12 październik Łódź – Stop tureckiej inwazji na Rożawę

Przeciwko tureckiej inwazji!
Stop Rzezi Kurdyjek i Kurdów!

Pod cyniczną nazwą „Źródło pokoju” 9 października wojska tureckie, na rozkaz prezydenta Erdogana rozpoczęły inwazję militarną w północnej Syrii. Tureckie władze otwarcie deklarują, iż działania zbrojne są wymierzone w siły kurdyjskie, uznawane od lat przez reżim z Ankary za terrorystów.
Celem działań Erdogana jest wykorzystanie wieloletniego konfliktu w Syrii do rozprawienia się z kurdyjskim ruchem niepodległościowym, który jako oddolny i wolnościowy postrzegany jest przez dyktatora w kategoriach zagrożenia. Kurdowie w rejonie północnej Syrii i na odzyskiwanych z rąk ISIS terenach budują zalążki niezależnej wspólnoty, działającej w oparciu o samorządność i praktyki demokracji bezpośredniej. Szczególną solą w oku religijnych fundamentalistów z Turcji i ISIS, było kluczowe w kurdyjskich działaniach wyzwolenie kobiet, oparte również o aktywne ich uczestnictwo w polityce i działaniach militarnych. Turecki prezydent będący reprezentantem partii jawnie fundamentalistycznej i konserwatywnej, winny jest polityki antydemokratycznej, łamania praw człowieka, wykorzystywania uchodźców syryjskich jako niewolników na rynku pracy, represji wobec opozycji, w tym szczególnie mniejszości kurdyjskiej.
Jednocześnie zapomniano, iż Kurdyjki i Kurdowie jako jedyni zacięcie stawiali i stawiają nadal opór atakom fundamentalistów spod znaku ISIS W tej walce, to jednostki kurdyjskie m.in. z YPG/YPJ, stawiły czoła fanatykom religijnym, dzielnie odpierając ataki liczniejszych i znacznie lepiej uzbrojonych oddziałów ISIS. W tym czasie turecki reżim udzielał schronienia rannym bojownikom Daesh, wspierał ekonomicznie i militarnie ISIS oraz umożliwiał terrorystom zdobywanie funduszy, m.in. z handlu ropą.
Inwazja na Rożawę nie mogłaby dojść do skutku, gdyby nie decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa, o wycofaniu wojsk amerykańskich, które do niedawna wspierały Kurdów. Stosunkowo niewielkie siły wojskowe USA stanowiły gwarancję bezpieczeństwa dla ludności kurdyjskiej. Amerykański prezydent miał pełną świadomość, że Turcja jako sojusznik nie może zaatakować żołnierzy USA. Kolejny już raz Stany Zjednoczone, państwo, które udaje międzynarodowego strażnika demokracji, pozwalają na działania wojskowe jawnie wymierzone przeciwko siłom demokratycznym i cywilom.

Świat milczy, a działania militarne przybierają na sile, już kilkanaście godzin po ich rozpoczęciu docierają do opinii publicznej pierwsze informacje o ofiarach cywilnych i bombardowaniach.
Władze Polski nie zabierają głosu, choć zarówno Turcja jak i USA są ich sojusznikami w ramach struktur NATO. Milczenie oznacza w tym momencie przyzwolenie na działania wojskowe mające na celu wymordowanie narodu kurdyjskiego, jak również wzmocnienie fundamentalistów.

Dlatego też, w odpowiedzi na ostatnie wydarzenia, razem z innymi polskimi i międzynarodowymi grupami, wyrażamy sprzeciw wobec terroru Erdogana i Trumpa, jednocześnie solidaryzując się z walczącymi o wolne społeczeństwo Kurdyjkami i Kurdami.

Dość bezkarności reżimu Erdogana, dość cynicznej polityki Trumpa! Powstrzymajmy rzeź Kurdyjek i Kurdów! Stanowcze nie dla Tureckiej inwazji!

Federacja Anarchistyczna sekcja Łódź
Łódź pomaga uchodźcom

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *