Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Artykuły /
A+ R A-
Redakcja

Redakcja

Adres witryny: http://www.federacja-anarchistyczna.pl E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.


Czy wyobrażasz sobie żłobki, w których dwuletnie dzieci samodzielnie się przewijają, składają po sobie pościel, wzajemnie uspokajają się do snu i organizują sobie zajęcia? Jedynie w taki sposób będzie można osiągnąć właściwe warunki opieki nad dziećmi w żłobkach, jeżeli rząd zdoła wprowadzić swój projekt ustawy żłobkowej.
Podczas jego przygotowywania zapomniał również o samych pracownicach żłobków!
Rządowy projekt skazuje dzieci na złą opiekę, a opiekunki na pracę ponad siły. Dlatego jako Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Zespołach Żłobków w Poznaniu:

• ŻĄDAMY maksimum 5 dzieci na jedną opiekunkę;
• ŻĄDAMY maksymalnie 25 dzieci w grupie;
• ŻĄDAMY zwiększenia ilości miejsc w żłobkach poprzez
                  zwiększenie finansowania sektora opieki;
• ŻĄDAMY doprecyzowania pojęcia: „dziecko wymagające szczególnej opieki";
• ŻĄDAMY skrócenia czasu pracy;
• ŻĄDAMY zmiany nazewnictwa: z opiekun dziecięcy
                   na opiekunka dziecięca.

Nie po raz pierwszy kosztem pracownic planuje się zwiększyć ilość miejsc w żłobkach. W 2011 r. rząd wprowadził zmiany zwiększające wymiar czasu pracy opiekunek. Wówczas żłobki przekazano samorządom, z których część podjęła decyzję o ich prywatyzacji. Prywatyzację zwaną „uspołecznieniem" planowano przeprowadzić m.in. w Poznaniu, jednak dzięki wspólnym działaniom opiekunek udało się zablokować ten szkodliwy projekt. W ramach związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza od 2011 r. walczymy także o lepsze warunki pracy i płacy oraz dowartościowanie całego sektora opiekuńczego. Nasza aktywność doprowadziła nie tylko do utrzymania publicznego charakteru poznańskich placówek, ale także do wzrostu płac o 30%, zwiększenia wydatków z budżetu miasta przeznaczanych na opiekę i powstrzymania wzrostu opłat za żłobki dla rodziców.
Obecnie znów musimy ogłosić mobilizację. Nasze doświadczenia pokazują, że musimy działać razem, utrzymywać ze sobą kontakt, dzielić się doświadczeniami. Od lat 90. (kiedy zamknięto wiele placówek opiekuńczych dla najmłodszych) nie było rządu, który realnie doceniłby wagę naszej pracy. Politycy tylko przerzucali na nas koszty swoich projektów, pogarszając warunki pracy oraz sytuację dzieci i ich rodziców.
Domagamy się zwiększenia ilości miejsc w żłobkach poprzez zwiększenie wydatków na sektor opieki, a nie poprzez zwiększanie obciążenia pracą i pogarszanie bezpieczeństwa dzieci! Nasz głos jest szczególnie ważny, bowiem zmiany dotyczące opieki nie kończą się na warunkach pracy w żłobkach.

Wyznaczają sposób myślenia o opiece w ogóle, która wpływa na jakość życia nas wszystkich. Brak dostępu do instytucji opieki powoduje wzrost darmowej domowej pracy kobiet i negatywnie wpływa na dalszy rozwój dzieci.
Dlatego walka o to, by lepiej działały instytucje opiekuńcze, dotyczy nas wszystkich! Jeśli chcesz nawiązać z nami kontakt, wymienić się doświadczeniami i działać na rzecz zmian w sektorze opieki, skontaktuj się:

Komisja Międzyzakładowa
OZZ Inicjatywa Pracownicza
przy Zespołach Żłobków w Poznaniu
ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
tel. 781 928 082
e-mial: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Z nieskrywanym entuzjazmem zapraszamy na dziewiątą edycję wolnościowe ligi sportów walki Freedom Fighters, która odbędzie się 27.05.2017 w Poznaniu. Postaramy się jako organizatorzy sprawić, że wydarzenie to, tak jak poprzednie edycje (szczególnie letnie!) na długo zapadały wszystkim w pamięć. Na lidze będzie możliwość walki w formule pro-am (bez kasków, miękkie ochraniacze). Zawodnicy i zawodniczki chcące startować w pro-am proszone są o zawarcie tej informacji w formularzu zgłoszeniowym.
Miło nam też ogłosić, że po raz kolejny sędzią głównym zawodów będzie Peter Irving, który następnego dnia poprowadzi seminarium szkoleniowe. Więcej informacji poniżej.

Style walk:

Boks
K-1 Rules
Muay Thai
BJJ gi/no-gi
MMA

Ze względów bezpieczeństwa do walk mogą zgłaszać się osoby mające co najmniej półroczny staż. Zawodnicy i zawodniczki będą dobierani ze względu na staż, ilość stoczonych walk (w BJJ dodatkowo wg. pasów). Tak jak podczas poprzednich edycji, nie będą obowiązywać kategorie wagowe, zawodnicy i zawodniczki będą dobierani w ten sposób, by maksymalna różnica wagi nie była większa niż 2 kg.

Zawodnicy i zawodniczki walczące w formule K-1 rules zapewniają sobie ochraniacze na piszczele i stopy (twarde lub miękkie – z zastrzeżeniem, żeby w walczącej parze były ochraniacze takiego samego typu), suspensory, ochraniacze zębów i owijki. Startujący w formule muay thai dodatkowo zapewniają sobie ochraniacze na łokcie. Opcjonalnie mogą walczyć w ochraniaczach na kolana. Kaski i rękawice (10 oz) zapewniane są przez organizatorów. Jeśli walczący w jednej parze zawodnicy i zawodniczki oboje się godzą, mogą walczyć w rękawicach o wadze 12 lub 14 oz, jednak muszą zapewnić je sobie we własnym zakresie. Zawodnicy i zawodniczki walczące w formule MMA zapewniają sobie jedynie ochraniacze na piszczele i stopy (miękkie), rękawice piąstkówki oraz suspensory. Kaski zapewniane są przez organizatorów. Zawodnicy i zawodniczki walczące w formule BJJ no-gi zobowiązani są do walki w rashguardzie.

Szczegółowe regulaminy, w których opisane są min. czas trwania walk, dozwolone i zakazane techniki znajdują się w załącznikach.
Zgłoszenia prosimy przesyłać jak najszybciej na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Pod tym adresem udzielamy też szczegółowych informacji. Wczesne zgłoszenia umożliwią odpowiednie dobranie par walczących zawodników/zawodniczek. Walki sędziowane będą przez wykwalifikowanych sędziów. Podczas trwania walk na wydarzeniu obecna będzie pomoc medyczna. W zgłoszeniu prosimy zawrzeć następujące informacje:

Imię i Nazwisko/Ksywa
Wiek
Miasto, klub sportowy
Formuła
Staż treningowy, rekord walk (z wyszczególnionymi formułami)
Waga
Telefon kontaktowy

Przykładowy mail zgłoszeniowy:

Nestor Machno
21
Poznań, Freedom Fighters Gym
muay thai
3 lata, 2-1-0 (K-1, muay thai), 1-0-0 (MMA)
73,5 kg
606 066 660

Start imprezy, oficjalne ważenie o godzinie 14.00, planowane rozpoczęcie walk o 15.00 – ze względu na dużą ilość zgłoszeń na ostatnich edycjach prosimy o punktualne przybycie!

Miejsce ligi: Rozbrat, ul. Pułaskiego 21A, 60-607 Poznań

Po lidze liczne atrakcje!

SEMINARIUM:

Dzień po lidze Freedom Fighters #9 zapraszamy na seminarium szkoleniowe dotyczące muay thai, które poprowadzi Peter Irving. Peter dał się poznać w Polsce adeptom sztuki ośmiu kończyn do tej pory 3 razy i nigdy nie zawiódł. Wręcz przeciwnie, jego encyklopedyczna wiedza połączona z doświadczeniem na zawodowych ringach i w klatkach pozwoliła zaskarbić sobie sympatię i respekt wśród uczestników poprzednich wydarzeń. Mimo zakończonej kariery zawodniczej Pete jako trener wciąż dąży do poszerzania swojego warsztatu trenerskiego, o czym przekonacie się już w ostatnią niedzielę maja.

Seminarium Muay Thai z Peterem Irvingiem
28.05.2017
12.00 – 15.00
Krav Maga 360 – ul. Winogrady 10, Poznań
40 zł (płatne na miejscu)

Aby wziąć udział w seminarium należy zapisać się podając imię, nazwisko oraz telefon kontaktowy na maila: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.




We're pleased to invite all for 9th edition of Freedom Fighters league that will take place on 27.05.2017 in Poznań. We'll do our best to make it last long in your memory (likie previous, especially summer editions). There will be possibility to fight under pro-am rules (no head protector, soft shinpads). Fighters willing to fight pro-am should include this info in application email.
We're honoured to announce that main referee on the league will be again Peter Irving! He will coach a seminar next day as well, more info below!

Styles:
Boxing
K-1 Rules
Muay Thai
BJJ gi/no-gi
MMA

For security reasons we accept inquiries from fighters with at least 6 months practice. Fighters will be matched accordingly to time of practice (belts in BJJ), number of past fights. There is no weight division, fighters will be matched by weight with 2 kg tolerance. We provide head protector, boxing gloves (10 oz). Fighters can fight in heavier gloves (12 oz or 14 oz) if the opponent agree and also use 12 oz or 14 oz boxing gloves, but those must be brought by fighters. Fighters must have shin (hard or soft), groin, elbow (Muay Thai) protectors, MMA gloves (MMA) mouthguards and handwraps.Grapplers have to fight in rashguard.

All additional info and inquiries: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Please send it ASAP so fights can be properly arranged and all fighters can be matched.

We will have licensed referees and medical help during the event.

Inquiry should consist:

Name/Nickname
Age
City,Club
Style
Time of practice, fight record
Weight

Example:

Nestor Ivanovych Makhno/Bat'ko
21
Poznań, Freedom Fighters Gym
K-1 Rules
3 years, 2-1-0 (K-1), 1-0-0 (MMA)
73,5 kg


Weight-ins planned for 14.00, first fight- 15.00. Due to the numerous inquiries on last events we'd like to ask you for being on time.

Venue: Rozbrat, ul Pułaskiego 21A, 60-607 Poznań

After the league co-events on the place!

SEMINAR

Day after the league We'd like to invite you to a muay thai seminar coached by Peter Irving. Peter got familiar to polish students already 3 times and never failed. His broad knowledge combined with ring and cage experience helped to earn friendship and respect from polish trainees. Despite retirement as an athlete Pete is still mastering his technique as a coach. You will experience that on the last Sunady of may.

Muay Thai Seminar with Peter Irvingiem
28.05.2017
12.00 – 15.00
Krav Maga 360 – ul. Winogrady 10, Poznań
40 zł (paid in cash before the event)

To register please email your name and telephone number to Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

https://www.facebook.com/events/227320817727071/?acontext=%7B%22action_history%22%3A%22[%7B%5C%22surface%5C%22%3A%5C%22page%5C%22%2C%5C%22mechanism%5C%22%3A%5C%22page_upcoming_events_card%5C%22%2C%5C%22extra_data%5C%22%3A[]%7D]%22%2C%22has_source%22%3Atrue%7D

 

Czy wyobrażasz sobie żłobki, w których dwuletnie dzieci samodzielnie się przewijają, składają po sobie pościel, wzajemnie uspokajają się do snu i organizują sobie zajęcia? Jedynie w taki sposób będzie można osiągnąć właściwe warunki opieki nad dziećmi w żłobkach, jeżeli rząd zdoła wprowadzić swój projekt ustawy żłobkowej.

Polskie władze chcą zmienić ustawę regulującą funkcjonowanie żłobków, m.in. zwiększając dopuszczalną ilość przebywających w nich dzieci o 30%. Aktualnie na jedną opiekunkę w żłobku przypada 8 dzieci. To stanowczo za dużo, pracownice żądają zmniejszenia tej ilości do 5. Tymczasem rząd przygotował nowelizację, w ramach której zwiększa dopuszczalną ilość dzieci przypadających na jedną opiekunkę do 10. Już teraz nierzadko żłobki są przepełnione, a wielkość grup dochodzi nawet do 40 maluchów. Przy tak małych dzieciach wielkość grup nie powinna przekroczyć 25. Rządowy projekt ustawy sprowadza żłobki do poziomu przechowalni dla dzieci. W konsekwencji dzieci zostaną skazane na złą opiekę, a ich opiekunki na pracę ponad siły. Przy wzroście obciążenia pracą o 30% nie mówi się nic o wzroście płac opiekunek. Kolejny rząd “rozwija” politykę prorodzinną kosztem kobiet, przede wszystkim pracownic opieki. Dlatego 26 maja - w Dzień Matki - Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Zespołach Żłobków w Poznaniu oraz Federacja Anarchistyczna sekcja P-ń organizują protest przeciwko nowelizacji ustawy pod Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu.

To nie pierwsza tego typu sytuacja. W 2011 r. rząd wprowadził zmiany dotyczące działania żłobków, zwiększył wymiar czasu pracy zatrudnionych w nich kobiet i przerzucił obowiązek ich utrzymywania na samorządy. Część samorządów, np. władze Poznania, planowała prywatyzację. Wbrew tym planom pracownice poznańskich żłobków założyły związek zawodowy i udało się im zablokować projekt prywatyzacji. Od tego czasu poznańskie opiekunki walczą także o lepsze warunki pracy i płacy oraz dowartościowanie całego sektora opiekuńczego. Ich determinacja doprowadziła nie tylko do utrzymania publicznego charakteru placówek, ale także do wzrostu płac, zwiększenia lokalnego budżetu przeznaczanego na opiekę oraz powstrzymania podwyżek opłat za żłobki dla rodziców.

Aktualna sytuacja wymaga od nas kolejnych mobilizacji. Poprzednie doświadczenia pokazują, że musimy działać razem, utrzymywać ze sobą kontakt, dzielić się doświadczeniami. Tym bardziej że zmiany dotyczące opieki nie ograniczają się jedynie do warunków pracy w żłobkach. Określają one przyszłą politykę i podejście do opieki w naszym kraju. Sposób zorganizowania opieki wpływa na to, ile godzin darmowej pracy wykonują codziennie kobiety w domach, czy też jakie warunki rozwoju mają zagwarantowane dzieci itd. W związku z tym walka o to, jak działają instytucje opiekuńcze, dotyczy nas wszystkich. Zachęcamy Was do wsparcia protestu o poprawę warunków opieki w żłobkach. Poznańskie opiekunki napisały odezwę do pozostałych pracownic żłobków, nawołując do wspólnej organizacji. Nie chcemy czekać na decyzje Rady Dialogu Społecznego, w której zasiadają pracodawcy, politycy i związane z nimi centrale związkowe. Podobnie jak kilka lat temu w Poznaniu musimy wziąć sprawy we własne ręce. Rozdanie ulotek rodzicom i przechodniom pod żłobkami w innych miastach lub gminach informujących o naszych żądaniach będzie największym wsparciem protestu. Najbardziej sprzyjające do tego godziny to między 14:20 a 16:00.

Komisja Międzyzakładowa OZZ IP przy Zespołach Żłobków w Poznaniu
Federacja Anarchistyczna sekcja P-ń

Z przerażeniem obserwujemy powrót nastrojów nacjonalistycznych, które dostrzegamy coraz częściej na ulicach naszych miast. Dotyczy to nie tylko Polski, ale i globalnie Europy - niewiele brakowało, aby w Holandii wybory wygrała „partia Wolności”, głosząca wyłącznie wolność dla białych, rdzennych mieszkańców swego kraju, kosztem reszty społeczeństwa.Wybory we Francji, również były niepokojące.
Nazizm i faszyzm, który tak mocno odcisnął swe piętno na całym świecie, zaczynał się równie niezauważalnie i podskórnie, pamiętacie scenę z filmu „Kabaret”? Piękni chłopcy śpiewają pieśń… Jak się te niewinne zachowania skończyły?
W Polsce władzę przejęli mali, zastraszeni ludzie, którzy budowaniem nacjonalizmu, ksenofobii i strachu przed wszystkim, co inne i obce wzmacniają swoją władzę. Znana jest zasada, że im wykreujemy większego i straszniejszego wroga, tym bardziej chętnie oddamy się pod opiekę silnej ręki wodza.
Na fali licznie napływających do Europy uchodźców, to tych „innych” najlepiej obrać za cel i obarczyć odpowiedzialnością za wszelkie zło i niedostatki.
Bojówki pseudo „antystemowych” chłopców spod znaku falangi atakują coraz częściej i coraz częściej są bezkarni.
Rząd wychwalając żołnierzy wyklętych daje zielone światło działaniom małych, tępych karków z organizacji narodowych, pseudopatriotów, którzy pod płaszczem walki o Polskę leczą swoje kompleksy realizując bandyckie napady na bezbronnych studentów.
Liczba ataków na obcokrajowców rośnie lawinowo, w 2015 roku wzrosła o 40%.
Nie pozostawajmy obojętni!!!
Ideologia nacjonalistyczna uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych.
Nacjonalizm zatem dotyczy nas wszystkich, nie tylko obcokrajowców. Ideologia ta, to szowinizm, rasizm i homofobia, a także przemoc i wyzysk.
Jeśli chcesz żyć w bezpiecznym, wolnym od nacjonalizmów, ksenofobii i rasizmu miejscu, wyjdź z nami na ulice i zamanifestuj swoją niezgodę na tego typu zachowania w Bydgoszczy.
Nasza obojętność pozwala wzrastać tej hydrze.
Musimy nacjonalizm zwalczać!
Nie dajmy się zdominować i zepchnąć do podziemia!
Niszcz nazizm, rasizm i ksenofobię!
https://www.facebook.com/events/1510443685635323/

Biznes „Scenowy”

11 maja 2017 r. | Dział: Publicystyka

Scena - miejsce gry aktorów w teatrze, oddzielone od widowni kurtyną. To pierwsza definicja słowa scena, jaką podaje Słownik Języka Polskiego, chyba najbardziej oczywista i jako pierwsza przychodząca na myśl osobom niezaangażowanym w żaden sposób w ruch wolnościowy, squaterski, działalność anarchistyczną, czy lewicową. Jednak w przypadku w/w osób słowo to w codziennym użyciu oznacza całą otoczkę kulturowo- obyczajową dla środowisk, które swoją tożsamość osadzają w mniejszym, lub większym stopniu w muzyce, czy szerzej pojętej kulturze scenowej. Genezą zespolenia z tego rodzaju kulturą są wpływy muzyki Punk, czy później HardCore Punk, na których fali odrodził się ruch wolnościowy nad Wisłą i choć czasem staje się już post-scenowym, wpływy kulturowe, czy subkulturowe nadal są znaczące.Sprawa jednak dotyczy zarabiania na scenie i wykorzystywania niegdyś wiele znaczących haseł, dla własnych partykularnych interesów.O ile nie jest problemem, że ktoś jeździ na koncerty, gdzie sprzedaje koszulki, przypinki, czy inne gadżety. O tyle zdarza się, że czasem ktoś wpada na pomysł, że można to zrobić w wydaniu kapitalistycznym- ktoś pracuje na mnie. Wchodzi w ten sposób w znoszone buty symbolicznego szefa, przejmuje tę rolę z całym „dobrodziejstwem inwentarza” i choć lubi pośpiewać na koncercie „zabij swego szefa w pracy bóg na pewno to wybaczy” całkiem dobrze czuje się w tej roli.Schody zaczynają się w momencie, kiedy to nasz antysystemowy szef, chce jak to szef dokręcić trochę śrubę, okazuje się, że wśród kolegów-pracowników (tych, którzy stoją obok niego pod sceną na sobotnim koncercie) znajdują się tacy, dla których to nie tylko zabawa i wyżej od relacji z kolegą cenią swoją godność i mówią głośne nie. Zresztą w to, że to jest kolega wierzą już tylko pracownicy, bo szef dawno pojął, że takie relacje się wykorzystuje, żeby pracownicy szli na rękę wielu kwestiach.Nauczył się bardzo dobrze wchodzić w swoje role i pod płaszczykiem koleżeństwa wprowadzać niekorzystne dla pracowników rozwiązania, ale jak pracownik, chce sprawę rozwiązać z klucza koleżeństwa nie musi się martwić, szef przypomni, że to praca, a on ma wykonywać polecenia.W pewnym momencie rodzi się jakże oczywisty w takim przypadku konflikt klasowy.Okazuje się, że dawny kolega już nie jest działaczem, a wyzyskiwaczem, bardzo dobrze rozumiejącym mechanizmy relacji pracownik- „pracodawca” Tworzą nam się dwa obozy, pierwszy to ten dla których owa scena to fajnie ciuchy, drogi napój, kozackie dziary, wege żarcie. Z całą swoją powierzchownością i bez-refleksyjnym przyjęciem skutków bez świadomości przyczyn swojego działania.I druga, która też może w mniejszym, lub większym stopniu ma ten sam back-ground kulturowy, ale ma świadomość, że to tylko skutek, a nie przyczyna wszystkich innych działań i mechanizmów ruchów wymienionych w pierwszym akapicie tekstu.
Efektem takiej polaryzacji staje się fakt, że gdy rodzi się konflikt na tle pracownik-pracodawca np. w wegańskiej knajpie (co miało miejsce nie raz). Pierwsza grupa widzi próbę zorganizowania puczu na ich ulubioną knajpę, gdzie mają najlepsze wegańskie buły w mieście, gdzie chodzą w każdy piątek z kolegami, wcielać w życie swój weganizm i zwiększać zaangażowanie w walkę o emancypacje zwierząt, a przez to także ludzi (sic!)Druga grupa widzi, próbę instrumentalnego wykorzystania pewnych ideałów, dla maksymalnego zmniejszenia kosztów pracy i maksymalnego dokręcenia śruby byłym już towarzyszom z pod sceny, bo z czasem nawet szef widząc bez sens, takiego dualizmu przestaje na te koncerty przychodzić.Wartym zaznaczenia jest fakt, że gdy konflikt na tej samej linii rodzi się gdzieś dalej, z szefostwem jakieś dużej firmy, którzy personalnie są odlegli, wtedy nie ma problemu, żeby stanąć po stronie pracowników, bo przecież szef nie jest czyimś kolegą i nie powiedział, „że tak naprawdę to burzą się obiboki, bo im się pracować nie chce, w sumie te wszystkie rzeczy co słyszałeś, że się u nas dzieją to nie prawda”. Kiedy się usłyszy coś takiego, to wypada nawet współczuć koledze, że ktoś chce zburzyć to co on tak ciężko wypracował.Dopóki wszyscy nie będą potrafili rozstrzygać takich konfliktów przez pryzmat klasowy, a nie koleżeński, dopóki zasadność działalności związkowej w takich miejscach będzie deprecjonowana przez ludzi uważających się za część rzeczonej sceny, dopóty nie zrobimy jako scena kroku naprzód w walce a jakąkolwiek emancypację.

 

Sasza Berskin                  

 

www.rozbrat.org

Śląscy anarchiści w ramach protestu przeciwko Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu odbywającemu się w Katowicach przeprowadzili akcję plakatowania, rozrzucania ulotek oraz zabarwili na czerwono wodę w fontannie obok centrum kongresowego.

“10 maja 2017 po raz 9 w Katowicach odbywa się festyn wolnego rynku, Europejski Kongres Ekonomiczny. Wezmą w nim udział światowej klasy zbrodniarze i złodzieje. Rozmowy w tym doborowy towarzystwie będą dotyczyć nowych strategii zdobywania bogactw i poszerzania dominacji ekonomicznej nad ludnością Europy. Wszystko to oczywiście przepięknie usprawiedliwione nazwiskami celebrytów wolnego rynku, profesorów wyzysku, władców osiągających duże sukcesy w okradaniu tych, którym mówią, że służą, gwiazd charytatywności i oczywiście ekologów, którzy dla władzy i zysku starają się umieścić środowisko naturalne na giełdzie. Wszystko ku chwale naszego nowego boga – kapitalizmu.

Jednym z głównych tematów kongresu jest bezpieczeństwo energetyczne. Możliwe, że nawet dojdzie do przedstawienia 2 rożnych wizji: czy energia będzie bezpieczna w rękach państwa, czy w rękach wielkich prywatnych firm. Bezpieczna oczywiście oznacza tyle co jak najlepiej nie doprowadzić do sytuacji, w której mogłaby się stać dobrem wspólnym, zarządzanym przez wszystkich. Wątpimy czy to ma jakiekolwiek znaczenie dla nas, zwyczajnych zjadaczy chleba, bo czym ma znaczenie dla okradanego jakie imię nosi złodziej?

Inna kwestia jest równie „interesująca” co poprzednia – cała seria paneli na temat moralności w biznesie według współczesnych piewców wolnego rynku. Etyczne prowadzenie interesów, w sposób oczywiście pokazowy, staje się opłacalne. Znamy przecież takie przykłady ze współczesnego świata, niejedna wielka korporacja w naszym Pierwszym Świecie lansuje się na odpowiedzialną i uczciwą, a jednak wyzyskuje ludność i niszczy środowisko naturalne w krajach Trzeciego Świata. Kongresmeni będą sobie nawzajem przedstawiać różne sposoby okłamywania nas i wyzyskiwania naszych braci w innych miejscach globu.

Rozmowy będą się również toczyć na temat dosyć niepokojący, szczególnie w kwestii naszej prywatności. Dotyczyć będą efektywnego zbierania i wykorzystywania naszych danych, które niestety sami często oddajemy w internecie. Kongresmeni chcą efektywniej je wykorzystywać, by wciskać nam ich nikomu niepotrzebne produkty, tak, aby nas przekonać, że tego właśnie chcemy. Chcą również wiedzieć jak nas lepiej szpiegować, by w odpowiednim momencie móc tych, którym nie podoba się aktualny stan rzeczy na świecie, unieszkodliwić. Wszystko to można oczywiście usprawiedliwić mówiąc o zagrożeniu terrorystycznym, jednak warto się zastanowić, kto tu naprawdę tym terrorystą jest.

To tylko część z wielu powodów, dla których jesteśmy przeciwko kongresowi ekonomicznemu. Namawiamy do protestowania przeciwko niemu, ale nie z powodu samego faktu, że się odbywa, lecz by pokazać swój sprzeciw wobec nieuczciwości możnych tego świata. Nawet jeśli nie jesteśmy w stanie się ich pozbyć, to przynajmniej spróbujmy ograniczyć ich chęć bogacenia się i poszerzania swojej władzy, by przestały w końcu płynąć rzeki krwi mordowanych i wykorzystywanych robotników, niewinnych, ale mających pecha mieszkać w „złej” części naszej planety. Zatrzymajmy chociaż własne morza łez wylewanych z racji niepewnej sytuacji ekonomicznej i wmówionych nam potrzeb , którym nie jesteśmy w stanie podołać.”

Rzeszów - Zjazd Czarna Galicja

04 czerwca 2017 r. | Dział: Zapowiedzi

Zapraszamy Was do udziału w zjeździe grup anarchistycznych i antyfaszystowskich z obszaru dawnej Galicji. Działa tu około dwudziestu inicjatyw i grup anarchistycznych i choć jest nam do siebie bardzo blisko często nawet się nie znamy. Zmieńmy to! Wymieńmy się doświadczeniami, zwłaszcza tym jak to jest działać poza dużymi aglomeracjami miejskimi. Zsieciujmy kontakty, przekażmy sobie wzajemnie umiejętności. W programie przewidujemy warsztat medialny, ABC demonstranta/-ki, zarys taktyki i strategii organizowania się. Chcecie usłyszeć coś innego? Dajcie nam znać w komentarzach. W ramach wydawnictwa pozjazdowego planujemy wydać poradnik organizacyjny. Choć zjazd w pierwszym rzędzie adresujemy do grup z Małopolski, Podkarpacia i obwodu lwowskiego, mile widziane są też wszystkie osoby zainteresowane anarchizmem, szczególnie te działające poza dużymi miastami.

Zjazd odbędzie się 4 czerwca 2017 roku w Klubie Vinyl ul. Piłsudskiego 31 Rzeszów.

Rozpocznie się o godzinie 10.00, a część oficjalna potrwa do godziny 17.00.

W swojej nazwie zjazd nawiązuje do grupy Czarna Galicja, która w ubiegłej dekadzie działała w Rzeszowie.

https://www.facebook.com/events/215546745601163/

W najbliższym czasie Wydawnictwo Bractwo Trojka przygotowuje kilka nowości wydawniczych. Jedną z nich będzie album Krieg dem Kriege (Wojna wojnie albo Wojna przeciwko wojnie)

Pacyfistyczny album autorstwa Ernsta Friedricha z 1924 roku (I wydanie Wydawnictwo Freie Jugend, 1924 Berlin), poświęcony wydarzeniom I Wojny Światowej. Publikacja w oryginalnym kształcie liczy 248 stron (w tym ok. 200 fotografii, ilustracji i plansz z tekstem), jest również opatrzona autorskim komentarzem Friedricha - formą manifestu.
Wszystkie teksty znajdujące się w książce zapisane są w czterech językach:  angielskim, francuskim, holenderskim, niemieckim. Książka wielokrotnie wznawiana, doczekała się tłumaczeń w wielu językach, w Polsce nie została nigdy wydana.O wyjątkowości niniejszej publikacji stanowi fakt ponadczasowej wartości fotografii - odczytywanych zarówno jako umiejętnie skonstruowany manifest antywojenny, jak i również będących jednym z najbardziej kompleksowych zapisów oblicza wielkiej wojny. Wojna wojnie sytuuje się więc na pograniczu dokumentu i dzieła wizualnego. Autor z konsekwencją i pasją operuje materiałem fotograficznym, tworząc pełną opowieść o wymiarach wojny, mającą być jednocześnie komunikatem wizualnym zaświadczającym o bezsensie i brutalności wszelkich konfliktów i rozwiązań militarnych.Friedrich ukazuje I Wojnę Światową w totalności jej okrucieństwa, zmuszając nas do kontaktu zarówno z wizerunkami śmierci w boju, jak i wizjami powolnego umierania.
Krieg dem Kriege jest pełna silnych kontrapunktów i zestawień kontrastujących obrazów - dobranych tak, by fantazmatom i mitologii wojennej przeciwstawić twardy obraz realiów.
Książkę otwierają ilustracje ołowianych żołnierzyków, a zamykają zdjęcia cmentarzy wojennych. Stanowi ona niewątpliwie zbiór obrazów trudnych w odbiorze, które miały nie trafić nigdy do opinii publicznej - uniwersalny atlas okropności.Paradoksalnie treści zawarte w albumie są zapisem niezwykle poetyckim, odbiciem fascynacji Ernsta Friedricha dziełami i myślą polityczną innych autorów. (Manifest otwierający Wojnę wojnie nawiązuje bezpośrednio do tekstu Piotra Kropotkina Odezwa do młodych.). Krieg dem Kriege jest bez wątpienia dziełem politycznym. Sposób konstruowania narracji zaświadcza o wielkiej pasji i głęboko zaszczepionym humanizmie autora, trosce o losy jednostki.  Jest jednocześnie uniwersalną opowieścią o odpowiedzialności obywatelskiej i potencjale zmian. W prozie Friedricha pobrzmiewają sygnały głębokiego zaangażowania anarchopacyfistycznego. Wojna wojnie była pomyślana jako zarzewie rewolucji wiodącej ku wielkiemu rozbrojeniu i pokojowi na świecie.
Ostatnia rewolucja „pokolenia straceńców” miała być „Wojną wypowiedzianą wojnie".Najprawdopodobniej Krieg dem Kriege (po ponad 90 latach od wydania!) ukaże się po raz pierwszy w języku polskim, w całości, w tłumaczeniu autorskim - wzbogacona o przypisy i informacje historyczne. Jako tekst ideowo zaangażowany Wojna wojnie jest dziełem ponadczasowym, a wydanie go w 2017r dzięki zaangażowaniu i otwartości Oficyny Bractwa Trojka oraz wsparciu Anti-Kriegs Museum w Berlinie, pozwoli dojrzeć szerszemu gronu odbiorców potencjał aktualności manifestu Ernsta Friedricha (niemalże u progu 100. rocznicy zakończenia I Wojny Światowej).

Zuzanna Sękowska
(autorka tłumaczenia i koncepcji graficznej polskiego wydania Wojny wojnie)

26 kwietnia delegacja Federacji Anarchistycznej Poznań oraz Międzyzakładowej Komisji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza upamiętniła symbolicznie wiązanką kwiatów cześć dziewięciu poznańskich kolejarzy zamordowanych 97 lat temu przez endeckie władze Poznania. Po złożeniu wieńca rozdawane były ulotki informujące o tragedii z 1920 roku. To symboliczne działanie miało przypomnieć nie tylko o niewygodnej historii nacjonalizmu, ale również o manipulowaniu historią, czego coraz częściej dopuszcza się władza centralna oraz skrajna prawica. Uczestnik wydarzenia skomentował: „Powiedzmy dziś głośno: kiedy nasi dziadkowie walczyli o godne życie, prawicowe endeckie władze Wielkopolski wysyłały policję, która otworzyła ogień do 3000 pokojowo protestujących pod poznańskim Zamkiem pracowników kolei. Kiedy dziś składamy hołd pracownikom, którzy zginęli, skrajna prawica wspierana przez rządowe autorytety uprawia politykę historyczną sankcjonującą autorytarne idee”. Zamiast minuty ciszy całe życie w walce! Czytaj więcej o masakrze kolejarzy w 1920 r.: Wspomnienia uczestnika – http://www.ozzip.pl/teksty/publicystyka/historia/item/178-masakra-protestu-robotnikow-w-1920-r „Ja wam mówię, że jak sami nie pójdziemy, jak nie pokażemy, że oni to garstka, a my siła, jak nie zagrozimy strajkiem i zatrzymaniem ruchu kolejowego, to jeszcze kilka miesięcy będą uprzejmie i patriotycznie odsyłać nasze delegacje od jednego dygnitarza do drugiego, aż żony i dzieci nasze wykitują z głodu. Idziemy pod Zamek, czy nie!? Mówił z taką mocą, tak trafił w to, co każdy z robotników ważył w swych myślach”. 26 kwietnia 1920 roku policja, polegającą prawicowym, endeckim rządom Wielkopolski, otworzyła ogień do ok. 3000 pokojowo protestujących pod poznańskim Zamkiem pracowników kolei. Robotnicy domagali się wypłaty należnych im „dodatków drożyźnianych”. Zginęło 9 demonstrantów, ponad 30 zostało rannych. Krwawa rozprawa z robotnikami miały być pokazem siły i przestrogą dla innych strajkujących. Władze obawiając się reakcji robotników Poznania, wprowadziły w mieście stan wyjątkowy, a policję na ulicach zastąpiło wojsko. Protest jednak przyniósł efekt. 1 maja 1920 r. wypłacono należny pracownikom kolei dodatek. Nie udało się też skutecznie zastraszyć pracowników i pracownice, którzy do 1923 roku jeszcze wielokrotnie domagali się swoich praw występując przeciwko endeckiej polityce. Wielkopolska stała się sceną szczególnie zaciętych zmagań klasowych. Wielokrotnie prawicowy rząd rozpędzał tłumy za pomocą wojskowych szabel i kazał strzelać do uczestników manifestacji. Zwolennicy Dmowskiego, których dziś elity władzy traktują z estymą, mieli ręce zbroczone krwią. Przypominając te wydarzenia chcemy zadać kłam jednostronności, z jaką przedstawia się wiele wydarzeń z historii Poznania i Wielkopolski. Do tych momentów należą m.in. wydarzenia z lat zaraz po I wojnie światowej, czy 1956 roku. Prawicowe elity, narzędziami politycznymi, narzucają swoją nacjonalistyczną i religijną interpretację historii i wykorzystują ją dla swojej legitymizacji. Trzeba się jawnie temu przeciwstawić, wskazując na prawdziwy przebieg wydarzeń oraz przypominając, że zbrodniczy charakter miały nie tylko rządy komunistyczne, ale także endeckie.

 

Przeczytacie w nim m.in. o decyzjach podjętych na dziesiątym zjeździe delegatów i delegatek naszego związku, wydarzeniach i działaniach związku w 2016, ostatnim odszkodowaniu jakie musi wypłacić Amazon niesłusznie zwolnionej pracownicy oraz innych toczących się rozprawach. Obok wywiadu z walczącymi od wielu miesięcy związkowcami z komisji IP przy Teatrze Polskim we Wrocławiu, przeczytacie również o sytuacji małopolskich operatorów żurawi wieżowych i pracowników instytucji kultury na przykładzie muzeum POLIN w Warszawie. Na kolejnych stronach publikujemy wywiad o warunkach jakie panują w poznańskiej gastronomii, a także artykuł o tym, jak nadchodząca reforma edukacji już wpływa na warunki zatrudnienia w szkolnictwie. Związkowczynie z IP opowiadają o powodach, dla których biorą udział w protestach związanych z próbami zaostrzania ustawy aborcyjnej.

Przypominamy, że w biuletynie zawsze publikujemy dodatek lokatorski, na łamach którego piszą autorzy i autorki z zaprzyjaźnionych z OZZ IP organizacji lokatorskich.

W dziale Publicystyka przeczytacie o BHP w magazynach Amazona i o kulisach organizowania protestów przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej we Wrocławiu.

Na stronach poświęconych historii piszemy o kolejnych odsłonach walki o ulicę Dąbrowszczaków w Warszawie, jak również publikujemy stanowisko warszawskich komisji IP w sprawie tzw. dekomunizacji.

W dziale Zagranica przeczytacie podsumowanie ubiegłorocznych spraw międzynarodowych w jakie angażował się nasz związek, a także artykuł o największym strajku w dziejach ludzkości, jaki wybuchł we wrześniu zeszłego roku.

Na koniec zapraszamy do obszernej relacji z Europejskiego Spotkania Ekonomii Pracowniczej, które odbyło się w ubiegłym roku w Grecji.Pod adresem prasowy[@]ozzip.pl czekamy na Wasze teksty, uwagi i przemyślenia.

Rządząca partia, PiS, nie może uniknąć odpowiedzialności za wzrost fali przemocy wobec osób innej narodowości. PiS jest odpowiedzialny za atmosferę pogardy dla obcych i za strach przed obcymi.

PiS cynicznie wykorzystał niechęć do obcych i podsycił nienawiść do imigrantów i uchodźców, aby zdobyć władzę w 2015 roku. Antyuchodźczą politykę PiS prowadzi nawet wbrew  naukom Kościoła katolickiego, który ponoć stanowi dla niego zawsze moralny drogowskaz. Wbrew stanowisku papieża, apelującego o pomoc dla uchodźców. Chrześcijańska moralność i chrześcijański Bóg, jak się okazuje, musi ustąpić, kiedy pojawia się szansa przejęcia władzy.PiS z jednej strony chce zatem uchodzić za ugrupowanie CHADECKIE, kiedy potrzebuje poparcia hierarchii kościelnej i głęboko wierzących osób. Z drugiej stron PiS przedstawia się jako ugrupowania narodowe, ENDECKIE, kiedy potrzebne mu poparcie stadionu i prawicowych środowisk akademickich. Kiedy maszeruje w jednym szeregu z ONRowcami, kiedy kokietuje nacjonalistyczne bojówki napadające na zagranicznych studentów i tureckie kebaby.Lider PiS, Jarosław Kaczyński w wywiadach opowiada dziś, jak to w czasach opozycji studiował myśl Romana Dmowskiego. Tego samego, który z podziwem i nadzieją spoglądał na faszystowski Rzym, który nawoływał do asymilacji Żydów, uważając ich za obcy element, który spotykał się na dyskusjach z młodzieżą akademicką organizującą "ławkowe getta" i pogromy żydowskie. Jego polityczni i ideologiczni zwolennicy wydali rozkazy strzelania do robotników. To w tym mieście, 300 metrów stąd, ENDECKA policja zamordowała protestujących robotników.
Nie dostrzegano wówczas, że ta droga prowadzi dalej - do komór gazowych w Oświęcimiu. Prawdą jest, że wielu międzywojennych działaczy prawicy zawróciło z tej drogi i ratowali Żydów z narażeniem życia. Ale nie zwalnia to ENDECJI od odpowiedzialności za falę nienawiści jaka przetoczyła się przez Europę i która doprowadziła do gehenny Żydów, Romów czy homoseksualistów.Jan Józef Lipsk, działacz opozycji i Komitetu Obrony Robotników, napisał kiedyś esej pt. "Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy". Dowodził w nim, że obok patriotyzmu ONR-owskiego, patriotyzmu niechęci do obcego, do Żyda, Roma, muzułmanina - istnieje inny patriotyzm. Patriotyzm nakazujący traktować inne narody i inne grupy etniczne czy wyznaniowe z szacunkiem. Dziś na ulicach polskich miast nie widzę tego drugiego patriotyzmu. Dziś na ulicach polskich miast młodzież nosi koszulki z napisem "Śmierć wrogom ojczyzny", a nie "Za wolność naszą i Waszą".  Dziś patrioci-nacjonaliści atakują na ulicy osoby o innej karnacji skóry czy posługujące się innym językiem.Dziś bardziej niż kiedykolwiek jestem dumny z tego, że w moich żyłach płynie nie tylko polska, ale także ukraińska i niemiecka krew. Dziś żałuje, że moim dziadkiem nie był Tony Halik, którego duch obnażył ignorancję PiSowskich polityków z poznańskiej rady miasta.Dziś stojąc pod biurem PiS z dumą mówię: TU BYŁEM, Jarosław Urbański.

Stop rasizmowi! Stop homofobii! Stop wyzyskowi! Stop nacjonalizmowi!

 

 

www.rozbrat.org

W sobotę 8 kwietnia odbyła się demonstracja „Nacjonalizm nie przejdzie”. Był to protest zorganizowany przeciw wzrastającej od miesięcy fali przemocy na tle rasistowskim i homofobicznym. Demonstracja wzięła sobie za cel pokazanie tej fali jako skutek wyzysku, jaką niesie system gospodarczy. Demonstrację wsparły różne środowiska, od mieszkających w Poznaniu cudzoziemców po organizacje feministyczne, LGBTQIA+, środowisko akademickie i ludzi kultury. Łącznie uczestniczyło w niej ok. 800 osób.

Demonstracja rozpoczęła się pod centrum handlowym Starym Browar, jednym z miejsc rasistowskiego ataku na polskiego obywatela pochodzenia syryjskiego. Po odczytaniu oświadczenia „Nacjonalizm nie przejdzie” oraz oświadczenia „Studentki, studenci oraz pracownicy akademicy UAM przeciwka nacjonalizmowi i rasizmowi”, demonstracja została zaatakowana przez kilku nacjonalistów. Bardzo szybko na atak zareagowali sami uczestnicy i uczestniczki demonstracji. Efektem był nokaut jednego z agresorów, pozostawionego przez swoich kompanów. Jednym z atakujących był Remigiusz Staliński, właściciel „patriotycznego” sklepu ”Narodowy” znajdującego się przy pl. Cyryla Ratajskiego w Poznaniu. Jest on znany ze współpracy z takimi organizacjami jak Młodzież Wszechpolska czy Narodowy Świt (powiązany personalnie ze znanym faszystowskim konfidentem Maciejem Witzbergiem). Policja wykazała się całkowitym brakiem przygotowania i najpierw dopuściła do ataku nacjonalistów, później de facto ułatwiła im ucieczkę. Próbowała zatrzymać antyfaszystów, chcących odeprzeć atak.
1 p
Nie dając szansy na dalsze zakłócanie demonstracji, Anna Karolina Kłys – wieloletnia aktywista ruchu wolnościowego i feministycznego – swoim przemówieniem zagrzała uczestników protestu do aktywnego przeciwstawienia się neofaszystom.
Demonstracja ruszyła w stronę centrum miasta w akompaniamencie legendarnego utworu „Młodzi faszyści” poznańskiego zespołu Apatia. W trakcie protestu wznoszono hasła antyfaszystowskie i antyrasistowskie: “Poznań wolny od nienawiści”, “Walka klasowa, nie narodowa”, “Faszyści, policja, jedna koalicja”, “Poznań dla migrantów, nie narodowców”, “Równe prawa, wspólna sprawa”, “Wolność, równość, pomoc wzajemna”, „Żaden człowiek, nie jest nielegalny”.
2 p
Następnym miejscem, w którym zatrzymał się protest, był pomnik Starego Marycha. Tu zabrała głos m.in. przedstawicielka Grupy Stonewall, Partii Razem, oraz wykładowca arabistyki z Poznania. We wszystkich przemówieniach jasno podkreślano zagrożenie, jakie niesie ze sobą nacjonalizm i narodowy szowinizm, wpajanie ideologii nienawiści do wszystkiego, co inne i obce, karmienie ludzi strachem. Przypomniano również o niedawnej deportacji Ameera Alkhawlany'ego, doktoranta UJ. Ameer został najpierw zatrzymany przez funkcjonariuszy ABW, a następnie po wypuszczeniu go decyzją sądu z aresztu został z pogwałceniem wszelkich procedur prawnych deportowany do Iraku. Więcej o jego sprawie możecie dowiedzieć się na tym profilu.Tuż przed dotarciem demonstracji pod biuro PiS doszło do policyjnej prowokacji. Funkcjonariusze zaatakowali kilkoro demonstrantów i demonstrantek znajdujących się przed główną grupą protestujących. Policja użyła pałek (które razem z tarczami częściowo pogubiła), gazu, w pogotowiu też dzierżąc broń gładkolufową. Kolejny raz ich działanie można odebrać jedynie jako próbę rozbicia legalnego protestu. Funkcjonariusze prewencji – najwyraźniej pozbawieni wsparcia swoich dowódców, czy choćby tak często obecnego na demonstracjach policyjnego „Zespołu Antykonfliktowego” (którego tym razem zabrakło) – wyraźnie dążyli to eskalacji przemocy. Blokowano trasę legalnego protestu, wstrzymując sam protest, ruch tramwajowy i samochodowy na sąsiednich ulicach i nadal usiłując zatrzymywać osoby uczestniczące w demonstracji. Zatrzymano łącznie siedem osób. Sześciorgu z nich postawiono znany zarzut naruszenia nietykalności funkcjonariusza. Ostatnia, zwolniona późnym niedzielnym popołudniem osoba, jest podejrzana o udział w bójce.
3p
W tym miejscu pragniemy zapewnić, że wszystkim zatrzymanym będziemy się starać udzielić pomocy prawnej, a jednocześnie prosimy świadków interwencji policji i osoby dysponujące materiałami filmowymi o kontakt ( Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. ewentualnie przez nasz profil FB).Mimo prowokacji dzięki determinacji protestujących kontynuowano protest pod biurem PiS. Głos zabrał przedstawiciel poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej – Jarosław Urbański. Jasno podkreślił, że władze PiS z jej liderem Jarosławem Kaczyńskim są odpowiedzialne za wzrost nastrojów ksenofobicznych i związaną z nimi falę przemocy. Odwołując się do postaci takich jak Roman Dmowski – który zdradzał swoją fascynację włoskim faszyzmem oraz sam wielokrotnie nawoływał do przymusowej asymilacji Żydów – rządząca prawica kokietuje środowiska nacjonalistyczne i neofaszystowskie. Pełna treść wystąpienia niebawem znajdzie się na naszej stronie. Następnie głos zabrał aktor Teatru 8 Dnia, Tadeusz Janiszewski. W brawurowy sposób, jak na aktora przystało, wykpił interpelację czy też raczej donos posła (o zgrozo) Roberta Winnickiego (Ruch Narodowy), który domagał się wyjaśnień w sprawie poparcia, jakiego udzieliły środowiska akademickie antyfaszystowskiej demonstracji.
4p
Demonstracja zakończyła się pod Anarchistyczną Klubo/Księgarnią Zemsta, która nie raz była już celem ataków narodowców. Tu głos zajęli przedstawiciele środowisk akademickich: z Instytutu Filozofii UAM prof. Roman Kubicki, z Instytutu Socjologii UAM prof. Krzysztof Podemski, a z Instytutu Filologii Romańskiej UAM dr. Ita Wachowska. Głos przedstawicieli i przedstawicieli środowisk akademickich był szczególnie istotny ze względu na naciski władz UAM, jakich byliśmy świadkami w minionym tygodniu .
5pp
Oczywiście nie zabrakło również głosu przedstawiciela samej Zemsty – przypominającego o atakach rasistów i nacjonalistów na lokal, a także podkreślającego, że owe działania absolutnie nie doprowadzą do zaprzestania prowadzenia wolnościowej działalności, udzielania wsparcia ruchowi pracowniczemu, lokatorskiemu czy animalistycznemu. W Zemście nadal organizowane będą wykłady i spotkania, a największe wsparcie po ataku sam kolektyw dostał nie tylko od przedstawicieli swojego środowiska, ale również od sąsiadów, którym w tym momencie gorąco podziękowano. Zakończeniem protestu był występ zespołu Siksa z utworem skomponowanym specjalnie na demonstracje. Po demonstracji było już spokojnie, jej uczestnicy rozeszli się bez przeszkód do domów.

6pp

7p

 

 

WWW.ROZBRAT.ORG

„Lokal tylko dla chrześcijan”, „Żydów nie przyjmujemy”, „Tylko dla aryjczyków! – tablice tej treści wisiały w witrynach kawiarni, restauracji i hoteli, Zarząd Związku Restauratorów, Związek Towarzystw Kupieckich, Związek Właścicieli Domów i Nieruchomości głosiły oficjalnie, że nie będą zatrudniać ani obsługiwać osób nie będących aryjczykami, że Żydom nie można wynajmować mieszkań, prowadzić z nimi interesów, został wprowadzony i przyjęty paragraf aryjski w klubach sportowych , w związkach prawników i lekarzy, a na uczelniach obowiązywał numerus nullus – czyli zakaz przyjmowania osób narodowości żydowskiej.

