Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Artykuły / Działania FA / Łódzkie /
A+ R A-
Artykuły filtrowane wg daty: września 2016

Strajk kobiet

29 września 2016 r. Dział: Informacje FA

Czarna flaga po raz pierwszy została użyta w 1831 roku przez
strajkujących francuskich robotników. Towarzyszyło jej hasło: Żyć
pracując albo umrzeć walcząc! Anarchistka Louise Michel pisała, że
czarna flaga jest flagą strajków i flagą tych, którzy są głodni.
Współcześnie czarny sztandar jest symbolem ruchów anarchistycznych i
antypaństwowych na całym świecie (często w różnych wariantach, w tym
czarno-fioletowy — anarcho-feministyczny). Dzisiaj czarną flagę
zawieszają kobiety w Polsce, ponieważ właśnie rozpoczyna się Strajk
Kobiet! Największe we współczesnej polityce powstanie społeczne,
sprowokowane nieludzkim projektem ustawy całkowicie zakazującej aborcji,
który właśnie procedowany jest przez Sejm. Federacja Anarchistyczna
dołącza do Strajku Kobiet i wzywa do obywatelskiego nieposłuszeństwa!

 

 

W środę (28 września) o godzinie 11:00 Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów przy wsparciu Federacji Anarchistycznej, zablokowało eksmisję „na bruk” trzech osób z mieszkania przy ul. 28 Czerwca. Mieszkanie należy do Spółdzielni Mieszkaniowej im. Hipolita Cegielskiego, gdzie prezesem zarządu jest Waldemar Witkowski – polityk, działacz spółdzielczy, były wicewojewoda wielkopolski, od 2006 r. przewodniczący Unii Pracy.

 

Bulwersujące przy tej eksmisji było kilka kwestii. Po pierwsze, jedna z osób, która miała być eksmitowana to mężczyzna, który od dziewięciu lat leży sparaliżowany. Żona podaje mu leki, jedzenie i płyny specjalną pompą.

 

Po drugie, lokatorzy zostali skreśleni z listy przydziału na mieszkanie socjalne (sprawa w toku, wyjaśniana w ZKZL). Od tygodnia WSL prowadziło rozmowy z zarządem ZKZL, aby lokatorzy otrzymali kolejna ofertę mieszkania socjalnego, odpowiednią dla osoby niepełnosprawnej. Poprzednia dotyczyła lokalu na poddaszu, gdzie nie było możliwości wniesienia chorego na noszach. Niestety samo pismo, że miasto złoży kolejną ofertę lokatorom, nie załatwiało sprawy. Wierzyciel był zdeterminowany przeprowadzić eksmisję.

 

O godz. 11:00 w mieszkaniu pojawił się komornik ze ślusarzem. Przyszły pracownice z MOPR i miejskiego Biura Spraw Lokalowych oraz prawnik reprezentujący wierzyciela. Nie krył swojej niechęci wobec działaczy i działaczek WSL, którzy byli zdeterminowani powstrzymać wysiedlenie. W ostatniej chwili prawnik spółdzielni dostał odgórne polecenie odroczenia eksmisji na około dwa miesiące, do otrzymania nowej oferty lokalu socjalnego.

 

Konflikt z jednej strony był wynikiem krótkowzroczności pracowników ZKZL (co do wskazania lokalu socjalnego), jak też wierzyciela, którego bezwzględność wobec sparaliżowanego lokatora była zaskakująca.

W polskiej polityce ostatnio dużo się dzieje, zmiany dotyczą wielu aspektów. Wiele z nich przyciąga uwagę społeczeństwa, jest szeroko omawianych. Mimo to mało osób zwraca uwagę na wpływ zmian na kobiety.

Pozornie żadna z wielkich reform nie dotyczy kobiet bezpośrednio. W rzeczywistości kilka z nich diametralnie zmienia ich sytuację.

Najgłośniejsza reforma rządu PIS to program 500+ czyli 500 zł miesięcznie na drugie (i kolejne dzieci w rodzinie). Pieniądze przysługują także za pierwsze (jedyne) dziecko w przypadku niskich dochodów. Ta część programu w niektórych przypadkach może negatywnie wpłynąć na sytuację kobiet. Matki, które niewiele zarabiają, ale jednak pracują, być może zrezygnują całkowicie z życia zawodowego. Zwykle będzie to kobieta bowiem to ona mniej zarabia (nawet jak wykonuje taką samą pracę jak mężczyzna), to ona powinna być kapłanką domowego ogniska. Kobiety które zrezygnują z legalnej pracy prawdopodobnie będą dorabiały na czarno ewentualnie zajmą się rodzeniem kolejnych dzieci. Staną się jeszcze bardziej zależne od mężczyzn (nie będą posiadały własnych pieniędzy). Ponieważ nie istnieje w Polsce prawie żadna pomoc kobietom wracającym na rynek pracy, zwłaszcza w wieku średnim, zostaną one przymusowo bezrobotne. Jak będą chciały przejść na emeryturę okaże się, że należą im się żałosne grosze. Ponieważ nie będzie to duża grupa kobiet i nie ucierpi na tym rynek pracy (wbrew obiegowej opinii biuro prasowe Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stwierdziło, że nie dysponuje danymi, które potwierdzałyby masowe odchodzenie z pracy, a np. Jeronimo Martins, właściciel sieci Biedronka stwierdza z kolei, że po wprowadzeniu 500+ nie zauważono w firmie zwiększonej rotacji pracowników.1) grupa ta zostanie nie zauważona, bez żadnego instytucjonalnego wsparcia.

Rząd PIS-u postanowił także reformować oświatę. Zaczął od zniesienia obowiązku szklonego dla sześciolatków. Szybko okazało się, że 6-letnie dzieci, które zostaną w przedszkolach zabiorą miejsca dla 3-latków. Małe dziecko nie ma przedszkola? No to mama nie może iść do pracy, bo przecież opiekunka kosztuje majątek, prywatne przedszkole również.

Absurdem jest także właśnie głosowana ustawa w sprawie In Vitro – rządowego programu dzięki któremu urodziło się 5300 dzieci. Jest to procedura niezwykle droga, a rządowy program zakończył się w lipcu. Obecny projekt ustawy praktycznie uniemożliwia korzystanie z niej, wprowadzając takie środki „bezpieczeństwa” (zamrożonych zarodków, a nie ciąży!), że metoda leczenia będzie mniej skuteczna.

Wcześniejsze zmiany dotyczyły kobiet, które były matkami. A co z tymi które nie chcą mieć dzieci? Dla nich też jest dobra zmiana. We wrześniu wycofano ostatni, najpopularniejszy preparat o nazwie Patentex oval. Pozostała jedynie antykoncepcja dla mężczyzn (prezerwatywy). Zresztą jaka antykoncepcja i edukacja seksulana - nikt nie będzie nam deprawował dzieci. A co jak już kobieta zajdzie w ciążę, to może aborcja? Absolutnie nie. Być może nie dojdzie do zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej ale na legalną aborcję nie ma co liczyć. Przeciwnicy aborcji czują wiatr w żaglach i wywierają wpływ na lekarzy i szpitale aby na wszelkie sposoby ograniczały prawo do aborcji.
Na nic protesty społeczne. Nawet jeżeli nie dojdzie do całkowitego zakazu aborcji to lekarze będą ich wykonywać coraz mniej (zawsze się coś wymyśli np. więcej wymaganych papierków przed zabiegiem, ograniczenie liczby miejsc w których tego rodzaju zabiegi są wykonywane itp. itd.).

I w ten sposób stworzymy piękną katolicką rodzinę, czy raczej PIEKŁO KOBIET.

1K. Fejfer, 500+ Parę faktów, wiele mitów [w:] WWW: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20160908/500-pare-faktow-wiele-mitow

Zapraszamy wszystkich na pokaz filmu „Społeczeństwo spektaklu” w reżyserii Guy Deborda – francuskiego stratega, rewolucjonisty, teoretyka sytuującego się między marksizmem a anarchizmem, antyfilmowego filmowca i antyfilozoficznego filozofa, jednej z najważniejszych intelektualnych postaci lat 60.

debord-grafika

Film przedstawia krytykę nowoczesnego społeczeństwa. „Przedstawia” jest tu właściwym słowem, albowiem warstwa wizualna dzieła jest – w zależności od celu – a to dodatkiem do prezentowanych tez, a to „przeszkadzajką”, która ma zadziwiać i sprawdzać skupienie widza. „Widz” również jest tu słowem-kluczem, ponieważ to właśnie postać zniewolonego „zbioru jednostek-widzów”, które ze względu na panującą alienację nie są ani kolektywem, ani jednostkami jako takimi, jest dzisiejszą formą przejawiania się ludzkości jako takiej.

Debord wyrusza ze swym filmem na przygodę całościowej krytyki współczesnego mu „upadłego świata”, społeczeństwa towarowego, które – jak ukazuje – przejawiać się może zarówno w wersji bardziej leseferystycznego kapitalizmu, jak i obiektywnie zamordystycznego „realnego socjalizmu”. Są to obie strony tego samego społeczeństwa, które zatraciło autentyczne życie na rzecz reprezentacji.

Pomimo różnorodnych zmian społecznych, które zaszły od czasu nakręcenia filmu, np. załamania się dwóch politycznych obozów w jeden, globalny i hybrydyczny (co Debord zresztą opisał), film wciąż szokuje swoją brutalną aktualnością.

Te i inne wątki zostaną poruszone w czasie dyskusji, która odbędzie się po projekcji filmu. Serdecznie zapraszamy.

Projekcja odbędzie się 25 września (niedziela) o 18:00 w klubie Alchemia, ul. Estery 5.

Wszyscy aresztowani są już wolni!

22 września 2016 r. Dział: Polska

Zawiadamiamy, że cała warszawska trójka jest już na wolności.

Po niemal 4 miesiącach absolutnej izolacji udało się wyciągnąć ich z aresztu.
To zwolnienie dowodzi, jak słabe są policyjne dowody i jak bardzo “niezbędne czynności” prokuratury były grą na czas, pt. areszt wydobywczy.
Dowodzi też, że kampanie solidarnościowe, mają sens – nie tylko moralny, ale też realny.

Co można teraz zrobić?
Kampania solidarnościowa nadal trwa – właściwy proces karny dopiero przed nami. Zatrzymani nadal potrzebują naszego wsparcia, najbardziej w sferze informacyjnej i finansowej. Pieniądze przydadzą się na prawników i zwrot kaucji. Szerzenie obiektywnej, nie-policyjnej wiedzy o tej sprawie i represjach także realnie poprawi ich szanse procesowe i zabezpieczy środowisko przed dalszymi represjami. Organizujcie zbiórki, spotkania, wydarzenia, niech krążą plakaty, ulotki, broszury i niniejsza strona.

Czego robić nie warto?
Moment wyjścia aresztowanych to moment wytężonej uwagi służb – w ostatnich dniach widuje się coraz częśćiej tajniaków i policjantów obserwujących miejsca ważne dla ruchu i próbujących infiltracji. To najgorszy moment na plotkowanie, spekulowanie, zmyślanie faktów, przypisywanie sobie lub komuś win, zasług, wiedzy o sprawię i jakiekolwiek działania oparte na niepełnych/fałszywych informacjach.

Jeśli chciałbyś się skontaktować z oskarżonymi, zastanów się, czy jesteś kimś z ich najbliższych. Jeśli nie – daj im odetchnąć i odpocząć – będzie jeszcze czas, by nasze ścieżki nie raz się przecięły.

Tymczasem – dziękujemy jeszcze raz wszystkim zaangarzowanym osobom i grupom!

Solidarność przynosi wolność!

Obóz Wolnościowy – relacja

21 września 2016 r. Dział: Podkarpackie

Na Wędrowny Obóz Wolnościowy wyruszyliśmy z pewnymi obawami. W szczególności o pogodę, jak i nową formę aktywności w sekcji rzeszowskiej.

Po sprawnym dotarciu na miejsce i rozbiciu namiotów, postanowiliśmy wyruszyć na bieszczadzkie wzniesienia. Osiągniętym celem była Mała i Wielka Rawka. Sąsiadujące z sobą szczyty przywitały nas mocnym wiatrem i widoczną już jesienną aurą, a mgły dodawały uroku tym miejscom.

Zarówno wyjście, jak i zejście obfitowało w wielorakość wątków dyskusji rozpoczętych jeszcze w autobusie. Ich apogeum osiągnięte zostało przy wieczornym ognisku, do którego prócz nas, dołączyli pozostali w schronisku amatorzy bieszczadzkich szlaków. Wielu zaciekawionych naszymi informacjami i koncepcjami dopytywało o szczegóły, stronę internetową, kontakty. Nawiązane zostały nowe znajomości, a niektórzy z nas spotkali starych znajomych, którzy na jakiś czas związali się z tą krainą lub wędrowali jak my. Jak to w bieszczadzie, śpiewom i dyskusjom nie było końca, znoszone z lasu drzewo co rusz znikało w płomieniach i dopiero chłodny przedświt zapędził nas do namiotów.
Późny poranek przyniósł niespodziankę, jak się okazało, sprawcą której był grasujący w okolicy lis chytrusek. Nie był to jego pierwszy wyczyn, a w naszym przypadku podprowadził pozostawioną w namiocie żywność. Śniadanie uskuteczniliśmy wspierając się tym co zostało.
Tego dnia podziwialiśmy widoki z i sam masyw Połoniny Caryńskiej, a po późnym obiedzie w Ustrzykach Górnych, w trakcie powrotu do bazy, zostaliśmy zroszeni słabym deszczem i zaczęliśmy odczuwać trudy wędrówki.

Pomimo od czasu do czasu padającej mżawki, wieczór nabrał rozmachu w schroniskowej świetlico-jadalni, gdzie dość ciasno stłoczeni wędrowcy, pijąc różnorakie płyny, śpiewali, dyskutowali, a nawet udało się rozegrać kilka partii szachów. Jak i w poprzedni wieczór, tak i w ten dyskusje weszły głęboko w noc i nasze jestestwa.
W skromnym, kilkuosobowym gronie, bo nie wszystkim udało się dojechać, wróciliśmy w niedzielę z nowym zapałem i pomysłami do dalszych zmagań z rzeczywistością. Mamy nadzieję, że czekają nas kolejne wyjazdy w ramach Wędrownego Obozu Wolnościowego. Więc do zobaczenia.

 

 

FA Rzeszów

Niedawno ukazał się klip z siódmej edycji wolnościowej ligi sportów walki Freedom Fighters, która odbyła się w czerwcu w Poznaniu. Miłego oglądania!
https://www.youtube.com/watch?v=DE3Dgjnc6cs

Dzisiaj odbyło się posiedzenie w sprawie zażalenia na przedłużanie aresztu trójki zatrzymanych. Sędzia przychylił się do wniosku i wyznaczył 20 tysięcy złotych kaucji za każdego z nich.

Na zebranie środków mamy dokładnie tydzień. Jeśli w tym czasie uda się przekazać odpowiednie środki, zatrzymani zostaną zwolnieni z aresztu i będą w zamian pod stałym nadzorem policyjnym.

60 tysięcy złotych to majątek, którego oczywiście nie mają ani rodziny zatrzymanych ani ich przyjaciele. Zebranie takiej kwoty w tydzień jest wyzwaniem graniczącym z możliwością, dlatego apelujemy o wsparcie. Jeśli możesz wesprzyj ich finansowo albo przekaż dalej apel o zbiórkę środków – każda złotówka przybliża nas do wydostania chłopaków zza krat.

Wyjście z aresztu oznacza dla trójki anarchistów przerwanie codziennych tortur, jakim są poddawani od ponad 3 miesięcy w czasie pobytu w całkowitej izolacji.
Nie możemy pozowolić, aby ta szansa przepadła!

Wpłat można dokonywać na konto:

Account Holder: VpKK e.V.
IBAN: DE 4085 0205 0000 0361 5700
BIC: BFSWDE33DRE
Bank für Sozialwirtschaft
Tytuł: Donation ABC Warsaw \ ACK Warszawa

WAŻNE: Nie zapomnij o adnotacji “Donation ABC Warsaw” lub “ACK Warszawa”! Bez niej nie będzie wiadomo, że przekazywana przez Ciebie dotacja jest przeznaczona na wsparcie dla trzech anarchistów z Warszawy.

 

za:wawa3.noblogs.org oraz www.ack.most.org.pl

Nie sposób dziś nie znać terminu Państwo Islamskie (znanego także pod akronimami ISIS lub Da’isz). Stało się ono bardzo szybko nowym, współczesnym straszydłem, które podobno puka do bram Europy, a nawet je przekracza zmieszane z tłumem uchodźców. Dwójka francuskich dziennikarzy – Olivier Hanne i Thomas Flichy de la Neuville – autorów książki „Państwo Islamskie. Geneza nowego kalifatu” stara się przeprowadzić czytelnika, przez genezę, historię i współczesność tego geopolitycznego tworu. Istotne dla powstania Da’isz jest kilka czynników. Pierwszoplanowym są problemy społeczne Iraku, zarówno te z czasów Saddama Husajna, jak i te powstałe po amerykańskiej agresji. Jak piszą autorzy: „Narodziny Kalifatu Islamskiego nie są wydarzeniami ani przypadkowymi ani niepojętymi. Jego pojawienie się jest odpowiedzią na dające się zdefiniować czynniki związane z procesem rozpadu Syrii, a potem Iraku.” Wewnętrznie podzielony Irak, ze wspieraną przez reżim Saddama mniejszością sunnitów, wiecznie podejrzewanymi o sprzyjanie sąsiedniemu Iranowi szyitami oraz domagającymi się autonomii Kurdami od momentu swego powstania był państwem stworzonym sztucznie i podtrzymywanym przez kolejne reżimy. Zarówno polityka Husajna, jak i działania wojsk USA, Wielkiej Brytanii i Polski nie  rozwiązały palących problemów społecznych i konfliktów narodowościowych i religijnych, a jedynie je zaostrzyły. O bezpośrednim wpływie zachodniej okupacji na powstanie Da’isz świadczy fakt, że spora część dowódców wojskowych jak i sam przywódca Państwa Islamskiego (Abu Bakr al-Baghdadi) przeszło przez amerykańską niewolę w trakcie okupacji Iraku. Hanne i Flichy de la Neuville opisują biografię al.-Bahdadiego następująco: „Jego początkowa kariera jest typowa dla młodego religijnego uczonego, jednakże inwazja amerykańska 2003 roku sprawiła, że włączył się w zbrojny ruch oporu. Zajmował tam wysokie stanowiska – był odpowiedzialny za sieć rekrutacyjną. Został namierzony przez armie amerykańską, w październiku 2005 był celem ataku powietrznego, w tym samym roku został też zatrzymany. Przetrzymywany w areszcie radykalizuje się i nawiązuje kontakty z ludźmi zbliżonymi do grupy Abu Umara”. Amerykanie sami zwolnili go z więzienia w 2009 roku. Można więc śmiało stwierdzić, że amerykański system więzienny w okupowanym Iraku sam stworzył swojego najgroźniejszego przeciwnika, a następnie go uwolnił.Po obaleniu Husajna, bogactwa roponośnego Iraku stały się cennym łupem, nie tylko dla ponadnarodowych korporacji, ale również dla lokalnych grup terrorystycznych. Ropa zaczęła napędzać nie tylko zachodnie SUVy tak chętnie używane przez irackich rebeliantów, ale rozpalała również polityczno-religijny ekstremizm. Szybki zysk najwyraźniej przesłonił amerykańskim strategom długofalowe konsekwencję destabilizacji regionu. „Po roku 2003 Stany Zjednoczone przejęły większość kontraktów na wydobycie, potem jednak w Iraku zrodziła się potężna konkurencja między wieloma inwestorami: Exxon (Unia Europejska), British Petroleum (Wielka Brytania, Holandia), Łukoil (Rosja), China National Petroleum Corporation”. Najwyraźniej dla większości doradców i ekspertów z think-thanków pracujących dla amerykańskiego rządu ważniejsze było zajmowanie się umiejętnym rozgrywaniem „energetycznego współzawodnictwa” niż rozwikłanie społecznych problemów Iraku. „Zainstalowane w 2003 w Iraku władze stosowały zasadę podziału ważnych stanowisk na podstawie kryteriów wyznaniowych i etnicznych (…) Pomoc Zachodu w odbudowie kraju skupiła się na instalacjach naftowych. Systematycznie faworyzowano przedsiębiorstwa amerykańskie (…) Koniec obecności amerykańskiej przypieczętował los tego umierającego państwa, którego wszystkie ministerstwa działały na rzecz własnych interesów – regionalnych lub etnicznych”. Tam gdzie zabrakło władzy państwa tam zjawił się nowy twór w postaci Da’isz.Podobnym brakiem wyobraźni  Stany Zjednoczone wykazała się przy okazji wojny domowej w Syrii, dozbrajając rebeliantów walczących z reżimem prezydenta Asada: „W marcu 2011 pokojowe manifestacje w wielu miastach Syrii wstrząsnęły reżimem Baszara al-Asada. Ruch opozycyjny, choć krwawo stłumiony przez państwowe służby bezpieczeństwa, nabierał siły. Doszło do dezercji oficerów, którzy utworzyli Wolną Armię Syryjską o nastawieniu laickim”. Trwający konflikt sprzyjał jednak napływowi ochotników spoza Syrii, których rebelianci nie potrafili kontrolować. „W ciągu kilku miesięcy – po wstępnej fazie – Syria przeszła w stadium konfrontacji religijnej: większość sunnicka (70%) stanęła naprzeciw mniejszości – front sunnicki przeciwko frontowi szyickiemu i alawickiemu, z którym wkrótce sprzymierzyły się mniejszości chrześcijańskie”. Wojna pozwoliła bojownikom Państwa Islamskiego nabrać doświadczenia militarnego i wzmocnić organizację. „Co więcej, korzystając z zachodnich błędów i pomocy wojskowej udzielanej rebelii przeciwko Baszarowi al-Asadowi z inicjatywy Stanów Zjednoczonych i Europy, rozmaite maleńkie ugrupowania – laickie i syryjskie, dżihadystowskie, często zagraniczne, przejmowały szczodrze rozdawaną lekką broń (karabiny, granaty, granatniki i inne). Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w militarne szkolenie rebeliantów syryjskich, z których większość stała się żołnierzami Państwa Islamskiego jest oczywiste: co najmniej 200 żołnierzy Wolnej Armii Syryjskiej przeszło szkolenie wojskowe u Amerykanów w Jordanii na początku roku 2013”. Najwyraźniej amerykańscy stratedzy nie odrobili lekcji z historii wspierania mudżahedinów w lat 80’tych w Afganistanie, które doprowadziło do powstania Al.-KaidyGłówną zaletą książki Hanne’go i de la Neuville’a jest wyjście poza uproszczone, europocentryczne postrzeganie islamu i Bliskiego Wschodu, które traktuje wszystkich wyznawców tej religii i wszystkie społeczności krajów arabskich jako jednolitą masę. Rozwoju ISIS nie da się bowiem wyjaśnić bez zrozumienia wewnętrznego zróżnicowania w ramach islamu. Sięgnięcie do historycznego znaczenia idei odrodzenia Kalifatu pozwoliło Da’isz odróżnić się od swojego głównego konkurenta Al-Kaidy. Stanięcie zdecydowanie po stronie sunnizmu nadało działaniom Państwa Islamskiego zupełnie innego wymiaru niż postawa mocno internacjonalistycznych i mniej doktrynalnych religijnie komórek Al-Kaidy. Walka o rząd dusz w świecie muzułmańskim zyskała nowy wymiar w działaniach Państwa Islamskiego również dzięki umiejętnemu wykorzystywaniu mediów, profesjonalizacji przekazu propagandowego, jak również celowemu okrucieństwu i radykalizmowi. Da’isz na zajętych terenach pokazuje, że w wymiarze ideologiczno-religijnym jest absolutnym hegemonem. W zestawieniu z umiejętnie sprawowaną polityką społeczną na kontrolowanych terenach, elastyczną organizacją wojskową (której nie paraliżują zabójstwa kolejnych dowódców), protopaństwo zyskuje kolejne obszary i zwolenników. Istotne jest również umiejętne dbanie o budżet, zasilany podatkami, dochodami z kradzieży („430 milionów z rabunków banków w Mosulu i w radach prowincji”), porwaniami oraz nielegalnemu handlowi ropą naftową. To ostatnie źródło dochodów jest dla ISIS szczególnie ważne: „Da’isz kontroluje 60% obszarów roponośnych Syrii i jedynie 10% Iraku. Przyłączenie pól naftowych na zachód od Mosulu (Nadyma, Al-Kiraja), Tikritu i Al-Falludży spowodowało bardzo dochodowy nielegalny eksport szczególnie do Jordanii i Turcji. Potwierdza to zmniejszenie się sprzedaży benzyny na legalnym rynku tureckim”.Dla zrozumienia fenomenu Państw Islamskiego, ważne jest również zapoznanie się z lokalnymi uwarunkowaniami Bliskiego Wschodu. Wówczas nie będzie nas dziwić, że tak intensywnie rzekomo walcząca z Da’isz Turcja, potrafi równocześnie zaopatrywać się w ropę u swojego wroga. Interesy państw regionu i poszczególnych grup etnicznych, w tym przede wszystkim Kurdów, mają niebagatelne znaczenie dla utrzymywania się stanu chaosu i permanentnej wojny, która z kolei napędza rekrutów dla Da’isz. Kluczowe znaczenie ma też polityka reżimu w Arabii Saudyjskiej, którego wieloletnia współpraca z armią USA stanowi dla Państwa Islamskiego swoistą legitymizację dla tworzenia własnej alternatywy wobec dynastii Saudów. Wsparcie finansowe płynące dla dżihadystów z Kataru, niepewne trwanie Irackiego państwa, postawa Izraela i Egiptu oraz oczywiście meandry geopolitycznych rozgrywek USA… wiele czynników ma wpływ na dalsze trwanie lub upadek Państwa Islamskiego. Autorzy starają się również nakreślić jak może wyglądać przyszłość Państwa Islamskiego. Nie jest to jednak wróżenie z fusów, czy straszenie falą „uchodźców-terrorystów”, tylko racjonalne przedstawienie kilku scenariuszy i określenie interesów poszczególnych graczy (zarówno tych lokalnych, jak i globalnych). Książka jest więc obowiązkową lekturą dla tych, którzy chcą spróbować zrozumieć, czym jest Da’isz na podstawie rzetelnych materiałów, bez konieczności wsłuchiwania się w potok propagandowych tez i półprawd serwowanych przez różnej maści medialnych „ekspertów”.
Olivier Hanne, Thomas Flichy de La Neuville „Państwo Islamskie. Geneza nowego kalifatu”, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa 2015, tłumaczenie Janusz DaneckiŁukasz Weber
Przedruk z www.rozbrat.org

