Nie dla polskiego wojskowego wsparcia tureckiego terroru!

Polska nie eksponuje medialnie swoich ostatnich misji wojskowych, a właśnie teraz, w grudniu, zaczyna nową. Nasz kraj wysyła kontyngent wojskowy do Turcji „ w ramach działań NATO wzmacniających bezpieczeństwo tureckiego sojusznika” i być może jest to zbieg okoliczności, ale dzieje się to kilka miesięcy po tym, jak Turcy otwarcie zadeklarowali zablokowanie nowych planów obronnych NATO dla Polski i krajów bałtyckich. Wygląda to jak niesmaczny, delikatnie mówiąc, deal polityczny, bowiem Erdogan otwarcie domagał się, by uznać siły kurdyjskie za organizację terrorystyczną, od czego uzależniał swoje poparcie dla planów Sojuszu. Wygląda na to, że PiS-owski obóz rządzący się na to zgodził. Choć oficjalnie polska jednostka w Turcji nie będzie miała charakteru bojowego, lecz rozpoznawcze i wsparcia, to czy wysłanie naszych żołnierzy nie jest listkiem figowym dla mordów dokonywanych przez armię turecką na ludności syryjskiej i kurdyjskiej? Uznanie
tureckich działań w tamtym rejonie jest niedopuszczalne i pomaganie, choćby wizerunkowe, reżimowi Erdogana jest nie do pomyślenia, więc zdecydowanie się sprzeciwiamy wysyłaniu tam polskich żołnierzy. Misja wojskowa w Turcji nie jest jedyną obecnie realizowaną polską misją
w tamtym rejonie. Od kilku lat bowiem na Sycylii stacjonuje polski kontyngent wojskowy, którego zadaniem dotąd było przede wszystkim kampania morska przeciw imigrantom kierującym się do Europy. Misja nazywana „Sophia” zmieniła ostatnio nazwę na „Irini” i ma skupiać się na kontroli handlu bronią i ropą naftową z Libią, ale nie zaprzestajedziałań antymigracyjnych na morzu. Dodatkowo trzeba wspomnieć, że akurat z krajów NATO to Turcja jest militarnie, ekonomicznie i politycznie chyba najbardziej zaangażowana właśnie w konflikt trwający w Libii. Przypomnieć warto jeszcze tylko o bardzo aktywnym wsparciu Turcji dla Azerbejdżanu w walkach z Armenią i o tureckich sporach z Cyprem i Grecją.

NIE dla polskiego wojskowego wsparcia tureckiego terroru!

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *