8 grudnia Łódź – Nasz koniec jest w nas. Społeczeństwo wobec zmian klimatycznych

Kryzys ekologiczny i cywilizacyjny wywołany zmianami klimatu wydaje się nieuchronny. Nie powinien więc dziwić fakt, że szeroko pojęty ruch anarchistyczny aktywnie włącza się w walkę ze zmianami klimatu. Próbuje jednocześnie rekonstruować swoje założenia teoretyczne, dostosowując je do zbliżających się ekologicznych wyzwań. Publicyści i aktywiści wolnościowi starają się też opracowywać możliwe scenariusze wydarzeń po katastrofie klimatycznej, umożliwiające przetrwanie ludzkości.

Zachęcamy więc do dyskusji z zaproszonymi działaczkami/działaczami wolnościowymi, którzy postarają się odpowiedzieć na pytania, jak powinniśmy minimalizować negatywny wpływ cywilizacji na środowisko oraz jak próbować zbudować alternatywne społeczeństwo po katastrofie ekologicznej?

Maja B.
PUSTYNIA. DLACZEGO NIE BĘDZIE REWOLUCJI I CO TO DLA NAS OZNACZA?

Książka anonimowego autora, opublikowana na portalu The Anarchist Library w 2011 roku, wywołała poruszenie w wolnościowym środowisku. Była rodzajem ciosu, zadanego wielu anarchistom w samo podbrzusze: w kruchą, ale żarliwie podtrzymywaną wiarę w to, że “kiedyś w końcu będzie dobrze”. Że wszelkie wysiłki na rzecz budowy lepszego społeczeństwa i lepszego świata znajdą w końcu swój szczęśliwy finał. Może nie od razu, ale w końcu.

Wychodzi bowiem na to, że nie będzie – a wszystkie lata, które upłynęły od premiery książki pokazują nam to dobitnie. Nie chodzi tylko o to, że klimat zmienia się szybciej niż przewidywano, a globalna temperatura rośnie szybciej, niż przewidują zachowawcze szacunki IPCC. Chodzi też o to, że wyczekiwane przez wielu zmiany, których nośnikami mają być nowe ruchy społeczne, również prawdopodobnie nie nadejdą. Wolnościowe, progresywne i pro-ekologiczne spojrzenie na świat nie zdobyło aż tak wielu serc, by można było mówić o jakiejś masie krytycznej, która stworzy nową jakość.

“Jak być anarchistą albo działaczem na rzecz środowiska w momencie, gdy ani światowa rewolucja, ani światowa społeczno-ekologiczna równowaga nie może być naszym celem?” – pyta więc autor. I o tym właśnie jest “Pustynia”: książka napisana w duchu nihilizmu, ale nie pesymizmu. W duchu miłości do przyrody i dziczy, ale nie naiwnego, antropocentrycznego wyrachowania.

Kolektyw Tr@ductores, którego członkinią jest Maja B., postanowił przybliżyć tę ciekawą i pobudzającą intelektualnie perspektywę polskiemu czytelnikowi. “Pustynia” w wersji polskiej, dzięki staraniom kolektywu, ukazała się również drukiem.

————————————————————

Kawka

POST-WZROST. WZROST, CZY CYWILIZACJA?

Wszyscy (oprócz skrajnych wyjątków) mają już świadomość kryzysu jaki nas czeka w wyniku zmian klimatu. Trąby powietrzne, susze i inne anomalia pogodowe już dotknęły Polskę i świat. Stąd też rok 2019 obfitował w liczne protesty osób domagających się zmian. Pomysły na to są różne ‒ od paneli obywatelskich, przez zmianę sektora energetycznego na panele fotowoltaiczne lub Elektrownie Jądrowe (EJ). Choć część z tych rzeczy już się dzieje (jak zmiany w energetyce), w dalszym ciągu światowe emisje CO2 rosną. W 2018 roku osiągnęły rekordową ilość 37,1 mld ton. Wiąże się to ze światowym wzrostem zużycia energii o prawie 3%. Jak więc z tym walczyć? Odpowiedzią jest idea degrowth, po polsku zwana post-wzrostem.

Post-wzrost jest bardzo często mylnie kojarzony i równany z prymitywizmem. Jednak w przeciwieństwie do tego drugiego nie zakłada, że mamy wrócić do lepianek. Mówi o tym, że aby się uratować musimy skończyć ze wzrostem PKB i mierzeniem wszystkiego tą miarą, inaczej cywilizacja padnie, a z nią i samo PKB. Wybór jest prosty ‒ albo zrobimy to teraz sami, albo klimat zrobi to za nas. Wówczas jednak dojdzie do tego w sposób niekontrolowany.

O strategii idei post-wzrostu opowie Kawka, zielony anarchista i uczestnik wielu akcji ekologicznych.

Zapraszamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *