Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Archiwalia / Trójmiasto /
A+ R A-
Odnosząc się do wywiadu z Tomaszem Sadowskim, założycielem Fundacji Barka (Gazeta Wyborcza z 14 lutego - możesz przeczytać TUTAJ) chciałbym, jako jeden z uczestników i inicjatorów protestu przeciwko budowie osiedli kontenerowych, dodać kilka kwestii. Byłem i jestem przeciwnikiem tego projektu z paru zasadniczych powodów. Niektóre z nich nie znajdują odzwierciedlenia w wywiadzie z Tomaszem Sadowskim, co jest rzeczą zrozumiałą - szef Barki odnosi się bowiem zasadniczo tylko do tego, co uparcie powtarzają urzędnicy argumentując za kontenerami: "Tam mieszkać będzie tylko patologia, uciążliwi sąsiedzi". Sądzę jednak, że dobrze byłoby przybliżyć je Czytelnikom.

Trójmiejskie media obiegła dziś informacja o – podobno fałszywych – pismach informujących mieszkańców lokali komunalnych o nadchodzących podwyżkach czynszów. Podają one wysokość nowej stawki czynszowej oraz ulg, o które będą mogli ubiegać się najemcy (z uwzględnieniem progów dochodowych, od których ulgi te przysługują). Pisma podpisane są przez Gdański Zakład Nieruchomości Komunalnych i pojawiły się na drzwiach budynków w co najmniej kilku dzielnicach miasta.

W artykule Dziennika Bałtyckiego pt. „Gdańsk uruchamia Centrum Treningu Umiejętności Społecznych dla dłużników lokali komunalnych” wiceprezydent Lisicki zaprezentował finansowany przez miasto nowy projekt rozwiązywania problemów społecznych związanych z kryzysem mieszkalnictwa komunalnego w Gdańsku.

Główny Urząd Statystyczny podał dane na temat liczby mieszkań oddanych do użytku w 2010 r. Zgodnie z nimi w ubiegłym roku wybudowano 136 tys. mieszkań, czyli o 24 tys. mniej niż w 2009 r. i o 29 tys. mniej w porównaniu z 2008 r.

Z danych GUS wynika, że w Polsce powstają głównie mieszkania indywidualne i budowane na sprzedaż lub pod wynajem. W ubiegłym roku wybudowano 70 tys. tych pierwszych i 53 tys. drugich. Zarazem oddano do użytkowania jedynie 7 tys. mieszkań zakładowych, komunalnych oraz społecznych czynszowych.

Pod koniec grudnia media ujawniły, że urzędnicy gdańskiego magistratu w godzinach pracy przesiadują na internetowych forach, pisząc nieprzychylne – a często wręcz obraźliwe – komentarze na temat grup sprzeciwiających się polityce prezydenta Adamowicza. Na celowniku urzędniczych komentarzy znaleźli się przede wszystkim aktywiści Grupy Inicjatywnej „NIC O NAS BEZ NAS”.

http://www.wybrzeze24.pl/gazeta-gdanska-temat-dnia/

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271

 

Pochodzenie internetowych ataków udało się zlokalizować dzięki śladom pozostawionym przez autorów komentarzy na forum grupy NONBN, na którym użytkownik o pseudonimie Kab w godzinach pracy urzędów szeroko komentował działania grupy przeciwko polityce mieszkaniowej miasta. Kab łączył się z internetem z adresu IP 81.95.206.33 – adres ten należy do Urzędu Miasta Gdańska.

Ci cholerni anarchiści

07 stycznia 2011 r. Dział: Publicystyka
Od chwili zaistnienia twórczego fermentu w Trójmieście, którego jednym z przejawów jest działalność lokatorska pod szyldem Grupy Inicjatywnej "Nic o nas bez nas" (NONBN), miejscowe władze próbują zabezpieczać się przed nim w różny, czasem zabawny sposób. I tak, od jakiegoś czasu czytelnicy gdańskiej prasy i tematycznych stron internetowych mają możliwość czytać dzieła wiceprezydenta Lisickiego, prezydenta Adamowicza i ich nadwornych propagandzistów, gdzie zamiennie używa się terminów “Nic o Nas Bez Nas” i “anarchiści”. Nijak nie można wytłumaczyć tym PO-litrukom, że w działalność pod szyldem NONBN angażuje się mniej więcej tyle samo osób o poglądach anarchistycznych, co wyznawców udomowionego liberalizmu, etatystycznego konserwatyzmu, demokracji obywatelskiej, a znaleźli by się pewnie w tym gronie także różnej maści socjaliści i libertarianie. W “miastowych” blogach i gadzinówkach NONBN to anarchiści i tyle. Jak wytłumaczyć to uproszczenie?

5 stycznia w Gdańsku odbyła się wystawa zdjęć i debata na temat osiedli kontenerowych zorganizowana przez Federację Anarchistyczną (FA) i Inicjatywę Pracowniczą (IP) z Trójmiasta i Poznania oraz gdańską Grupę Inicjatywną „Nic o Nas Bez Nas”. Trwający od dłuższego czasu spór pomiędzy środowiskiem anarchistycznym w Gdańsku, a władzami tego miasta, dotyczący polityki mieszkaniowej, szeroko relacjonowany przez lokalną prasę, spowodował, iż na debatę wstawiło się blisko 100 osób. Świetlica „Krytyki Politycznej”, w której odbyło się spotkanie, pękała w szwach.  Przyszli działacze różnych organizacji (obok wyżej już wymienionych np. Młodzi Socjaliści), radni PiS i SLD, przedstawiciele organizacji pozarządowych, pracownicy ośrodków pomocy społecznej i zwykli lokatorzy związani z „Nic o Nas Bez Nas”, a także regionalna prasa, która dziś relacjonuje szeroko to wydarzenie.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza, Grupa Inicjatywna „NIC O NAS BEZ NAS” oraz Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań zapraszają do udziału w panelu dyskusyjnym poświęconym nowej polityce barakowej, połączonym z wystawą zdjęć ukazujących rzeczywistość polskich osiedli kontenerowych.

Mieszkańcy miast oczekujący w długich kolejkach do mieszkań socjalnych, są traktowani przez władze polskich miast jako problem, który trzeba załatwić najprostszym i najtańszym kosztem. Wobec braku chęci i funduszy na rzeczywistą pomoc osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, szybkim i łatwym wyjściem staje się umieszczenie ich w kontenerach mieszkalnych na obrzeżach miast. Czy rzeczywiście jest to rozwiązanie problemu, czy raczej próba ukrycia go przed resztą społeczeństwa?

Niezwykle serio traktuję budowę społeczeństwa obywatelskiego – mówił przed wyborami Paweł Adamowicz i zapowiadał, że jego administracja dołoży wszelkich starań, aby usprawnić proces konsultacji społecznych i lepiej informować mieszkańców o swoich planach. Szumnie zapowiadana budowa społeczeństwa obywatelskiego, która miała być “konikiem” Adamowicza okazała się być cherlawą szkapą, i to już w kilka tygodni po wyborach.

Oto prawa ręka Adamowicza – Maciej Lisicki – otrzymał zaproszenie do uczestnictwa w debacie “Kontener – narzędzie segregacji społecznej?”, na której miałby szansę przedstawić swoje zamierzenia odnośnie budowy w Gdańsku osiedla kontenerowego oraz zastanowić się nad argumentami osób uznających takie plany za niedopuszczalne. Na łamach mediów Lisicki zapewniał, że nie uchyli się od merytorycznej dyskusji, jednak kiedy przyszło co do czego odmówił udziału w debacie zasłaniając się szeregiem niepoważnych wymówek.

14 grudnia 2010 r. o godzinie 9.00 komornik dokonał eksmisji domu państwa Ostrowskich w Nowej Soli. Eksmisji próbowało zapobiec ok. 20 działaczy Inicjatywy Pracowniczej i Federacji Anarchistycznej z Nowej Soli i Poznania, zostali jednak zaatakowani przez kilkudziesięciu funkcjonariuszy prewencji policji, 6 osób trafiło na komisariat przy ul. Piłsudskiego. Komornik wchodził do domu przez, wczesniej wybite, okno. Około godziny 15.00 wszyscy zatrzymani zostali wypuszczeni, postawiono im zarzuty m.in. naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji i utrudniania wykonywania czynności służbowych. Część zatrzymanych była przez cały czas pobytu na komisariacie w zakutych kajdankach, wszystkim zabrano z portfeli pieniądze "na poczet kary". Najprawdopodobniej dzięki ogólnopolskiej akcji solidarnościowych telefonów i zainteresowaniu mediów, nie zatrzymano ich na dłużej.

11 marca trójmiejska sekcja Federacji Anarchistycznej wzięła udział w rozmowach z przedstawicielami władz Gdańska. Spotkanie dotyczyło planowanych na przyszły rok drastycznych podwyżek czynszów w mieszkaniach komunalnych i dobitnie pokazało, że obecna polityka miasta ma się nijak do faktycznych oczekiwań mieszkańców oraz to, jak niesamowicie aroganccy są neoliberałowie rządzący dziś Gdańskiem. Zapraszamy do przeczytania relacji z rozmów.