Łódzkie pielęgniarki mówią: Dość!

Grupa 40 pielęgniarek łódzkiego szpitala im. Biegańskiego, w którym leczeni są pacjenci zarażeni Covid – 19, w czwartek nie stawiła się w pracy. Wszystkie są na zwolnieniach lekarskich. Oddział F, dedykowany leczeniu pacjentów z koronawirusem, trzeba było ewakuować, wojewoda łódzki uparcie milczy na ten temat i gorączkowo kieruje do pracy w Biegańskim pielęgniarki z innych, łódzkich placówek.

Po siedmiu tygodniach walki z pandemią pielęgniarki mają dość. Dość kilkunastogodzinnej pracy ponad siły, dość strachu o życie i zdrowie swoje i swych najbliższych, dość nieustannej niepewności, czy wystarczy podstawowego sprzętu ochronnego – na kolejny dzień, tydzień, miesiąc epidemii… Dość ciągłej improwizacji, łatania taśmą klejącą i dostawami od wolontariuszy wieloletnich zaniedbań i oszczędności władz, nieudolności i niekompetencji zmieniających się ekip rządzących. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce z cotygodniową porcja masek ochronnych, na pytanie Co się stało na oddziale F? usłyszeliśmy odpowiedź jednej z pielęgniarek: “Nie wytrzymały… bo tak się po prostu pracować nie da.”

Epidemia koronawirusa bezlitośnie obnaża ich skutki dla służby zdrowia. Ani rządowa propaganda sukcesu, zdjęcia uśmiechniętego premiera na tle wyładowanego sprzętem medycznym wątpliwej jakości samolotu, ani powtarzane w liberalnych mediach zaklęcia o “bohaterach w białych kitlach” i oklaski z balkonów, ani poczucie misji nie są w stanie zmienić przerażających realiów zakaźnych szpitali. Nie mogą zastąpić jednorazowych kombinezonów i rękawic, maseczek posiadających atesty czy środków do dezynfekcji, możliwości pracy w bezpiecznych warunkach i odpoczynku umożliwiającego odzyskanie sił, spania i jedzenia posiłków w godnych warunkach. Gdy brakuje tego wszystkiego, personelowi medycznemu pozostaje rola żywej tarczy antywirusowej, zakładnika rządzących elit w walce z epidemią – i w walce o utrzymanie władzy.

W tym samym czasie słyszymy, że sytuacja wraca do normy, że wirus jest pod kontrolą. Że możemy znów bezpiecznie wrócić do galerii handlowych, posłać dzieci do żłobków i przedszkoli, produkować i konsumować aby odciążyć budżet państwa i ratować PKB. Wszystko schodzi na drugi plan, gdy zagrożone są interesy władzy i kapitału, których państwo jest gotowe bronić choćby i po trupach.

Pielęgniarki z Biegańskiego powiedziały: Dość! Dość ratowania finansów państwa za cenę zdrowia i życia personelu medycznego, dość okrągłych słów urzędników Ministerstwa Zdrowia maskujących dramatyczną sytuację szpitali, ich pracowników i pracownic.

Czas, aby całe społeczeństwo również powiedziało Dość! Dość kłamstw, zaklinania rzeczywistości, manipulacji danymi o zachorowaniach i sytuacji epidemiologicznej w imię wymogów bieżącej polityki i interesów finansowych elit. Zanim będzie za późno, zanim dojdzie do tragedii, zanim wszyscy zapłacimy najwyższą cenę za decyzje zaślepionych żądzą władzy przywódców i chciwość ich sojuszników z wielkich korporacji.

Federacja Anarchistyczna sekcja Łódź

 

Obraz może zawierać: tekst
Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *