Protest przeciwko tzw. “planowi stulecia” Trumpa.

Wczoraj wieczorem pod konsulatem amerykańskim w Krakowie odbyła się symboliczna akcja solidarnościowa z ludnością Palestyny. Wspólnie z przedstawicielami społeczności palestyńskiej wyraziliśmy swój sprzeciw przeciwko tzw. “planowi stulecia” Donalda Trumpa.

Wszystkim, którzy przybyli by wraz z nami zaprotestować gorąco dziękujemy.

Poniżej nasze oświadczenie:

Walka Palestyńczyków o wolność trwa od dawna. Od dawna też jest ona związana z polityką międzynarodową, w której jedną z głównych ról odgrywają Stany Zjednoczone. Kraj, który nie tak dawno obiecał Kurdom żyjącym w północnej Syrii ochronę, ale dla zachowania dobrych stosunków z Turcją, czyli ze swoim biznesowym partnerem, ochrony tej ich pozbawił. Wtedy, w październiku 2019 roku, protestowaliśmy na krakowskim rynku, by zwrócić uwagę opinii publicznej i wyrazić swoją solidarność z ludźmi, którzy w polityce międzynarodowej i mediach głównego nurtu głosu nie mają. Palestyńczyków również nikt nie słucha i nikt nie pyta o zdanie.

Palestyńczycy żyją obecnie na rozbitym geograficznie terytorium, blisko wschodniej części Morza Śródziemnego, stanowiącym część Bliskiego Wschodu. Jedną częścią jest Strefa Gazy, którą kontroluje Hamas, czyli Muzułmański Ruch Oporu. Drugą częścią jest Zachodni Brzeg Jordanu, czyli teren – nie bójmy się użyć tego słowa – okupowany przez państwo Izrael… Państwo powstałe w 1948 roku za zgodą Organizacji Narodów Zjednoczonych. Organizacji, której siedziba mieści się – co warto mocno podkreślić – w Nowym Jorku.

Dziś spotykamy się, by zaprotestować przeciwko amerykańsko-izraelskiej agresji wobec Palestyńczyków. Ponownie jednym z niechlubnych bohaterów jest Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych. Ponownie też Trump – wielki „sojusznik” Trzeciej Rzeczpospolitej – pokazał na co go stać, gdy do wyboru ma wolność ludzi lub dobry biznes. Warto o tym pamiętać…

26 stycznia 2020 roku Donald Trump przekazał w ręce premiera Izraela, Binjamina Netanjahu, projekt planu nazwanego hucznie „planem stulecia” i „być może ostatnią szansą dla Palestyńczyków”. Na czym miało by to polegać? Palestyńczycy musieliby między innymi zaakceptować i uznać za legalne ogrodzone osiedla, które władze Izraela budują mimo ich sprzeciwu na terenie Zachodniego Brzegu Jordanu. W ramach pakietu „planu stulecia” Palestyńczycy musieliby uznać również, że Jerozolima jest stolicą Izraela, co w grudniu 2017 roku uznał już za fakt dokonany prezydent Trump. Szczegółowych warunków jest oczywiście dużo więcej.

Trudno się sprzeciwiać żądaniom Stanów Zjednoczony, imperialistycznego mocarstwa, które posiada największą armię na świecie, a także Izraelowi, który od kilkunastu lat zajmuje pierwsze miejsce w globalnym rankingu militaryzacji i w 2017 roku był piątym co do wielkości eksporterem broni na świecie. Nie zgadzamy się na to, by jedne nacje rządziły innymi. Fredy Perlman napisał kiedyś, że „Nacjonalizm tylko w zakresie definicji jest przeciwieństwem imperializmu. W praktyce nacjonalizm był – i według nas nadal jest – metodologią prowadzenia imperium kapitału”.

WOLNA PALESTYNA!!!

Federacja Anarchistyczna, sekcja Kraków

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *