Trójmiasto – Zielona Fala na ratunek ptakom

Na gdańskim osiedlu Zaspa tamtejsza Spółdzielnia Mieszkaniowa „Młyniec” z pomocą wynajętej firmy alpinistycznej przeprowadziła akcję okratkowywania otworów wentylacyjnych na poddaszach bloków. Zabieg ten miał na celu uniemożliwić dostawanie się do środka ptakom. Został jednak przeprowadzony w okresie lęgowym, gdy ptaki w znajdujących się wewnątrz gniazdach mają młode.
W poniedziałek mieszkanka osiedla pani Katarzyna Kosicka Šprljan wstrząśnięta sytuacją jeżyków i wróbli, które nie mogły dostać się do uwięzionych piskląt, podjęła interwencję. Wspólnie z ornitologami (Stanisław Koniczyna) próbowała na służbach państwowych i spółdzielni wymóc działanie, bo czas naglił i sytuacja coraz bardziej zagrażała życiu piskląt. Policja w ogóle nie chciała przyjąć zgłoszenia, a przysłany przez spółdzielnię alpinista zdjął pojedynczą kratkę (wcześniej założono ich kilkadziesiąt na blokach zgłoszonych przez panią Katarzynę).
Gdy dotarliśmy na miejsce, czekano jeszcze na straż pożarną. Strażacy chwilę oglądali kratki, naradzili się, wykonali telefony i powiedzieli, że niestety, ale nie jest to zadanie dla nich a ich dyspozytor negocjuje ze spółdzielnią i pojechali. Wobec takiej skuteczności instytucji państwowych musieliśmy przystąpić do działania, bo czas mijał. Mimo późnych godzin dostaliśmy się na dachy dwóch bloków (ul. Bajana 7 i 9), rozpięliśmy liny i za pomocą dość nietypowych (choć jak się potem okazało skutecznych narzędzi) usunęliśmy kilkadziesiąt nowo założonych kratek, za którymi uwięzione były pisklęta. Niestety rozbijanie kratek nie mogło się odbyć w ciszy, więc naszej akcji towarzyszyło kilka a może kilkanaście rozmów wyjaśniających z lokatorami. Nie wszyscy dali się przekonać do tego, że warto ratować odcięte ptaki i ktoś wezwał policję. Na szczęście nie miało to żadnych przykrych skutków, a ptaki dostały się do swych gniazd i piskląt.
Niestety nie udało nam się dostać na dach trzeciego ze wskazanych przez p. Katarzyną bloku (Bajana 5), na którym spółdzielnia z całą pewnością również przeprowadzała akcję „zamykania” otworów.
Następnego dnia alpiniści przysłani przez spółdzielnię dokończyli oczyszczanie z kratek, ale wyłącznie na dwóch blokach, które wcześniej w zasadniczym stopniu już „oczyściliśmy”, a na trzeci blok w ogóle się nie udali, na co liczyliśmy. Niestety, gdy dowiedzieliśmy się, że nie podjęli żadnych działań na bloku przy Bajana 5, było już za późno na działania, który dawałby nadzieję na uratowanie piskląt. Sprawa nie jest jednak z naszej strony zamknięta, bo jak widzicie, nadal pozostało wiele spraw do wyjaśnienia.
Walka trwa
P.S. Sprawa była na gorąco relacjonowana na fb przez osoby, które z ogromnym zaangażowaniem prowadziły tę sprawę Katarzyna Kosicka Šprljan i Stanisław Koniczyna, a co pojawiło się w oficjalnych mediach? Oceńcie sami. Brzmi to, jak komunikat spółdzielni, którego dziennikarka chyba w żaden sposób nie próbowała nawet zweryfikować: „Na szczęście sprawa zakończyła się pomyślnie i dosyć sprawnie. Jak się okazało, spółdzielnia mieszkaniowa Młyniec przed rozpoczęciem prac przez firmę remontową dostała zapewnienie, że w środku nie ma ptaków. Gdy zorientowano się, że jest inaczej, rozpoczęto prace nad zdejmowaniem kratek. Pierwsze z nich zostały ściągnięte jeszcze tego samego dnia wieczorem, kolejne zdejmowała straż pożarna, a rano dokończenia zadania podjęła się firma remontowa, która usunęła pozostałe kratki”. Na szczęście informacje zostały natychmiast sprostowane w komentarzach.

Gdzie to jest:
https://goo.gl/maps/qFa9RXtvF5jP7kyg8

Relacje:
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3451510811560733&id=100001055431643

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1205420233129953&id=100009859628522

https://m.trojmiasto.pl/…/Zaspa-Interwencja-w-sprawie-uwiez…

 

 

Zielona Fala Trójmiasto

 

 

 

 

 

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *