Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

A+ R A-

Czas na podsumowanie zaangażowania środowisk anarchistycznych i wolnościowych w Ogólnopolskich Dniach Protestu we wrześniu br. Zacznijmy od początku. Środowiska, o których wyżej wspomniano, wystąpiły z własnym przekazem w czasie największego protestu od 20 lat,  organizowanego przez trzy największe centrale związkowe.

Jednak szkopuł tkwi w niby mało znaczących szczegółach. Pomimo tak wielkiej mobilizacji społecznej w naszym mniemaniu nie wykorzystano odpowiednio szansy, jaką ona dawała. Podczas protestów jak i w najbliższej przyszłości jesteśmy zwolennikami mobilizacji pracowniczej, wszystkich związków zawodowych, organizacji i ruchów społecznych, celem jednoznacznego przekazania układowi rządzących i biznesu (włączając to też mainstreamwową opozycję polityczną), że nadszedł czas na radykalne zmiany ustrojowe, i że mamy już dosyć przerzucania kryzysu na społeczeństwo. W większości środowisk biorących udział w mobilizacji, odbyły się wewnętrzne dyskusje nad formą i zaangażowaniem w nadchodzące Ogólnopolskie Dni Protestu, w których w większości przypadków postanowiono wziąć udział – pomimo artykułowanych wątpliwości i krytyki.

Najwłaściwszą, choć jedną z wielu, taktyką jest w tym przypadku dla nas strajk generalny wszystkich branż, w każdym sektorze gospodarki, ale też opór społeczny takich ruchów jak choćby lokatorski.

Inicjatywa Pracownicza i Federacja Anarchistyczna merytorycznie przygotowały wcześniej stronę internetową www.strajk.org oraz szereg materiałów drukowanych. Kampania informacyjna za strajkiem generalnym oraz przeciwko zmianom w ustawach oraz przepisach na modłę neoliberalną, odbyła się w wielu miastach naszego kraju. Akcje plakatowe miały miejsce w: Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu, Rzeszowie, Poznaniu, Warszawie, Lublinie, Krakowie, Łodzi, Zielonej Górze, Słupsku, Toruniu, Koninie, Chodzieży, Tarnowskich Górach, Kostrzynie, Katowicach, Gorzowie, Olsztynie, Częstochowie. Akcje rozdawania przygotowanych wcześniej gazet strajkowych w: Warszawie, Poznaniu, Zielonej Górze, Krakowie, Wrocławiu.

Odbyło się też szereg akcji nagłaśniających protesty oraz przekazujące nasz punkt widzenia:
- 11.09. - Kraków - Demonstracja ok. setki protestujących w obronie praw pracowniczych.
- 12.09. - Wrocław - Pikieta solidarnościowa w ramach ogólnopolskich Dni Protestu
- 11-13.09. - Poznań - Akcje informacyjne, podczas których kolportowano gazety strajkowe, z udziałem pracownic i pracowników Cegielskiego, poznańskich żłobków oraz Galerii Arsenał, nagłaśniające walki pracownicze w tych zakładach pracy i problemy z tym związane.
- 13.09. - Warszawa - zorganizowanie stoiska oraz namiotu dyskusyjnego pod sejmem z prezentacjami, spotkaniami oraz projekcją filmu o prowadzonych walkach.

Na przełomie sierpnia i września odbyły się też w Bytomiu, Poznaniu, Wrocławiu otwarte spotkania oraz prezentacje dotyczące protestów społecznych.

Wreszcie 14.09 w Warszawie około 300 osób wzięło udział w Bloku Antykapitalistycznym połączonych środowisk radykalnej lewicy oraz wolnościowych, podczas ogólnopolskiego protestu, głośno artykułującego własny przekaz i materiały.

Uważamy jednak, że Ogólnopolskie Dni Protestu nie skończyły się wraz z demonstracją w Warszawie. Ta mobilizacja, miejmy nadzieję, to preludium do szerszej i bardziej radykalnej w przekazie akcji protestacyjnej i strajku generalnego, który będzie początkiem zmian politycznych. W czym jako ruch o jasnym i wyraźnym przekazie, mamy zamiar brać czynny udział. Nadal zamierzamy prowadzić stronę strajk.org, na której będziemy zamieszczać publicystykę, analizy, relacje z akcji itp.

Już dziś zapraszamy do zakładania komisji związkowych I.P. w zakładach pracy lub komisji środowiskowych, zakładania grup anarchistycznych w waszych miastach. Zapraszamy do udziału w akcji kolportowania ulotek dotyczących wydłużonych okresów rozliczeniowych oraz plakatowań dotyczących strajku generalnego i innych, które przygotowujemy. Mamy zamiar stworzyć stałą sieć dystrybucji materiałów nie tylko w dużych miastach, ale i w mniejszych miejscowościach. Zgłaszajcie się na maila Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. .

Zapraszamy do dyskusji o taktykach i formach zaangażowania. Liczymy na wasze pomysły.

Na koniec chcielibyśmy podziękować wszystkim tym, którzy brali udział w protestach i pikietach, akcjach ulotkowych i plakatowych – bez was i waszego zaangażowania nasz wspólny przekaz wiele by stracił. Mamy nadzieje, że wspólnie będziemy nadal kontynuować naszą walkę.

Precz z państwem i kapitalizmem!

Za samoorganizacją społeczeństwa!

Dziś o godz. 12 przed bramą główną HCP S.A. przy ul. 28 Czerwca 1956 roku zebrało się ponad 100 osób - uczestników wydarzeń sprzed 55 lat, pracowników Cegielskiego, związkowców (ZZ "Metalowcy" PZZ, NSZZ "Solidarność’80", OZZ Inicjatywa Pracownicza) i działaczy społecznych. Przybyli oni, by złożyć hołd ofiarom poznańskiego buntu z 1956 r. oraz dać wyraz swojemu stanowisku w sprawie obecnej sytuacji zakładów Cegielskiego. Demonstrowali pod hasłem "Żądamy pracy i chleba", które to hasło okazuje się również ważne dzisiaj. Można to było usłyszeć w przemówieniu, w rozmowach z pracownikami HCP, oraz przeczytać na transparentach.

Rankiem 28 czerwca 1956 r. w Zakładach Przemysłu Metalowego H. Cegielski Poznań (w latach 1949-1956 noszących nazwę Zakłady im. Józefa Stalina Poznań) wybuchł strajk, który przerodził się w spontaniczny protest przeciwko ówczesnej władzy. Rewolta, przy pomocy czołgów, została stłumiona. 

Obecnie zakładom Cegielskiego grozi upadek. Należące do skarbu państwa przedsiębiorstwo jest ofiarą kryzysy ekonomicznego. Zostało pozostawione same sobie. W wydanym przez Inicjatywę Pracowniczą z HCP oświadczeniu czytamy, że światowe załamanie ekonomiczne uderzyło w zakłady Cegielskiego, ale jego „obecna sytuacja jest przede wszystkim wynikiem polityki gospodarczej kolejnych rządów, które lekceważyły problemy naszej branży i pracowników. Władze faktycznie odmówili nam pomocy. Miliardy euro w krajach Unii Europejskiej ratują upadające banki i przemysł motoryzacyjny, tymczasem przemysł stoczniowy i zakłady Cegielskiego zostały pozostawione same sobie, skazane na zagładę”.

W ostatnich 3-4 latach zatrudnienie w HCP SA spadło o połowę, z około 1500 zatrudnionych do 750. W spółkach zależnych sytuacja z reguły nie przedstawia się lepiej. 

Dzisiaj także odbędą się oficjalne uroczystości - pod pomnikiem ofiar, gdzie mieszać się będą autentyczne łzy wzruszenia i cyniczne gry polityków różnej prominencji. Gdzie prawdziwy i szczery hołd dla poległych, będzie mieszał się z pozakulisowymi rozmowami o prywatyzacja i kapitalizmie.

Hołubieni będą Cegielszczacy, ale zapomniani dzisiejsi pracownicy, niewygodni w swoich żądaniach, tak podobnych do tych z czerwca`56.


Tegoroczna demonstracja 1 Maja zorganizowana przez Inicjatywę Pracowniczą i wsparta przez przedstawicieli różnych organizacji występujących w obronie praw lokatorskich, odbyła się w Nowej Soli pod hasłami: „Nie dla pracy czasowej! W obronie praw lokatorów”. Wzięli w niej udział około 100 aktywistów z Nowej Soli, Zielonej Góry, Gorzowa, Kostrzynia, Wrocławia, Szczecina, Poznania, Warszawy, Torunia, Konina, Krakowa i ze Śląska. 

Manifestacja rozpoczęła się o godzinie 12.00. po czym przemaszerowała ulicami miasta. W trakcie akcji, rozdawano wszystkim napotkanym mieszkańcom specjalnie przygotowane ulotki i gazetę, podejmując rozmowy i wyjaśniając cele protestu. (Oświadczenie dotyczące 1 Maja możesz zobaczyć tutaj)Demonstracja najpierw dotarła pod siedzibę lubuskiej organizacji pracodawców, a następnie pod urząd miasta, gdzie do wiecu dołączyło kilkudziesięciu mieszkańców Nowej Soli. Następnie udano się do bloku socjalnego, w którym panują najgorsze warunki mieszkaniowe. Tylko w ostatnim roku, zmarło tam na gruźlicę troje mieszkańców.

Dalej protestujący przeszli pod komisariat, gdzie zatrzymano kilku działaczy Inicjatywy Pracowniczej, którzy starali się zablokować jedną z eksmisji w Nowej Soli w grudniu 2010 roku. Tu oprócz skandowania haseł wybuchają także petardy. Demonstranci następnie przemieścili się pod zakłady Gedia, jednego z najważniejszych pracodawców w mieście. Wiec pod Gedią był okazją do zademonstrowania stanowiska IP w sprawie przede wszystkim śmieciowych umów o pracę, a także w sprawie łamania praw pracowniczych w specjalnych strefach ekonomicznych, w tym strefie kostrzyńsko-słubickiej.

Następnie protestujący wrócili ulicami Nowej Soli do miejsca rozpoczęcia demonstracji, aby po mniej więcej 2,5 godzinach zakończyć akcję. W przemówieniach końcowych podkreślano wagę tego typu akcji w powiatowych miejscowościach, gdzie łamanie praw pracowniczych i lokatorskich odbywa się niekiedy z dużo większą brutalnością niż w stolicach województw. Stwierdzono także, że manifestacja ta była także wyrazem jedności Inicjatywy Pracowniczej. Najbliższa kolejna akcja odbędzie się m.in. w Goleniowie w związku z procesem trojga działaczy Inicjatywy Pracowniczej z firmy Balic Spinning działającej w Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Organizatorzy dziękują przedstawicielom i przedstawicielkom Akcji Lokatorskiej (Wrocław), Inicjatywy Lokatorskiej (Toruń) i Lewicowej Alternatywy (Warszawa), a także działaczom Federacji Anarchistycznej oraz wszystkim innym za pomoc, poświęcony czas i włożony wysiłek podczas protestu, jak też wcześniej przy debacie nt. ruchu lokatorskiego.

Poznańscy działacze i działaczki Rozbratu oraz Federacji Anarchistycznej wzięli również udział w Rewolucyjnej demonstracji pierwszomajowej w Berlinie. Demonstracja, przebiegająca pod hasłami walki klasowej i sprzeciwu wobec gentryfikacji, zaczęła się o godz. 18.00 tradycyjnie w dzielnicy Kreuzberg, wzięło w niej udział około 10 tys. osób, demonstranci udali się do emigranckiej dzielnicy Neukölln, po drodze zniszczonych zostało kilka banków. Około 21.00 na Hermannstrasse, demonstracja została zaatakowana przez policję, która nakazała jej przerwanie, doszło do starć, aresztowano co najmniej kilkanaście osób.  Demonstranci w eskorcie policji udali się w kierunku Kreuzberga, gdzie demonstracje mają być kontynuowane.

Zdjęcia z Berlina (indymedia.de):


 



Nowa Sól:
Wczoraj o godz. 13.00 działacze i działaczki Poznańskiej Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza oraz przedstawiciele Związku Zawodowego Kolejarzy złożyli wiązanki kwiatów i zapalili znicze pod tablicą upamiętniająca śmierć 9 robotników, którzy zginęli w wyniku interwencji policji działającej na polecenie ówczesnego prawicowego rządu Wielkopolski. Przechodniom rozdawano ulotki informujące o tym wydarzeniu.

26 kwietnia 1920 roku policja, podlegająca prawicowym, endeckim rządom Wielkopolski, otworzyła ogień do ok. 3000 pokojowo protestujących pod poznańskim Zamkiem pracowników kolei. Robotnicy domagali się wypłaty należnych im „dodatków drożyźnianych". Zginęło 9 demonstrantów, ponad 30 zostało rannych. Krwawa rozprawa z robotnikami miały być pokazem siły i przestrogą dla innych strajkujących. Władze obawiając się reakcji robotników Poznania, wprowadziły w mieście stan wyjątkowy, a policję na ulicach zastąpiło wojsko.

Protest jednak przyniósł efekt. 1 maja 1920 r. wypłacono należny pracownikom kolei dodatek. Nie udało się też skutecznie zastraszyć pracowników i pracownice, którzy do 1923 roku jeszcze wielokrotnie domagali się swoich praw występując przeciwko endeckiej polityce. Wielkopolska stała się sceną szczególnie zaciętych zmagań klasowych. Wielokrotnie prawicowy rząd rozpędzał tłumy za pomocą wojskowych szabel i kazał strzelać do uczestników manifestacji. Zwolennicy Romana Dmowskiego, których dziś elity władzy traktują z taką estymą, mieli ręce zbroczone krwią.

Przypominając te wydarzenia chcemy zadać kłam jednostronności z jaką przedstawia się wiele wydarzeń z historii Poznania i Wielkopolski. Do tych momentów należą m.in. wydarzenia z lat zaraz po I wojnie światowej, czy 1956 roku. Prawicowe elity, narzędziami politycznymi, narzucają swoją nacjonalistyczną i religijną interpretację historii i wykorzystują ją dla swojej legitymizacji. Trzeba się jawnie temu przeciwstawić, wskazując na prawdziwy przebieg wydarzeń oraz przypominając, że zbrodniczy charakter miały nie tylko rządy komunistyczne, ale także endeckie.

Chcemy też przypomnieć tych wszystkich, dzięki ofierze których mamy dziś 8 godzinny dzień pracy, wolne soboty, prawo do zrzeszania się czy powszechne ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne. To wszystko zostało wywalczone przez protestujące pracownice i pracowników, do których wszystkie rządy uznają za stosowne strzelać. Ma to tym większe znaczenie, że stoimy dziś przed kryzysem społecznym i gospodarczym: wzrastającymi cenami, bezrobociem, zadłużeniem i społecznym zniecierpliwieniem. Co w takich okolicznościach wyalienowana, szukająca uzasadnienia dla swojego trwania władza zamierza zrobić?

Dziś  pod siedziba Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL) odbyła się pikieta przeciwko planowi budowy w Poznaniu osiedla kontenerów socjalnych. Do protestu wezwała Federacja Anarchistyczna s. Poznań i PKM OZZ „Inicjatywa Pracownicza”. Przybyło na nią ok. 50 osób. W pobliżu ZKZL zjawiło się kilka policyjnych i municypalny radiowozów. Protest był monitorowany, a od środka wejścia pilnowali funkcjonariusze policji po cywilnemu.

 

Działacze Federacji Anarchistyczne z Poznania, którzy biorą udział w blokowaniu eksmisji berlińskiego projektu mieszkalnego Liebig 14 donoszą, że dzisiejsza eksmisja niestety doszła do skutku.
Już w nocy okolica została zablokowana przez policjantów. W związku z blokadą skierowano do niej 2500 funkcjonariuszy. Również od wczesnych godzin rannych na dzielnicy zaczęły zbierać sie grupy osób mających na celu sabotaż eksmisji.

Liebig 14 to jeden z najdłużej działających niezależnych projektów mieszkaniowych, od ponad 20 lat będący zarówno przestrzenią dla kolektywnego życia jak i społecznej i politycznej organizacji. Po czteroletnim procesie prawnym właściciele w końcu dostali legalne pozwolenie na przeprowadzenie eksmisji domu. Liebig 14 został zajęty krótko po upadku muru, w opuszczonej dzielnicy Berlina Wschodniego. Próba jego eksmisji jest oznaką galopującego procesu gentryfikacji, który gwałtownie wypiera uboższych mieszkańców z centrum i rozdziera podstawową infrastrukturę miejską.

29 stycznia w Berlinie odbyła się demonstracja w obronie Liebig 14. Wzięło w niej udział ponad 3 tys. osób, w większości stanowiących czarny blok. W demonstracji uczestniczyła kilkunastoosobowa delegacja działaczy poznańskiego Rozbratu i Federacji Anarchistycznej. Marsz rozpoczął się o godz. 15:00 i zakończył przed Liebig 14 o godz. 18:30. Doszło do starć z policją. Przy Liebig zaatakowano i zniszczono odremontowane biuro. Na trasie demonstracji w droższych samochodach, które są traktowane w skłoterskich dzielnicach jako przejaw gentryfikacji, wybito szyby i porysowano je. Po szturmie na biuro policja wbiła się w tłum, zablokowała 4 ulice i wyłapała kilka osób. Po 30 min. sytuacja się uspokoiła, demonstracja dobiegła końca.

Już po zakończeniu protestu, po godzinie 19:00 policja nadal kontrolowała i przetrzymywała ludzi. cały czas zwiększała się ilość suk policyjnych w okolicy skłotu. Około 20 zatrzymanym udzielono wsparcia w postaci pikiety solidarnościowej przed posterunkiem policji. Po 21:40 na wolność wyszli pierwsi z wcześniej zatrzymanych demonstrantów.

Oficjalna eksmisja Liebig 14 planowana jest na środę rano.