Zapraszamy są na szóste z kolei spotkanie Laboratorium Myśli!

Laboratorium Myśli to cykliczne spotkania dyskusyjne wokół tekstów, bez podziału ról na uczących i uczonych, czy ekspertów i laików. Podczas najbliższego spotkania skupimy się na artykule Collina O’Malley'a "Tworzenie rewolucyjnego anarchizmu".

Spotkanie odbędzie się w niedzielę 18.09, o godzinie 17:00 w Massolit Books & Cafe (ul. Felicjanek 4).

Link do artykułu: https://czarnyczerwony.wordpress.com/2016/09/13/tworzenie-rewolucyjnego-anarchizmu/

Wydarzenie w serwisie Facebook: http://bit.ly/2cll8B0

Nie jest tajemnicą, że policja już od dawna ma problem z anarchistami. Świadczy o tym mnogość spraw sądowych wytaczanych aktywistom i aktywistkom przez policję i szczególne upodobanie mundurowych do paragrafu 222, za którym funkcjonariusze ukrywają własne nadużycia. W tym paragrafie kryje się też ich niemoc w starciu z ludźmi, dla których pogrożenie policyjną pałką to zdecydowanie za mało, by zrezygnować z czynnego oporu wobec władzy i kapitału. Widzimy to podczas pikiet i demonstracji, widzimy to w mniejszych miejscowościach, gdzie policja histerycznie reaguje na pojawiające się tam plakaty o treści „Stop policyjnej przemocy, przeciwko państwu stanu wyjątkowego”. Doświadczamy tego podczas zatrzymań i przesłuchań na komisariatach i w salach sądowych, podczas ulicznych akcji oraz – nierzadko – we własnych domach i w pytaniach sąsiadów, odwiedzanych przez funkcjonariuszy zbierających informacje na temat naszej działalności i nas samych. Wreszcie, stykamy się z tym również w Internecie, zwłaszcza na portalach społecznościowych, z których możliwości policja korzysta równie chętnie jak aktywiści.

 

Niebagatelne znaczenie mają tu niedawne zmiany w prawie, które poprzez ustawę antyterrorystyczną oraz ustawę o policji zwaną potocznie – skądinąd słusznie – inwigilacyjną, dają służbom takim jak policja szerokie pole do działań. Wirtualna przestrzeń jest dla nich wymarzonym placem zabaw, z którego – mając zapewnioną nietykalność władz – tym chętniej korzystają. Pamiętajmy też o policjancie, który siedzi w głowie wielu ludzi - zwłaszcza tych, którzy na swych marszach i stronach internetowych określają się mianem antysystemowych, oraz tych, którzy krzyczą o wolności myląc ją z neoliberalizmem czyli „wolnością” dla uprzywilejowanych. Wszyscy oni życzliwie donoszą komu trzeba w świecie realnym, oraz ochoczo zgłaszają to, co trzeba w tym wirtualnym.

 

- Halo, policja? Z tej strony antysystemowiec. Proszę przyjechać na fejsbuka. Tam anarchiści szerzą wlepki i myśli wywrotowe niezgodne ze standardami policyjnej społeczności fejsbukowej.

- Dziękujemy za donos, ale policja inwigiluje, więc policja już to wie i już tego zabrania.

 

Zapewne w taki właśnie sposób z prywatnych profili znikają – podobno niezgodne ze standardami fejsbukowej społeczności - zaproszenia na pikiety przeciwko brutalności policji, czy informacje o kolejnych rozprawach wytaczanych aktywistom przez policję. Tak też zniknął post dostępny na fanpejdżu Federacji Anarchistycznej, gdzie udostępniono zdjęcie wlepek m.in. o tematyce antypolicyjnej, zachęcając do ich nabywania i kolportowania. Mający na uwadze dobro ogółu – zwłaszcza władz i podległych im służb – fejsbuk zaproponował też wyłączenie strony, by admini oczyścili ją z innych treści naruszających dobre samopoczucie liberałów, nacjonalistów oraz funkcjonariuszy stojących na straży jednych i drugich. Tak czy siak vlepki są nadal do nabycia, na przykład na 22 urodzinach Rozbratu i wielu innych wydarzeniach i miejscach.

 

Wszystkich nas nie ocenzurujecie!

11 września podczas konwencji programowej Nowoczesna ustami swojego lidera Ryszarda Petru ogłosiła: „Wprowadzimy przepisy ograniczające lub delegalizujące działalność organizacji o charakterze rasistowskim, szowinistycznym i szerzącym nienawiść wobec słabszych oraz organizacji anarchistycznych, występujących przeciwko państwu i jego instytucjom. Będziemy bronić państwa przed ekstremizmami i populizmem z lewej i prawej strony sceny politycznej.”

