Bronią dzieci aż do krwi

Któż się nie wzruszy nad płaczem dziecka? Kto może być obojętny kiedy dzieciom dzieje się krzywda? Każda osoba zasługuje na szczęśliwe dzieciństwo. Jeśli dzieciom grozi krzywda – mobilizujmy się! Wspieramy akcje charytatywne pomagające chorym dzieciom. Zbieramy zabawki na domy dziecka. Walczymy z przemocą wobec najmłodszych. Nic tak nie motywuje mas jak możliwość obrony dzieci przed STRASZNYMZŁEM.

Od kilku tygodni na ulicach polskich miast aktywne są osoby, które bardzo głośno krzyczą, że bronią dzieci. Mają plakaty w których określają, co jest zagrożeniem dla dzieci: „lobby LGBT”. Aktywiści twierdzą, że to „homopropaganda” szkodzi dzieciom i prowadzi nastolatki i dorosłych do samobójstwa.

To nie są pierwsi „obrońcy najmłodszych” w polskiej historii. 4 lipca 1946 zagrożone było 7-letnie dziecko. Henryk Błaszczyk miał zostać zabity, a jego krew miała być wykorzystana do produkcji macy. Mobilizacja była ogromna. Setki Obrońców Dzieci zjawiło się w miejscu, w którym miał był więziony mały Henryk i zamordowało 37 Żydów. Henryka oczywiście tam nie było. Plotki o Żydach, którzy używali krwi chrześcijańskich dzieci były przez setki lat hasłem, które porywało tłumy do mordowania swoich sąsiadów.

Dziś znów mamy w Polsce kolejną mobilizację w obronie dzieci. Niedawno doszło to zamordowania 11-letniej Kristyny w Mrowinach. Prawicowe media od razu wykorzystały to do szczucia na osoby LGBTQ sugerując że to wina Parady Równości. Przypadek zamordowania chłopca przez matkę w Brazylii jest pokazywany jako dowód, że osoby LGBTQ są niebezpieczne. Tymczasem codziennie dochodzi do zamordowania dziecka przez heteroseksualnego rodzica, ale jakoś media nie domagają się z tego powodu prześladowania heteroseksualistów.

Akcja nawoływania do pogromów osób LGBTQ w „obronie dzieci” obejmuje już cały świat. Zaczęło się od państw afrykańskich i Brazylii, do których od lat 90-tych pielgrzymują tabuny amerykańskich głosicieli „Dobrej Nowiny” sponsorowani przez tamtejszych jakże religijnych biznesmenów. Pastorzy mają dziejową misję – mają oczyścić Ziemię z „obrzydliwej” obrazy boskiego majestatu jaką jest grzech sodomii.

No ależ cóż złego w tym, że dorośli ludzie kochają się i sypiają sobą za obopólną zgodą? Przecież nie dzieje się nikomu krzywda! Tak mówią osoby działające w ruchach na rzecz praw LGBTQ od lat. Ich głos został wysłuchany w wielu krajach, gdzie po długiej batalii homoseksualizm został najpierw wykreślony z kodeksów karnych, a później stopniowo przyznano osobom LGBTQ prawa takie same jak osobom heteronormatywnym. Chrześcijanie i inni religianci, którzy lamentowali z powodu „obrazy boga” ponieśli klęskę. I wyciągnęli z tej klęski naukę. Skuteczną.

Nie można skłonić społeczeństwa do prześladowania osób LGBTQ mówiąc, że życie seksualne tych ludzi obraża boga. Trzeba spojrzeć do historii ludobójstwa i zobaczyć co mobilizowało masy do prześladowania tych, których nienawidzimy: obrona dzieci przed krzywdą! Walka o dobro dzieci doprowadziła do setek pogromów Żydów. Chrześcijańscy ewangelizatorzy wykorzystują dziś to, co ma potwierdzoną skuteczność. Zalewają internet zmanipulowanymi tekstami, które udają prace naukowe i wmawiają ludziom, że celem „lobby LGBT” jest gwałcenie dzieci. Są obecni nie tylko w internecie ale też w kościołach i na ulicy. Udało im się już przekonać władze wielu państw do prześladowania osób LGBTQ. Uganda 2014 r. – wprowadzona zostaje kara dożywotniego więzienia za homoseksualizm. Na ulicach ugandyjskich miast trwają pogromy gejów wspierane przez władze. Podobnie dzieje się w innych krahach kontynentu. Czeczenia – autonomiczna prowincja Rosji w której osoby LGBTQ są mordowane w obozach koncentracyjnych. 2019 rok: Jair Bolsonaro wspierany przez fanatycznych protestantów zostaje prezydentem Brazylii. Na ulicach brazylijskich miast zaczyna się polowanie na osoby LGBTQ. Są już ofiary śmiertelne tego hejtu. Obrona dzieci obejmuje też te nienarodzone. Kolejne stany USA wprowadzają prawo, które pozwala dyskryminować osoby LGBTQ, co jak wskazują badania[1] prowadzi do pogorszenia zdrowia psychicznego osób nieheteronormatywnych.

Obrońcy dzieci nie przejmują się prawdą. Ich bronią jest kłamstwo. W swoich tekstach lubią manipulować. Na przykład twierdzą, że znany amerykański seksuolog Kurt Freund udowodnił że „40% gejów z LGBT molestuje dzieci”. Jest to totalną bzdurą, a sam Kurt Freund w swoich pionierskich badaniach seksuologicznych wykazał, że pedofilia a homoseksualizm to dwa zupełnie niezależne od siebie zjawiska. Freund udowodnił, że dla tym co jest atrakcyjne dla pedofilów nie jest płeć ale małoletni wiek[2][3]. Freund zbadał również osoby, które odczuwają pociąg seksualny do ludzi dorosłych i wykazał że homoseksualiści i heteroseksualiści niczym się nie różnią jeśli chodzi o skłonności pedofilskie lub ich brak[4].

Obrońcy dzieci często kłamią. Na przykład taki Mark Regenerus – amerykański socjolog, absolutna gwiazda prawicowego internetu jest pokazywany jako naukowiec, który wykazał, że dzieciom wychowywanym przez pary homoseksualne dzieje się krzywda. Jego badania opublikowane w 2012 r. przez „Social Science Research” są bodaj najbardziej dziś znaną pracą zajmującą się wykorzystywaniem seksualnym dzieci[5]. Wpływ tego artykułu opublikowanego w skromnym piśmie socjologicznym jest ogromny. W 2013 r. w Rosji wprowadzono prawo zakazujące „propagandy homoseksualnej” a prezydent tego kraju, Władimir Putin uzasadniając to prawo powoływał się właśnie na badanie Regenerusa! Tymczasem amerykański socjolog w swoim badaniu nie wykrył ani jednego przypadku dziecka molestowanego przez rodzina, który w tym czasie był w związku homoseksualnym! Sam Regenerus stwierdził, że jego praca nie może być podstawą do oskarżania homoseksualnych rodziców o takie czyny. Co więcej – kilkadziesiąt przypadków wskazanych przez Amerykanina, na które powołują się propagandyści chrześcijańscy to były dzieci molestowane przez biologicznych ojców, których matki po ujawnieniu tej przemocy zerwały z ojcami i związały się z kobietami. Zatem to właśnie kobiety, które zawarły związek homoseksualny przerwały przemoc seksualną która dotykała te dzieci!

W jaki sposób prawica taki fakt uznaje za dowód na zagrożenie dzieci przez „lobby LGBT”? Prawicowa „logika” nie zna żadnych skrupułów. Regenerus w swoim badaniu wziął pod uwagę dwa fakty: 1 dziecko było molestowane przez rodzica. 2 jedna z osób rodzicielskich jest w związku homoseksualnym. Wszystko się zgadza. Prawda:te dzieci były molestowane przez ojca. Faktycznie ich matki są w związku homoseksualnym. Ale cóż z tego, że to nie matki je skrzywdziły? Taki drobny szczegół, który jakoś propagandystom, którzy chcą zmienić polskie prawo nie przeszkadza w sianiu nienawiści. Jej skutkiem w wielu krajach jest krzywda ludzi – osób LGBTQ które są mordowane, bite i więzione w imię rzekomej „obrony dzieci”.

Manipulacje i pseudonauka często są wykorzystywane świadomie do szerzenia nienawiści. Na przykład strona homoseksualizm.edu.pl do której odwołują się aktywiści z chrześcijańskich fundacji pełna jest takich tekstów. Osoby piszące je poświęcają wiele czasu na zakłamywanie rzeczywistości. W tekście o przyczynach samobójstw wśród osób LGBTQ wspomniano że są badania wskazujące, że przyczyną większych skłonności samobójczych jest brak akceptacji ze strony społeczeństwa. Jednak osoba piszące ten tekst zignorowała je i zastosowała cherry-picking czyli wybrała tylko jedno badanie z Danii[6], które rzekomo ma wspierać tezę, że to nie homofobia a “homopropaganda lobby LGBT” jest powodem problemów psychicznych tych ludzi. Badanie to dowodzi jednak jedynie, że wśród związków homoseksualnych wskaźnik samobójstw jest wyższy niż wśród małżeństw heteroseksualnych. Szkopuł w tym, że badanie to wykonywano w latach 1990 – 2001 tymczasem małżeństwa homoseksualne w Danii zalegalizowano dopiero w 2012 roku! Zatem absolutnie nie można porównywać tu osób homoseksualnych do heteronormatywnych, bo związki heteroseksualne w tym czasie miały zapewnione znacznie lepszą ochronę i akceptację społeczną.

Oto kolejna mała manipulacja homofobów. Jedna z wielu których celem jest demonizowanie nas. Osoby LGBTQ są przedstawiane jako potwory które o niczym nie marzą tylko o krzywdzeniu cudzych dzieci. To wszystko ma na celu z jednej strony podburzanie do agresji wymierzonej w nas a z drugiej na uchwalaniu homofobicznego prawa. Taki jest bowiem ukryty cel inicjatywy organizacji Pro-Prawo do Życia która na ulicach polskich miast zbiera podpisy pod ustawą, która oficjalnie jest przeciwko pedofilom. Jednak plakaty z przekreśloną tęczową flagą wskazują na prawdziwy cel tej akcji – wywołanie skojarzenia LGBTQ z pedofilią. Sama zaś proponowana ustawa zakłada między innymi zakaz „propagandy homoseksualnej”. Oni chcą zamknąć nam usta. Odebrać nam wolność słowa. Chcą by osoby LGBTQ stały się znowu niewidoczne.

[2]K. Freund, R. Watson, R. Dickey, D. Rienzo. Erotic gender differentiation in pedophilia. Arch Sex Behav, 20 (6), s. 555–566 (grudzień 1991), doi:10.1007/BF01550954, PMID 1768222
[3]K. Freund, R.J. Watson. The proportions of heterosexual and homosexual pedophiles among sex offenders against children: an exploratory study. J. Sex Marital Ther., 18 (1), s. 34–43 (1992), doi:10.1080/00926239208404356, PMID 1556756
[4]K. Freund, R. Watson, D. Rienzo. Heterosexuality, homosexuality, and erotic age preference. The Journal of Sex Research, 26 (1), s. 107–117 (1989)
tekst pierwotnie opublikowany na stronie warszawskafa.bzzz.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *