar i usługę, a nawet samo posiadanie: psa, samochodu, nieruchomości czy telewizora (przez abonament). Droga powstawania towaru, od surowca przez półprodukty aż do ostatecznej formy jaką widzimy w sklepie, jest opodatkowana na każdym etapie jego powstawania, co w wielu przypadkach kilkunastokrotnie zwiększa jego cen! Składa się na to np. podatek VAT, podatek akcyzowy, czy cła nałożone na produkty czy materiały potrzebne do ich wytworzenia sprowadzane z zagranicy. Przez to wszystko życie staje się niewyobrażalnie drogie, a jakby tego było mało, to nasze zarobki są pomniejszane o tzw. „składkę ZUS”, wynoszącą ok. 50% pensji brutto, a to co zostaje (czyli pensja „właściwa”) jest obcięte jeszcze o podatek dochodowy, zazwyczaj wynoszący 19%.

Dlaczego występujemy przeciwko podatkom?

Podatki tworzą niezdrowy system, w którym finansowane są instytucje, na które nie ma społecznego zapotrzebowania, a te które są naprawdę przydatne ludziom, są obdzielane przez rząd nędzna jałmużną. Podstawowym zarzutem jest jednak brak możliwości decydowania o tym, na co chcemy przeznaczyć nasze pieniądze. Rozdział centralny nigdy nie zadowoli wszystkich. Piękne słowa o „bezpłatnej” nauce czy leczeniu nie zmieniają faktu, że podatki to zwykła kradzież, zabór tego, co uczciwie zostało wypracowane.

Co zamiast podatków?

To co nam będzie potrzebne i tak będzie funkcjonować, tylko, że nie za wymuszone pieniądze. Teraz i tak musimy dopłacać do nauki czy leczenia, bo państwa nie stać na zapewnienie takiej jakości usług, jakbyśmy tego oczekiwali. Dziś po zapłaceniu podatków tylko ludzi bogatych stać na prywatną edukację czy prywatnego lekarza, my nie mamy wyboru z pustą kieszenią. Uwalniając rynek od ciężaru podatków mielibyśmy realnie więcej pieniędzy, więc stać by nas było na opłacanie wszystkiego. Poza tym o wiele łatwiej byłoby wyegzekwować zasadę „płacę, więc wymagam”, co dotyczy tez kontroli funduszy emerytalnych, mogących zastąpić ZUS, który obecnie jest prawie niewypłacalnym bankrutem, utrzymywanym z dotacji państwa – czyli z naszych pieniędzy. Nawet takie dziedziny życia jak bezpieczeństwo czy sądownictwo powinny zostać odmonopolizowane, a straszenie, że świat się zawali bez podatków to bzdura rozgłaszana przez ludzi, którzy dzięki tym podatkom mają władzę.

Co mówi o podatkach płaszczyzna Federacji Anarchistycznej

Podatki powinny zostać ograniczone do niezbędnego minimum i być płacone dobrowolnie tylko na taki cel i przez tych, którzy chcą z danego przedsięwzięcia korzystać i to bezpośredniemu wykonawcy (szkole, poczcie, służbie zdrowia, czy kolei). Inne osoby za korzystanie z usług tych firm płaciłyby tak, jak płaci się za towar w sklepie – bez żadnych ulg. Przymusowe podatki dla państwa, które dzieli je wg swego uznania są zwyczajną kradzieżą, daniną wymuszoną przez rząd przy pomocy armii i policji.

Federacja Anarchistyczna Łódź

 

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *