Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Artykuły /
A+ R A-

Zapowiedzi

czwartek, 09 lutego 2012 11:54

Pokaz filmów na temat białoruskich anarchistów

Opublikowane w Zapowiedzi Redaktor: F.A. Poznań
W ramach Czwartkowych Spotkań Filmowych
Anarchistyczny Czarny Krzyż

zaprasza na pokaz filmów na temat trójki uwięzionych białoruskich anarchistów
Igora Oliniewicza, Mikołaja Dziedoka i Aleksandra Franckiewicza

zaprezentujemy dwa filmy:
"Anarchiści.Akcja Bezpośrednia"
i
"Nie przestrzegający prawa"
więcej informacji wkrótce
ZAPRASZAMY!!!
Miejsce:Rozbrat ul.Pułaskiego 21 a,Poznań

7 lutego (w ten wtorek!) o godzinie 17.00 zapraszamy wszystkich przed Urząd Miasta - by wspólnie ponad podziałami bronić krakowskich szkół i przedszkoli przed likwidacją forsowaną przez wiceprezydent Krakowa Annę Okońską Walkowicz! Dzień później Rada Miasta Krakowa zajmie się jej projektem i zdecyduje czy zamkniętych zostanie szeregu szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych oraz przedszkoli. Przybywajcie! Dla zmarzluchów ciepła herbata i atmosfera :)


Lista placówek przeznaczonych do likwidacji:
Przedszkole nr 114
Gimnazjum nr 3
Gimnazjum nr 14
XXIX LO
XXXI LO
Zespół Szkół Mechanicznych nr 4
Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 5
Zespół Szkół Specjalnych nr 2
Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 3
Gimnazjum nr 31


Budżet Krakowa na edukację wynosi 1 mld 143 mln złotych. Z tej kwoty 675 mln stanowi subwencja oświatowa, czyli pieniądze przekazane bezpośrednio z budżetu państwa. Resztę czyli około 468 mln złotych dokłada Kraków z własnych środków. Zdaniem pani prezydent kwota ta jest stanowczo za duża. Dla porównania warto przytoczyć, iż na pensje miejskich urzędników z budżetu Krakowa przeznaczono 1,2 mld złotych.


Dramatem może zakończyć się likwidacja Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego nr 5, w którym uczą sięm.in. osoby upośledzone umysłowe, autystyczne, niesłyszące. Specyfika placówki wymusza zatrudnienie w niej odpowiednio przygotowanych pedagogów oraz funkcjonowanie w odpowiednio zaadaptowanym budynku. Wbrew opinii Anny Okońskiej-Walkowicz podopiecznych szkoły nie można przenieść do zwykłych placówek.


Argumenty władz za likwidacją ich placówek są najczęściej delikatnie mówiąc niejasne. Często jako powód zamykania szkół władze podają, że mają one kiepski nabór. Nikt nie wspomina, że wynika on z braku zgody władz na otwieranie kolejnych klas.


Część likwidowanych placówek posiada wyremontowane, za publiczne pieniądze budynki w centrum miasta. Przedszkole nr 114 przy ulicy Stradom ma być zamknięte z powodu rzekomego zagrożenia katastrofą budowlaną w sąsiedniej kamienicy. Rodzice mają jednak informację z Nadzoru Budowlanego, iż zagrożenia nie ma. Również budynek Gimnazjum numer 3 niedawno przeszedł gruntowny remont.


Demonstracja organizowana jest przez Porozumienie Szkół. Inicjatywa ta łączy rodziców i uczniów z zagrożonych likwidacją placówek edukacyjnych ( Gimnazjum nr 3, Specjalnego Ośrodka Szkolno Wychowawczego nr 5, Przedszkola 114, Zespołu Szkół Mechanicznych nr 4, Specjalnej Szkoły Podstawowej nr 121, Zespołu Szkół Ekonomicznych nr 3 ) w celu zmiany polityki oświatowej władz Krakowa. Protest wspiera Federacja Anarchistyczna sekcja Kraków.


Demonstracja będzie miała pokojowy charakter, została zalegalizowana, a władze miasta wyraziły na nią zgodę.


Wszystkich chcących pomóc w organizacji protestu zapraszamy w poniedziałek o godzinie 17 na malowanie transparentów, które odbędzie się przy ulicy Józefa 11 w galerii JAgamakota!

wtorek, 06 grudnia 2011 21:48

Kraków: Protest przeciwko likwidacji MDKów!

Opublikowane w Zapowiedzi Redaktor: F.A. Kraków

Władze Krakowa chcą zlikwidować młodzieżowe domy kultury. Już jutro (tzn. w środę 7 grudnia) o godzinie 15.00 pod Magistratem demonstracja w obronie 11 tego typu  placówek w naszym mieście!
 

