Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

A+ R A-

Greccy studenci okupują co najmniej 45 wydziałów uczelni zlokalizowanych na terenie całego kraju, szykując się tym samym do kolejnej zimy nieposłuszeństwa

 

Zaledwie kilka dni po przegłosowaniu przez grecki parlament programu zmian w systemie edukacji, przynoszącego daleko idące zmiany w funkcjonowaniu uczelni wyższych (ogromne cięcia funduszy, zniesienie azylu uniwersyteckiego etc.), studenci organizują swoją odpowiedź. Do tej pory, ponad 45 wydziałów znajduje się w rękach studentów. Na każdym z okupowanych wydziałów odbywają się powszechne zgromadzenia. Wielu studentów podejmie w najbliższych dniach podobne działania.

W Atenach, wszystkie dziewięć wydziałów Politechniki (NTUA) znajduje się pod okupacją. W podobnej sytuacji są wydziały na uniwersytecie Panteion (Nauki Społeczne), a także niektóre wydziały Uniwersytetu Ateńskiego. Okupacje trwają również w Patras, Salonikach, Chanii (Kreta). Lista zajętych uczelni rośnie z każdą godziną.

Na czwartek, 1 września, zaplanowano demonstracje studencką w Atenach.

Źródło:
occupiedlondon.org/blog

Zagraniczni studenci, uczący się na krakowskich uczelniach przeszli wczoraj w solidarnościowej demonstracji ze społecznymi protestami ogarniającymi kraje Europy Południowej i Świat Arabski.

- Jesteśmy grupą ludzi wywodzących się z różnych miejsc, kultur i ideologii, którzy odrzucają obecny system polityczny. Wierzymy w formy demokracji bezpośredniej i uczestniczącej, takie jak samoorganizacja zgromadzeń, rady i akcje bezpośrednie – napisali w swoim oświadczeniu uczestnicy protestu.

 

Demonstracja, która przeszła z placu Marii Magdaleny pod ambasady Francji, Niemiec a następnie na Rynek Główny zgromadziła około 60 osób w większości z zagranicy. Akcja była wynikiem codziennych spotkań odbywających się od kilku tygodni na placu przed instytutem Cervantesa. Protest wsparła także krakowska SambaKa.

 

Niestety protest spotkał się z bierną postawą mieszkańców Krakowa. Mimo to podziw może budzić sposób organizacji i poziom zaangażowania politycznego zagranicznych studentów. Będąc w w naszym mieście raptem kilka miesięcy potrafili zorganizować się o wiele lepiej niż polscy studenci zainteresowani jedynie imprezowaniem.

Pierwsze miesiące 2011 r. przebiegają pod znakiem rewolucji i upadających reżimów. Przez świat arabski przetacza się fala społecznej kontestacji, której nie są w stanie zatrzymać granice państw. W wydarzeniach tych można z łatwością odczytać „arabską specyfikę". Mowa wszak o rewoltach w krajach ominiętych przez procesy demokratyzacji, które w latach 90. minionego stulecia ogarnęły Amerykę Łacińską, Europę Wschodnią i Afrykę. Tamtejsze dyktatury nie byłyby tak trwałe, gdyby nie zapewniały USA, Europie i Izraelowi dostępu do bliskowschodnich złóż ropy i gazu oraz nie stały na straży interesów geopolitycznych Zachodu, który rewanżował się im wsparciem.

Do dystrybucji w USA i Europie Zachodniej trafi w najbliższych dniach książka "Between a Present Yet to Go and a Future Yet to Come" („Pomiędzy teraźniejszością, która jeszcze trwa a przyszłością która jeszcze nie nadeszła"), poświęcona grackiej rewolcie roku i walkom społecznym w tym kraju podczas ostatniego kryzysu finansowego na świecie. Autorzy książki, Dimitris Dalakoglou i Antonis Vradis, są założycielami anarchistycznego bloga From the Greek Streets, od początku starć zimą 2008 roku opisującego z wolnościowej perspektywy wydarzenia w tym kraju. Książka jest wspólnym wydawnictwem AK Press i serwisu Occupied London.

Wszystkie osoby oskarżone w procesie tzw. Czwórki z Salonik zostały uniewinnione przez grecki sąd z większości zarzutów. Sąd podtrzymał jedynie zarzut „oporu podczas zatrzymania”, za który oskarżeni dostali wyrok 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu.

26 stycznia amerykańska działaczka anarchistyczna złożyła w Atenach pozew przeciw funkcjonariuszom ze zmotoryzowanych oddziałów policyjnych Delta i Dias oskarżając ich o próbę jej zamordowania, w czasie protestów przeciw IMF 15 listopada ubiegłego roku. Drobna, ważąca 48 kilo kobieta została wówczas brutalnie pobita przez grupę funkcjonariuszy i w stanie krytycznym trafiła do szpitala. Pod listem potępiającym działania greckiej policji wobec demonstrantów oraz skatowanie Amerykanki, podpisało się ponad 170 osobistości ze świata nauki, zarówno z Europy, jak i Stanów Zjednoczonych, w tym Noam Chomsky, Judith Butler i Immanuel Wallerstein.