Władza, jaka by nie była, ma to do siebie, że zawsze występuje przeciwko ludziom, zwłaszcza tym, którzy nie są jej do niczego potrzebni. Tak jak Nowoczesna, staje ramię w ramię z deweloperem, kamienicznikiem czy wyzyskującym pracodawcą, wzmacnia antyspołeczne rozwiązania i najchętniej zamiata pod dywan problemy tych, którzy raczej nie zasilą elektoratu którejś z wiodących partii. Anarchiści natomiast pojawiają się wszędzie tam, gdzie potrzeby i problemy społeczności lokalnych są ignorowane i wspólnie z nimi podejmują wysiłek, by dać ludziom realny wpływ na rzeczywistość i możliwość decydowania o własnym losie. Robimy to poprzez oddolne organizowanie się w ruchy lokatorskie, ruchy przeciwko gentryfikacji i rewitalizacji, pracownicze, antymilitarne, poprzez strajki, protesty, demonstracje. Bez względu na partyjne programy i ustanawiane bez naszego udziału prawo.

Ruch anarchistyczny występuje przeciwko państwu i jego instytucjom. Patrząc na scenę polityczną, trudno się chyba temu dziwić. Instytucje państwowe, partie polityczne i cały układ polityczny nie są nam bowiem do niczego potrzebne. Nikomu nie są – oprócz rzecz jasna tych, którzy usilnie starają się zachować swoje neoliberalne status quo, do utrzymania którego potrzebują podpory w postaci państwa. Tak jak Petru i jego Nowoczesna.

Od 27 lat pozostajemy grupą nieformalną i taką planujemy pozostać. Ruchów nieformalnych, o czym Nowoczesna zdaje się nie wiedzieć, nie da się zdelegalizować. Tak jak nie da się zdelegalizować idei, oraz ludzi pokrzywdzonych i słabszych, z którymi utożsamiają się anarchiści.

Mamy jednak lepszą propozycje - w naszym mniemaniu zgodną z oczekiwaniem poniżanej i ograbianej większej części społeczeństwa - zdelegalizować partie polityczne na czele z Nowoczesną, a teraźniejszy układ polityczny rządzących i cherlawej opozycji uznać za układ mafijny.

Wolność – Równość – Pomoc wzajemna

Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań

Jedenastego września podczas konwencji programowej .Nowoczesna ustami swojego lidera Ryszarda Petru ogłosiła: „Wprowadzimy przepisy ograniczające lub delegalizujące działalność organizacji o charakterze rasistowskim, szowinistycznym i szerzącym nienawiść wobec słabszych oraz organizacji anarchistycznych, występujących przeciwko państwu i jego instytucjom. Będziemy bronić państwa przed ekstremizmami i populizmem z lewej i prawej strony sceny politycznej.”

 

Tego typu deklaracje odczytujemy jako desperacką próbę ratowania wizerunku partii .N. Analogicznie traktujemy listę opublikowanych w programie mniej lub bardziej kontrowersyjnych obietnic. Partia Ryszarda Petru tak rozpaczliwie poszukuje nowego elektoratu, że pomimo deklarowanego przez siebie umiłowania swobód politycznych, postuluje wprowadzenie obostrzeń w wolności wyrażania poglądów idących dalej niż propozycje autorytarnych kacyków czy choćby Jarosława Kaczyńskiego, od którego tak bardzo chce się odróżnić.

 

Jedyny moment, w którym Ryszard Petru mógł się spotkać z wolnością, to ten, kiedy stojąc po przeciwnej do niej stronie popierał kamieniczników oraz szefów odmawiających zapłacenia swoim pracownikom za wykonaną pracę. To nie państwa chce bronić .Nowoczesna – ona jest zainteresowana jedynie obroną własnych interesów. Choć oczywistym jest, że w tym celu zamierza wykorzystać instytucję państwa jako narzędzia.

 

Wkładanie do jednego worka anarchistów i skrajnych prawicowców to zabieg propagandowy li tylko nacelowany na ukazanie wszystkich przeciwników mafii zajmującej się grabieżą mieszkań jako mniej lub bardziej związanych z Prawem i Sprawiedliwością.  

 

Nie zgadzamy się na próby rozgrywania nami oraz naszą ciężką i wolontariacką pracą na rzecz zbijania przez .Nowoczesną kapitału politycznego. Federacja Anarchistyczna działa w Polsce od 1989 roku. Od tego czasu podejmowaliśmy wiele działań przeciwko rasizmowi i szowinizmowi, występowaliśmy w obronie osób słabych i pokrzywdzonych. Wspólnie z krakowskim ruchem lokatorskim zorganizowaliśmy protest w formie miasteczka namiotowego po krachu okrągłego stołu mieszkaniowego, blokowaliśmy eksmisje nie tylko mieszkań, ale również najstarszego w Polsce antykwariatu Krzyżanowskich. Wielokrotnie domagaliśmy się zwolnienia z więzień osób przetrzymywanych tam tylko w powodu swoich poglądów, tak było w przypadku Asli Erdogan (Turcja), Aleksandra Kolchenki (Ukraina), Koli Romanowa (Rosja). Protestowaliśmy przeciwko likwidacji szkół podstawowych na terenie Krakowa. Powołaliśmy inicjatywę Witajcie w Krakowie prowadzącą działania prouchodźcze. 

 

Od 27 lat pozostajemy grupą nieformalną i taką planujemy pozostać. Ruchów nieformalnych nie da się zdelegalizować. Tak jak nie da się zdelegalizować idei, nie da się też zdelegalizować pokrzywdzonych i słabych, w imieniu których występują anarchiści. Będziemy dalej z taką samą mocą angażować się w ruchy lokatorskie, ruchy pracownicze, w działalność na rzecz budowania aktywnych i świadomych postaw obywatelskich. Bez względu na partyjne programy i ustanawiane bez naszego udziału prawo.

 

Wolność – Równość – Pomoc wzajemna

 

Federacja Anarchistyczna sekcja Kraków

Poznań - 22 URODZINY ROZBRATU

16 września 2016 r. Dział: Zapowiedzi

MAMY ZASZCZYT ZAPROSIĆ WAS NA KOLEJNY JUBILEUSZ NASZEJ NIEZŁOMNEJ DZIAŁALNOŚCI. TO JUŻ 22 LATA!! ABY PODZIĘKOWAĆ WAM ZA WSPARCIE ORAZ BY RADOŚNIE UCZCIĆ URODZINY, ZAPROSILIŚMY WYBORNYCH ARTYSTÓW...

https://www.facebook.com/events/1651233861802382/

wystąpią:

*PT 16.09.16.
godzina 19:00

DZIADY KAZIMIERSKIE
https://www.facebook.com/
DZIADYKAZIMIERSKIE/

LIE AFTER LIE
https://www.facebook.com/
lieafterlie

DON GURALESKO
https://www.facebook.com/djdziadzior/

SUTARI
https://www.facebook.com/sutarisutari/

[after]

DJ PASZCZAK
https://www.facebook.com/paszczakbass/

DJ MONSTER
https://www.mixcloud.com/molimonster/monster-promo-mix-2016/

DJ MRÓWA

*SB17.09.16.

godzina 12:00
JOGA W SAMO PO ŁUDNIE

godzina 14:00-18:00
STREFA MALUCHA

godzina 19:00

SIKSA
https://www.facebook.com/xsiksax/

EXILENT
https://exilent.bandcamp.com/music

S.A.T.A.N.
https://satanextremepunk.bandcamp.com/

POCHWALONE
https://www.facebook.com/POCHWALONE/

UKRYTE ZALETY SYSTEMU
https://www.facebook.com/UkryteZaletySystemu/

---------------------------------------------------------------


WE ARE HAPPY TO INVITE YOU TO ANOTHER ANNIVERSARY OF OUR UNBREAKABLE ACTIVITY. IT IS 22 YEARS ALREADY!!
IN ATEMPT TO THANK YOU ALL FOR YOUR SUPPORT & TO CHEERFULLY CELEBRATE OUR BIRTHDAY WE'VE INVITED EXCELLENT PERFORMERS TO PERFORM FOR YOU...

the peformers will be:

*FR 16.09.16.
H: 19:00

DZIADY KAZIMIERSKIE
https://www.facebook.com/DZIADYKAZIMIERSKIE/

LIE AFTER LIE
https://www.facebook.com/lieafterlie

DON GURALESKO
https://www.facebook.com/djdziadzior/

SUTARI
https://www.facebook.com/sutarisutari/

[after]

DJ PASZCZAK
https://www.facebook.com/paszczakbass/

DJ MONSTER
https://www.mixcloud.com/molimonster/monster-promo-mix-2016/

DJ MRÓWA


*ST 17.09.16.