Gdzie to wszystko się działo? W hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy? Nie! W narodowym Poznaniu, w Wielkopolsce cztery lata przed wybuchem II Wojny Światowej. Poznań, województwo poznańskie, było liderem ruchu narodowo-katolickiego. Hasło „Wielkopolska bez Żydów” wcielano w życie od 1935. Powstała “Liga Zielonej wstążki” organizacja akademicka, która w swoim programie miała tylko trzy punkty:
1. Przestrzegać osobiście i propagować wszędzie bezwzględny bojkot żydowskiego handlu, rzemiosła i wolnych zawodów.
2. Zerwać stosunki osobiste i koleżeńskie z żydami.
3. Głosić wszędzie i uzasadniać konieczność wprowadzenia „numerus clausus” na wyższych uczelniach.Czy Poznań odrobił już swoją lekcję wstydu? Czy stał się miejscem, w którym nikt nie odważy się na wykrzykiwania rasistowskich haseł? Tak!
W każdym środowisku, także, a może szczególnie w akademickim trzeba pamiętać o haniebnej historii, której dopuszczono się na wyższych uczelniach.
26 grudnia 1937 roku 944 uczonych i profesorów wyższych uczelni amerykańskich wystosowało list otwarty do profesorów wyższych uczelni polskich:Od kilku lat z bólem dowiadywaliśmy się o coraz to nowych czynach gwałtu, popełnianych wobec studentów i profesorów Żydów w starych i czcigodnych świątyniach nauki polskiej. (…) Apelujemy do Was, koledzy w Polsce, o przeciwstawienie się planowanej dyskryminacji i o stosowanie w służbie pokoju takich metod, które są zgodne ze szczytnymi tradycjami nauki i ludzkości.”Niech te słowa z przeszłości dodadzą odwagi współczesnym akademikom, żeby nigdy nie powtórzyła się sytuacja z lat 30’ i 40’!
Tylko głupcy, nieznający historii pozwalają sobie na paradowanie ulicami naszego miasta ze sztandarami takich organizacji jak Młodzież Wszechpolska czy ONR.
Szczególnie w Poznaniu nie może być mowy o tym, żeby jakieś spalone politycznie i moralnie organizacje, typu oener czy inne wszechpolaki, które (JAKO JEDYNE!!!) organizacje parapolityczne, mają prawdziwą, najprawdziwszą krew dzieci na rękach chodziły ulicami i wrzeszczały swoje chore hasła nienawiści!
Ci odważni chłopcy z oneru, strzelając 1 maja 1937 roku na oślep do tłumu, jak tchórze zabili Abramka Szenkera – pięcioletniego chłopca. Jeśli więc teraz, wielcy narodowcy, macie odwagę drzeć się o wielkiej Polsce narodowej - to miejcie odwagę powiedzieć, że wrogiem waszej ojczyzny było pięcioletnie dziecko, które zastrzelone - zostawiliście na chodniku, uciekając przed wymiarem sprawiedliwości. Jesteście tchórzami i nie znacie przeszłości własnej organizacji. Jeśli chcecie nosić bluzy i koszulki z wizerunkami swoich bohaterów - to nie zapomnijcie o dzieciach zabitych przez prawdziwych Polaków! O pięcioletnim Abramku, o czternastolatku z Sosnowca - Moszku Rozenblumie, o Dwunastoletniej Małce i dziesięcioletnim Motelu z Woli Kuraszowej! Noście na swoich sztandarach nazwiska bezbronnych ludzi zamordowanych, zatłuczonych kamieniami, drągami w Przytyku, w Częstochowie, w Mińsku Mazowieckim. Mówicie o tchórzliwych atakach w nocy na śpiących ludzi, o podpaleniach, o bombach wrzucanych do sklepów, synagog i mieszkań. Mówcie o tym - jak to jest napadać w grupie na bezbronnych, na kobiety, na dzieci! To jest ta wasza odwaga, to jest ten czyn narodowy!
Z nacjonalistami, narodowcami, nazistami, kato-narodowicami się nie rozmawia! Nie dyskutuje! Nie ma miejsca dla rasizmu, dla homofobii, dla chorych idei nienawiści! Jeden z zapomnianych, wyrzuconych z pamięci literatury, żydowski pisarz Nachum Bomse pisał w pewnym opowiadaniu o starym Żydzie, który stanął naprzeciw najeżdżających miejscowość Moskali i krzyczał do przerażonych kobiet: „Ech hajs niszt mojre hobn! Ja nie każę się bać!”. Te słowa, to: „Ja nie każę się bać! Nie pozwalam nikomu się bać!” To jest rozkaz. Pamiętacie, co śpiewaliśmy wspólnie na koncertach Apatii? Hasła wolności zamienili w przemoc,
Zawładnęła nimi ta brutalna siła
Znaki nienawiści na wszystkich murach,
Głupia ideologia bezsilnych kretynów Niszcz nazizm NISZCZ NAZIZM!

29-30.04 KONGRESONO
III Kongres Anarchistyczny

1.05 DEMONSTRACJA
Dzień Ludzi Pracy

Dyskusje | Spotkania | Wykłady | Książki | Sztuka | Koncerty

Zapraszamy do Wrocławia na III Kongres Anarchistyczny i obchody dnia 1 maja!

Kongresono to oddolna inicjatywa wolnościowa – wspólnymi siłami staramy się tworzyć przestrzeń do spotkań i dysusji, stymulować dialog w ruchu anarchistycznym oraz zacieśnienie kontaktów między jego członkami i członkiniami. Dążymy do integracji kręgów wolnościowych oraz – poprzez wymianę doświadczeń i wzajemną edukację – chcemy promować i przybliżać anarchistyczną myśl oraz praktykę społeczną w wielu ich przejawach i formach, docierając do szerokiego grona odbiorców.
Podczas dwudniowej konferencji będziemy mieli okazję odnieść się do spektrum aktualnych zagadnień i zastanowić nad przyszłościową perspektywą naszych działań, ich celami i możliwościami aktywizmu.

1 maja wychodzimy razem na ulicę, żeby przełożyć teorię na działanie. Powracając do pierwotnego znaczenia i idei, które ten dzień reprezentuje, odwołujemy się do tradycji ruchów pracowniczych. Mimo że od momentu rozpoczęcia walki o tak podstawowe prawa, jak ośmiogodzinny dzień pracy, minęło przeszło sto lat, dziś nadal są nam wydzierane. Tego dnia zamanifestujemy naszą pracowniczą dumę i będziemy wzywać do samoorganizacji oraz solidarności.

Szczegóły na temat programu i miejsca wydarzenia podamy wkrótce!

Więcej informacji i aktualności znajdziesz na kongresono.bzzz.net
E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

* Konferencja prowadzona będzie w języku polskim z możliwością wprowadzenia tłumaczenia szeptanego dla niepolskojęzycznych słuchaczy i słuchaczek.

---------------------------------------

29-30.04 KONGRESONO
3rd Anarchist Congress

1.05 DEMONSTRATION
Working People’s Day

Discussions | Meetings | Lectures | Books | Art | Gigs + more

Join us in Wrocław [PL] for the 3rd Anarchist Congress and May Day celebrations!

Kongresono is a grassroots initiative – together we try to create space for meetings and discussions, encourage dialogue within the anarchist movement and strengthen contacts between its members. We strive for integration of anarchist circles and – through the exchange of experiences and mutual education – wish to introduce and promote anarchist thought and social practice in all their various shapes and forms, reaching a wide-ranging audience.
During the two-day conference we will have a chance to examine a broad spectrum of current issues and reflect on the perspective of our future activities, their goals and possibilities for action.

On 1st May we are taking to the streets to put the theory into practice through action! By returning to the original meaning and ideals that this date represents, we refer to the long tradition of workers’ movements. Although it has been over 100 years since the beginning of the struggle for such fundamental rights as 8-hour workday, they are still being breached. On that day we shall manifest workers’ pride and call for self-organisation and solidarity.

Details about the programme and venue coming soon!

For more information and updates visit us at kongresono.bzzz.net.
E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

* The conference will be held in Polish. For non-Polish speakers we can provide whispered interpreting (Polish → English).


W ciągu ostatnich kilku lat fala nacjonalizmu, rasizmu i ksenofobii rozlała się po całej Polsce. Rozwój tych idei, wspierany przez partię rządzącą, przybiera na sile z każdym dniem. Coraz częściej słyszy się o atakach na tle etnicznym i religijnym, na każdym kroku spotkać można kogoś głoszącego śmierć wrogom ojczyzny, a antyuchodźcze materiały pojawiające się w mediach stały się już normą. W 2015 roku liczba zgłoszonych przestępstw na tle rasowym i etnicznym wzrosła o 40 procent w stosunku do roku wcześniejszego. Ich ofiarami padły 954 osoby, przede wszystkim Żydzi (154 osoby), muzułmanie (140 osób) oraz Romowie (123 osoby). Większość obywateli naszego kraju sprzeciwia się obecności w Polsce osób z Afryki, 62 procent uważa za niekorzystną obecność Arabów, a 52 procent nie życzy tu sobie Turków.

Zapraszamy:
8 kwietnia godz. 14 ul. Półwiejska 42

Całe oświadczenie:
http://www.federacja-anarchistyczna.pl/index.php/artykuly/dzialania-fa/wielkopolskie/item/1180-pozna%C5%84-demonstracja-nacjonalizm-nie-przejdzie

FB: https://www.facebook.com/events/258169607975776/?active_tab=about

Strona 1 z 30