14 stycznia w Grecji rozpoczął się proces apelacyjny tzw. Czwórki z Salonik. Mianem tym określa się cztery osoby (Simon Chapman – Brytyjczyk,  Suleiman “Kastro” Dakdouk – Syryjczyk, Michaelis Triakapis – Grek, Fernando Perez Gorraiz – Hiszpan) aresztowane podczas protestów przeciwko szczytowi UE odbywającemu się  2003 r. w Salonikach. Podczas trwających protestów, organizowanych przez organizacje anarchistyczne i lewicowe, policja próbowała wrabiać ludzi w posiadanie materiałów wybuchowych podrzucając plecaki wypełnione niebezpiecznymi materiałami demonstrantom zatrzymanym podczas protestów. Zatrzymano pod zarzutami posiadania materiałów wybuchowych 7 osób znanych wtedy jako "7 z Salonik".

W związku z apelem nawołującym do akcji solidarnościowych, wystosowanym przez greckich aktywistów z partyzanckiej grupy Konspiracyjnych Komórek Ognia, w dniu 17 stycznia bieżącego roku w woj. Śląskim odbyła się symboliczna akcja popierająca ów apel.

 

Dziś rozpoczął się proces 9 z 13 osób podejrzanych o przynależność do greckiej grupy anarchoinsurekcyjnej Konspiracyjne Komórki Ognia (KKO), która przeprowadziła liczne ataki bombowe przeciwko budynkom rządowym i ambasadom. W listopadzie 2010 r. KKO rozesłało paczki z ładunkami zapalającymi do ambasad w Atenach oraz siedzib rządów Włoch, Niemiec i Francji.

Dwójka podejrzanych przyznała się do związku z grupą Konspiracyjne Komórki Ognia Proces, prowadzony był przez trzech sędziów i bez ławy przysięgłych będzie miał miejsce na sali sądowej wewnątrz silnie chronionego Ateńskiego więzienia Korydallos, gdzie w przeszłości sądzeni byli członkowie grup zbrojnych radykalnej lewicy – organizacji 17 Listopada i Rewolucyjnej Walki Ludowej.

Grecja: Aresztowania anarchistów

14 stycznia 2011 r. Dział: Świat
13 stycznia greckie jednostki antyterrorystyczne policji aresztowały 4 osoby w związku z toczącym się śledztwiem przeciw anarchistycznej grupie partyzantki miejskiej "Konspiracyjne Komórki Ognia" (KKO). Jedna z zz atrzymanych osób należy do zasiadajacej w parlamencie lewicowej partii.

Kilka dni przed planowanym na poniedziałek rozpoczęciem procesu osób oskarzonych o przynależnośc do KKO, ateńska jednostka antyterrorystyczna pzreprowadziła w całym mieście operację, w trakcie której zatrzymano czterech podejrzanych. Policja nie przekazała jak dotąd prasie żadnych danych na temat trójki aresztowanych (wobec których wydano ponoć wcześniej nakazy aresztowania), ujawniła natomiast, że czwarta osoba to Dimosthenis Papadatos-Anagnostopoulos, członek parlamentarnej, lewicowej partii Synaspismos.

W środę, 5 stycznia (dzień przed prawosławną wigilią) w Atenach, w dzielnicy Menidi, policjant z zmotoryzowanej jednostki DIAS wjechał motocyklem w grupę dzieci śpiewających na ulicy kolędy, zabijając na miejscu 6-letnią dziewczynkę romskiego pochodzenia. Wg świadków, policjant wlókł ofiarę przez ok. 150 m, a następnie odjechał nie udzielając jej żadnej pomocy.

Poniżej publikujemy wezwanie greckiej grupy partyzanckiej “Konspiracyjne Komórki Ognia” do podjęcia międzynarodowych działań odwetowych, a także solidarnościowych z aresztowanymi towarzyszami. W najbliższych dniach opublikujemy list dwóch członków KKO aresztowanych i oskarżonych o udział w akcji rozsyłania przesyłek-pułapek do licznych ambasad na terenie Grecji oraz do Europejskich liderów.

 

Ponad 100 tys. osób wyszło 16 grudnia na ulice Aten w proteście przeciwko antyspołecznym zmianom w kodeksie pracy, przegłosowanym w parlamencie pod dyktando Unii Europejskiej i MFW. Jedna z największych demonstracji ulicznych w stolicy Grecji w ostatnim czasie spotkała się z brutalną reakcją policji, doszło do starć w których protestujący użyli koktajli Mołotowa i gaśnic. Na ulicy Stadiou protestujący otoczyli byłego ministra konserwatywnego rządu, Kostisa Hatzidakisa, który został przez nich pobity.