H: 12:00
MIDDAY YOGA

H: 14:00-18:00
KIDS ZONE

H: 19:00

SIKSA
https://www.facebook.com/xsiksax/

EXILENT
https://exilent.bandcamp.com/music

S.A.T.A.N.
https://satanextremepunk.bandcamp.com/

POCHWALONE
https://www.facebook.com/POCHWALONE/

UKRYTE ZALETY SYSTEMU
https://www.facebook.com/UkryteZaletySystemu/

Kryminologia anarchistyczna

08 września 2016 r. Dział: Publicystyka

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku pojawiły się w kryminologii nowe prądy myślowe, które określono mianem kryminologii antynaturalistycznej.  W kręgu zainteresowań jej zwolenników i badaczy znalazła się kryminologia konfliktowa, krytyczna, fenomenologiczna oraz teoria naznaczania społecznego. Nurt ten obejmuje również kryminologię radykalną,  w tym anarchistyczną, która jest przedmiotem niniejszego artykułu.

Ogólne założenia tego paradygmatu oscylują wokół przekonania o nadrzędnej roli społeczeństwa w generowaniu  przestępczości.  Obiektem badań jest tu więc właśnie społeczeństwo, a nie – jak w metodologiach opartych na naukach przyrodniczych -  jednostka dopuszczająca się przestępstwa. To społeczeństwo bowiem obserwuje członków danej wspólnoty oraz ocenia ich zachowanie jako dopuszczalne w ramach wyznawanego przez nie systemu wartości, lub patologiczne.  Ocena tego zachowania oraz reakcja społeczna na nie, określa co jest, a co nie jest uznawane za przestępstwo, a co za tym idzie – kto jest sprawcą przestępstwa.

Istotniejszym w tym nurcie kryminologii, zwłaszcza z anarchistycznej perspektywy, wydaje się jednak zainteresowanie  badaczy instytucjami państwowej kontroli społecznej. Ściślej rzecz ujmując doszukiwanie się głównego źródła problemów z przestępczością w różnych formach kontroli społecznej, represyjnych wobec tych, którzy z jakiś względów nie przestrzegają norm społecznych[1]. W skład tych norm wchodzą rzecz jasna również normy prawne ustanawiane - w przekonaniu kryminologii radykalnej - przez i w interesie warstw uprzywilejowanych, które za ich pomocą chcą podporządkować swoim potrzebom resztę społeczeństwa oraz trzymać je w ryzach, by zachować swój status quo. Można więc uznać, że zadaniem współczesnych systemów karnych jest ochrona interesów władzy i jej popleczników oraz grup uprzywilejowanych względem większości, czyli służenie interesowi politycznemu, który w danym momencie jest dominującą siłą.

Żelazna pięść w aksamitnej rękawicy

Jak wcześniej wspomniano, początek radykalnej myśli w kryminologii datuje się na drugą połowę wieku XX.  Prawdziwy rozkwit przeżyła ona po rewolucji 1968 roku, kiedy środowisko akademickie uniwersytetu Berkeley zaczęło analizować ówczesny system prawny i mechanizmy funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. W 1970 roku opublikowano artykuł – manifest pt.: „Obrońcy porządku czy strażnicy praw człowieka”, którego autorzy – Herman i Julia Schwedinger – przedstawili przestępstwo „jako naruszenie praw człowieka i wskazywali na państwo jako główny podmiot tak pojętej działalności przestępczej. Konsekwencją takiego ujmowania pojęcia przestępstwa jest rozszerzenie go na społecznie szkodliwe czyny nie znajdujące odbicia w kodeksach karnych oraz teza, że takie zjawiska jak rasizm, wojna czy nędza, powinny być traktowane jako przestępne. Dotychczas nietykalne państwo awansowało do roli jednego z głównych przestępców”[2].

Dwa lata później powstał Związek Radykalnych Kryminologów, którego członkowie za jeden z głównych celów swojej działalności obrali uwzględnienie perspektywy uciskanych klas społecznych w tworzeniu definicji przestępczości. Stworzyli oni też pismo „Przestępstwo i sprawiedliwość społeczna”, prowadzili badania, zajmowali się edukacją oraz organizowali i włączali się w akcje polityczne. Po kilku latach aktywności grupy z Berkeley władze doprowadziły do likwidacji instytutu. Radykalny nurt w kryminologii nadal jednak rozwijano i rozszerzano o kolejne teorie i badania, zwracając większą uwagę na  konkretne zagadnienia, jak na przykład policje, której poświęcono książkę Żelazna pięść i aksamitna rękawiczka. „Otwarcie represyjne działania – nazywane przez autorów funkcją „żelaznej pięści” – stanowią właściwą domenę policji, chociaż są ukrywane i neutralizowane przez funkcję „aksamitnej rękawiczki”, którą charakteryzuje hasło: policja bliżej obywateli w ramach udzielania niezbędnych informacji, ratowania życia, regulowania ruchu ulicznego i łapania zbrodniarzy. Inni autorzy kontynuujący badania w konwencji antypolicyjnej przedstawili wniosek, że wymiar sprawiedliwości, a szczególnie policja, przyczyniają się do wzrostu przestępczości przez wzmaganie kontroli, uwalnianie niektórych sprawców od odpowiedzialności oraz skryte ułatwianie popełniania określonych przestępstw. W związku z tym Gilbert Cantor zauważył, że gdyby system sądowniczy miał bardziej cywilistyczny charakter, można by także przyjąć cywilistyczne standardy dowodowe, co doprowadziłoby do zwiększania liczby osób pociąganych do odpowiedzialności za krzywdę, którą wyrządzili (głównie przedstawiciele władz)”[3].

Teorię „żelaznej pięści” można by bez problemu rozciągnąć z organów ścigania na cały wymiar sprawiedliwości, system karny i prawo – po prostu na ogół działań podejmowanych przez państwo w omawianej kwestii.  Działania te były więc i są nadal obiektem krytyki kryminologów radykalnych – również anarchistów, których codzienna praktyka i represje ze strony państwa na długo przed amerykańskimi naukowcami i studentami, pozbawiły złudzeń, co do funkcjonowania aparatu „sprawiedliwości”.

Anarchistyczna krytyka prawa i systemu karnego

Anarchistyczna kryminologia jest właściwie tak stara jak sam anarchizm.  Wszyscy czołowi teoretycy anarchizmu w mniejszym lub większym stopniu poświęcali uwagę prawu, organom ścigania, sądownictwu, czy pojęciu legalności. Goldwin twierdził, że państwo zawiaduje systemem karnym pozbawiając społeczeństwa możliwości rozwiązywania trapiących je problemów w sposób skorelowany z ich codziennym życiem, dostosowany do ich potrzeb. Stirner zaś widział przestępstwo, jako rodzaj buntu danej jednostki przeciwko władzy i ustanowionym przez nie normom. Goldman stworzyła cykl esejów „Więzienia: społeczne przestępstwo i porażka”. Proudhon zaś rozwiązania upatrywał w umowach zawieranych między stronami konfliktu, a sędziów chciał zastąpić arbitrami.  Kropotkin i Malatesta uważali, że system karny nie wpływa korzystnie na ilość dokonywanych przestępstw. Zamiast tego postulowali wychowanie moralne i pomoc społeczną (Kropotkin) oraz zmianę warunków ekonomicznych i świadomości opinii publicznej. Kropotkin nawoływał do obalenia więzień i negował prawodawstwo, które na siłę, bez uwzględniania potrzeb warstw niższych, porządkowało ich codzienną egzystencje zgodnie z wytycznymi odrealnionymi od „normalnego” życia władz. Bakunin wielokrotnie zajadle atakował państwo i jego prawo, pragnął radości niszczenia i permanentnej walki jednostek i grup z państwem. Ciekawe poglądy na te kwestie miał też – uważany za przedstawiciela anarchochrześcijaństwa – Lew Tołstoj. „Na podstawie swojej znajomości rosyjskich więzień przełomu XIX i XX wieku doszedł do wniosku, że większość osadzonych trafiło tam za czyny popełnione w okolicznościach wyjątkowych, jak uniesienie, zazdrość, upojenie – takie czyny, jakie prawie na pewno popełniliby ci, co ich sądzili i karali, gdyby znaleźli się w tych samych warunkach. Znaczny procent więźniów mieli też stanowić ludzie, którzy moralnie przewyższają resztę społeczeństwa (sekciarze, przestępcy polityczni, skazani za strajki oraz inne formy buntu). Wśród osadzonych miało nie brakować ludzi, wobec których społeczeństwo było o wiele bardziej winne niż oni wobec społeczeństwa. Zaliczył do tej kategorii ludzi opuszczonych, doprowadzonych do ostateczności nędznymi warunkami życia, ogłupionych uciskiem i pokusami. Uznał, że przestępcy działający w majestacie prawa, jako pierwsi powinni być pozbawieni wolności”[4].

Tego typu podejście anarchistycznych myślicieli nie wynikało jedynie z prób stworzenia teoretycznych podwalin anarchizmu, ale przede wszystkim z praktyki działania w ruchu anarchistycznym, który był obiektem ciągłych represji ze strony państwa i jego sługusów. Próba zburzenia istniejącego porządku rzeczy i ciągła krytyka władz musiała bowiem doprowadzić anarchistów do konfrontacji z państwem. Konfrontacji, która często zakończona wyrokiem skazującym, tylko potwierdzała ich przeczucia względem  funkcjonowania władzy i jej prawdziwych intencji oraz zaostrzała krytykę anarchistów wobec niej.

Podobnie wygląda to również dzisiaj.  Współcześni anarchiści, oraz inni aktywiści społeczno-polityczni, nadal borykają się ze wzmożonym zainteresowaniem organów ścigania i nieustającym żądaniem dostosowania się do wytyczonych norm prawnych przez wszystkich uczestników życia społecznego.  Tak więc i dzisiaj – z punktu widzenia ruchu anarchistycznego ale też z uwagi na potrzeby i położenie tzw. zwykłych ludzi – krytyka wymierzona w system prawny państwa nie traci na znaczeniu i zainteresowaniu kryminologów prowadzących badania z pozycji antynaturalistycznych.

Wspomniana wcześniej „żelazna pięść”, która w 1975 roku posłużyła do opisu zachowania policji,  czterdzieści lat później dalej z impetem spada na wszystkich tych, którzy wymykają się z ciasnych granic norm prawnych i moralnych.  Dostaje się każdemu, kto odstaje od reszty, kto warzy się krytykować władzę, dostaje się wszelkiego rodzaju mniejszościom, aktywistom politycznym (również w tzw. demokratycznych krajach zachodu), kobietom, ludziom chorym, niepełnosprawnym, „niezaradnym życiowo”, czy wreszcie ubogim. Nadal zresztą jest to uderzenie pięści, której – gdy jest taka potrzeba - wkłada się aksamitne, białe rękawiczki.  Kryminologia anarchistyczna zwraca na te kwestie należytą uwagę, podkreślając też jak niszczycielską siłę wobec jednostek i grup ma państwowe prawo, rujnując więzy miedzy ludźmi i narzucając im służące mu metody rozwiązywania konfliktów. W prawie tym znajdziemy m.in. liczne przywileje ekonomiczne  dla klas rządzących. Jego egzekwowanie nacechowane jest natomiast rasizmem, ksenofobią, patriarchatem, tendencją do naznaczania słabszych psychicznie i niezabezpieczonych materialnie osób, oraz ochroną interesu władzy -  nawet kosztem obywateli, a właściwie bez względu na koszty, które poniosą. Prawo to służy również zamykaniu ust tym, którzy występują przeciwko niemu, którzy protestują w różny sposób przeciw postępowaniu władz i pojawiają się ze swoją krytyką i akcją polityczną wszędzie tam, gdzie państwo w sposób rażący używa swojej siły wobec „nieprzystosowanych”.

Anarchiści wiele miejsca poświęcają też kwestii wyznaczania przez władzę tego co jest, lub nie jest legalne. Państwo określają na przykład jako złożony program wymuszeń i kolosalną maszynę dochodową, której głównym zadaniem jest dostarczanie sobie funduszy i ochrona przed ich utratą oraz tymi, którzy zakwestionują jej sposób funkcjonowania i zdecydują się na uprawianie krytyki wykraczającej poza bezpieczne ramy sprzeciwu  koncesjonowanego przez władzę. Jeff Ferrell pisze, że „ niczym plątanina trujących chwastów, labirynt państwowej legalności wrasta w miejsca, gdzie brak jest ludzkiej wspólnoty i natychmiast dusi wszelkie możliwości nawiązania  głębszych relacji międzyludzkich. W społeczeństwie coraz bardziej rozbitym w wyniku wyalienowanej pracy i ekonomicznych nierówności, sprywatyzowanego czasu wolnego, a także przez paranoję „samotnego tłumu”, policyjnych kontroli i upowszechniania się cywilnej uniformizacji – państwowe sądownictwo daje poczucie, że jest jedynym i najwłaściwszym sposobem rozwiązywania sporów i dochodzenia sprawiedliwości. […]Ostatecznie, poleganie na państwowym wymiarze kary wzmacnia władzę i autorytet scentralizowanego systemu nadzoru, ogranicza potencjał społeczeństwa oraz ludzkie poczucie sprawiedliwości, a także minimalizuje relacje między ludźmi do dychotomii legalności i nielegalności”[5].

Naznaczenie człowieka „nielegalnym” zachowaniem czyni go podatnym na społeczną etykietyzacje i ostracyzm, a co za tym idzie utratę bezpieczeństwa emocjonalnego, wzrost gniewu i chęć odwetu. Odsuwa to kolejnych ludzi od ich wspólnot, wyklucza sprawcę z życia społecznego oraz nakręca spiralę przestępczości i państwowej kontroli, dającej ułudę bezpieczeństwa tym, którzy nie zostali jeszcze napiętnowani odstępstwem od normy.  W tym procesie partycypują też media, które potwierdzają słuszność stosowanego systemu karnego oraz potęgują lęk odbiorcy przed zalewem przestępczości. Legitymizują tym samym wdrażanie kolejnych środków kontroli i represji przez władzę oraz tworzenie nowych przepisów, do których objaśnienia potrzebujemy suto opłacanych prawników.

To oczywiście nie koniec, a zaledwie zarys anarchistycznej kryminologii, która sięga dużo głębiej postulując dokonanie radykalnych zmian społecznych, a nawet totalne obalenie zaistniałego porządku. Wprowadzenie bowiem w życie postulatów anarchistycznych kryminologów pociąga za sobą konieczność zmiany całej struktury społecznej i zerwanie z państwem na dobre. Takie postawienie sprawy niczego niestety nie ułatwia w tworzeniu alternatywnych modeli społecznych. Dodatkowo kryminologię anarchistyczną, tak jak i sam anarchizm, który wciąż płynie pod prąd życia, trudno jest konkretnie zdefiniować – zwłaszcza mając do dyspozycji tak niewiele miejsca jak ten artykuł.  Komplikuje to możliwość dotarcia z jej założeniami do przeciętnych osób i przekonania ich co do słuszności tak daleko posuniętej, krytycznej wizji, która ociera się o utopijność.  Sami zresztą anarchiści nie mają pewności co do słuszności  owych sądów, co też jest charakterystyczne dla anarchizmu nie dającego gotowych recept i odpowiedzi.  Aktywiści nie ukrywają bowiem, że to zaledwie konstrukt myślowy, który zweryfikować może dopiero życie bo anarchizm to nie dogmat ze ślepą gwarancją skuteczności.  Ma to swoje dobre i złe strony ale pozwala podsuwać rozwiązania niewyobrażone i każe wychodzić daleko poza granice racjonalności, która stanowi zresztą jedną z sił,  trzymających nas w sieci kontroli, pozornego bezpieczeństwa i sprawiedliwości dla wybranych. Może właśnie w tym co wydaje się nieosiągalne dziś, kryminologia anarchistyczna znajdzie jutro to, co zaspokoi żądanie niemożliwego lub chociaż nas do tego przybliży.

 

Kaśka

 

 


[1] „Normę można zdefiniować jako ogólną regułę postępowania obowiązującą w społeczeństwie – we wzajemnych stosunkach między ludźmi. Normy grupowe rozumiane są jako przepis określający powinności lub przeciwwskazania zachowania członka danej grupy. W ramach normy określane są z reguły także konsekwencje jej nieprzestrzegania, a jej zasadniczym celem jest regulacja zachowania członków grupy. Społecznie uzgodnionym przepisem są również normy moralne, określające ogólnie aprobowany sposób zachowania w sytuacji, kiedy przejawiana przez jednostki aktywność wiąże się z możliwością realizacji wartości moralnych lub uchybienia im. Zasadniczym znaczeniem norm moralnych jest regulacja zachowania w sytuacjach konfliktowych. Wśród najważniejszych reguł moralnych znajdują się normy w obronie biologicznego istnienia, godności, niezależności, prywatności, sprawiedliwości, służące potrzebie zaufania, dotyczące konfliktów społecznych, zasada miłości bliźniego, życzliwości, tolerancji, humanizmu, opiekuńczości oraz normy służące organizowaniu życia zbiorowego”. Parol R., Etiologia przestępczości – paradygmaty i teorie, w: Jaworska A., (red.), Kryminologia i kara kryminalna. Wybrane zagadnienia, Warszawa 2008, s. 69.

[2] Górski R., Kryminologia radykalna, pismo anarchistyczne A-tak, nr 8 zima –wiosna 2004, s. 13.

[3] Tamże.

[4] Tamże, s. 12.

[5] Ferrell J., Przeciwko prawu: kryminologia anarchistyczna, w: Biuletyn Poznańskiej Biblioteki Anarchistycznej, nr 5, Poznań 2007, s. 74-75.

 

Tekst ukazał się w anarchistycznej gazecie ulicznej A-TAK nr 3 oraz na stronie www.ack.most.org.pl

 

Vlepki anarchistyczne

08 września 2016 r. Dział: Polska

15 lipca br. dokonano w Turcji nieudanej próby przewrotu wojskowego. Wydarzenia te, najpewniej w całości lub w dużej mierze zaaranżowane przez reżim prezydenta kraju Tayyipa Erdoğana, stały się dla niego pretekstem do przeprowadzenia czystek w skali niemal niespotykanej w powojennej historii. W przeciągu mniej niż dwóch miesięcy, które minęły od tej daty internowano lub aresztowano ponad 60 tys. osób, bez mała 90 tys. zostało zwolnionych ze stanowisk, prześladuje się i knebluje media, stronnicy reżimu demolują redakcje gazet. 17 sierpnia została aresztowana Aslı Erdoğan, dziennikarka, pisarka, działaczka na rzecz praw człowieka, broniąca praw mniejszości kurdyjskiej, jeszcze niedawno przebywająca na uchodźstwie w Krakowie. Aslı wróciła do Turcji uzbrojona w zapewnienia władz, gwarantujące jej bezpieczeństwo. Aresztowana pod całkowicie zmyślonym zarzutem wspierania terroryzmu, poddawana torturom psychicznym, od tamtej pory przetrzymywana jest w areszcie.

Nie mniej niż jedna trzecia z ogólnej liczby więźniów w Turcji to więźniowie polityczni. Skazywani w sfingowanych procesach z pogwałceniem podstawowych norm i wartości, pozbawiani prawa do obrony, maltretowani psychicznie i fizycznie, a niekiedy doprowadzani do śmierci lub bezpośrenio mordowani.

Żądamy natychmiastowego wypuszczenia wszystkich więźniów sumienia!

Demonstracja odbędzie się 10 września (sobota) o 12:00 na Rynku Głównym w Krakowie. Spotykamy się pod Adasiem.

Wydarzenie w serwisie Facebook: http://bit.ly/2c6EWCe

W dniach 16-18 września odbędzie się Obóz Wolnościowy. Celem obozu jest zintegrowanie środowiska, w szczególności rejonu podkarpackiego.

 

Poza wędrówkami i byciem z naturą w ramach wyjazdu odbędą się dyskusje na najbardziej aktualne tematy.

Znajdzie się również czas na odpoczynek i rozrywkę. Wyjazd odbędzie się niezależnie od warunków pogodowych. Jesteśmy przygotowani na każdy wariant.

 

Szacowany koszt podróży z Rzeszowa (dojazd, powrót) i noclegów (namiot) wynosi 100 zł/osoby.

Wyjazd w piątek do południa, a powrót w niedzielę po południu.

 

Szczegółowe informacje będą udzielane do 14.09.2016 r., pod tel.: 516 899 781, jak też e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

Zapraszamy sympatyków i sympatyczki, działaczki i działaczy ruchu wolnościowego.

Do zobaczenia.

 

 

FA Rzeszów

Warszawski Niezależny Kiermasz Książek 2016 odbędzie się 3 i 4 września. Jest to kontynuacja kiermaszu i zinefestu, które odbyły się podczas Wolnych Dni Aktywizmu w maju 2015 roku na terenie autonomicznego centrum społecznego ADA Puławska.

W tym roku chcielibyśmy zaprosić was do udziału w tym wydarzeniu, którego celem jest zanurzenie się głębiej do świata niezależnych wydawnictw – ale także poza niego. Kierujemy go tych pisarzy, artystów, wydawców i innych ludzi, którzy podzielają zasady autonomicznej samoorganizacji, dla których celem jest nie tylko gromadzenie kapitału i którzy podzielają pogląd że kultury nie można oddzielić od życia politycznego i społecznego.

Celem kiermaszu jest zapewnienie otwartej platformy do wymiany wiedzy i doświadczeń z wielu dziedzin szeroko pojętej kultury. Może piszesz książki, publikujesz książki dla dzieci, robisz fanzine, planujesz uruchomienie niezależnej księgarni lub wydawnictwa czy też angażujesz się w inne rzeczy. Zapraszamy ciebie do Warszawy jesienią tego roku.

Przynieś książki, czasopisma, filmy. Może chcesz przygotować referat lub warsztat, przyjść i spotkać się z ludźmi, nauczyć się czegoś nowego. Pamiętaj, wiedza to potęga, więc przyjdź i wymień się nią z innymi!

Podczas kiermaszu chcielibyśmy zająć się następującymi zagadnieniami w formie dyskusji i / lub warsztatów.

  • niezależne wydawnictwo: co oznacza i czemu go potrzebujemy,
  • anatomia niezależnego wydawnictwa: organizacja, finansowanie, dystrybucja,
  • nowe technologie w tworzeniu niezależnych wydawnictw,
  • niezależne wydawnictwa dla dzieci i młodzieży,
  • ilustracje i powieści graficzne,
  • kolektywy tłumaczące / narzędzia dla osób tłumaczących.

Program dopiero powstaje, więc wszelkie pomysły są mile widziane – zapraszamy do zaangażowania się i współtworzenia kiermaszu. Wszystkie najnowsze informacje znajdziecie na naszej stronie internetowej:warsawbookfair.esy.es .

Informacje o kiermaszu będą pojawiały się głównie po polsku i angielsku, i głównie w tych językach będziemy mogli zapewnić tłumaczenia dyskusji oraz warsztatów. Będziemy jednak szczęśliwi, jeżeli pojawią się publikacje także w innych językach.