W ramach tzw. zaciskania pasa władze Krakowa zdecydowała, że od przyszłego roku obetną dotacje na funkcjonowania domów kultury. Obecnie wszystkie placówki z miejskiej kasy otrzymywały rocznie 20 milionów złotych. Od 2012 roku kwota ta ma zostać, zgodnie z pomysłem wiceprezydent Krakowa Anny Okońskiej-Walkowicz, obcięta do 7 milionów złotych. Dla większości MDKów, oferujących darmowe zajęcia dla dzieci i młodzieży, oznaczać będzie to koniec działalności lub zmusi je do wprowadzenia opłat. Zdaniem pani wiceprezydent „placówki tego typu są reliktem PRL-u i trzeba je zlikwidować”.

W tą środę o godzinie 15 pod Urzędem Miasta Krakowa odbędzie się pikieta przeciwko likwidacji MDKów w Krakowie.  – Weźcie ze sobą transparenty, trąbki, wuwulezele, bębny, wszystko do robienia hałasu i przyjdźcie tłumnie! Musimy pokazać, że jest nas wielu i jesteśmy zgodni i solidarni przeciwko temu głupiemu pomysłowi – pisze rada rodziców MDKu, organizująca akcję.  

Radni miasta Krakowa ratują budżet kosztem dzieci! 

Jako rodzice z Krakowa jesteśmy oburzeni wczorajszą sesją Rady Miasta, gdzie stwierdzono o likwidacji Młodzieżowych Domów Kultury. Te instytucje są jedynym tanim miejscem zajęć pozalekcyjnych dla dzieci z Krakowa. Radni chcą przekształcić istniejące placówki w Stowarzyszenia bądź Towarzystwa samofinansujące.
 

Za takim rozwiązaniem jest nowa Pani Wiceprezydent Okońska-Walkowicz. Ta Pani wie o czym mówi, bo jest prezesem Społecznego Towarzystwa Oświatowego Nr 64 i opłata za zajęcia w szkołach i przedszkolu podległym Towarzystwu są ogromne i ludzi nawet klasy średniej nie stać na taki wydatek. Więc czyżby ta Pani dbała o interesy prywatnych osób, w tym również swój?
 

Po likwidacji Młodzieżowych Domów Kultury dzieci pozostaną na ulicach i pod blokami na ławkach. MDK zapewniają dzieciom zajęcia wtedy kiedy nie ma szkoły: ferie, przerwy świąteczne, wakacje. Nie pozwolimy krzywdzić naszych dzieci po to aby ratować kieszeń Panu Prezydentowi Miasta Krakowa. Mamy nadzieję, że Radni zdają sobie sprawę z tego że zostali wybrani przez nas – mieszkańców Krakowa – po to, żeby dbać o nas, a nie o władzę i zawsze mogą zostać przez społeczeństwo odwołani.

Rodowita Krakowianka, matka dwójki dzieci korzystających z zajęć w MDK. (za Gazetą Krakowską)

wtorek, 22 listopada 2011 10:02

Kraków: kupuj! kupuj! kupuj!

Opublikowane w Zapowiedzi Redaktor: F.A. Kraków

Tuż po święcie zmarłych w galeriach handlowych, eleganckich sklepach i popularnych marketach zaczyna się okres świątecznego szału zakupowego. Dlatego kolejny DKF, to dwa filmy skłaniające do refleksji nad przyczynami i skutkami konsumpcjonizmu.
 

Na początek krótki metraż „Story of stuff”. To animowany film który w prosty, sympatyczny sposób odpowie na kilka nurtujących pytań:

- Jak to się stało, że doprowadziliśmy do sytuacji, w której niszczymy środowisko naturalne i wyczerpujemy jego zasoby w tempie, dla którego utrzymania potrzebowalibyśmy kilku planet, a nie jednej?

- Jak to możliwe, że ze wszystkich zasobów, które wydobywamy, wycinamy, przetwarzamy i transportujemy, po pół roku pozostaje nam w użyciu jedynie 1 procent?

- Co to za system, w którym na jeden kosz naszych śmieci, przypada po drodze 70 koszy odpadów przemysłowych, często trujących i toksycznych, często wyrzucanych prosto do otoczenia?

- Jak to się stało, że wielu z nas nie ma czasu dla najbliższych, bo ciężko pracuje, żeby mieć pieniądze na kupowanie rzeczy, które mają wynagrodzić bliskim ich nieobecność i zmęczenie?

Chiny w kolorze blue

Współczesne Chiny to kraj jaskrawych kontrastów. Ekonomiczne reformy Deng Xiao Penga wykreowały nową generację przedsiębiorców, takich jak pan Lam, właściciel Lifeng Factory w Shaxi. Jego firma produkuje dżinsy, które eksportuje na cały świat (również do Polski). Dwie dekady wcześniej Lam był robotnikiem i jeździł do pracy rowerem. Ale taki sukces to rzadkość.Dziś 130 milionów Chińczyków, zwłaszcza młodych dziewczyn, opuszcza swoje rodzinne wioski szukając szansy na lepsze życie w miastach. Jedną z nich jest 16-letnia Jasmine, której rodzice pracują przy uprawie ryżu, a ona w Lifeng może zarobić 6 centów na godzinę. Mieszka na czwartym piętrze w wąskiej klitce razem z dwunastoma koleżankami z pracy, swoimi rówieśnicami.” Nigdy nie patrzyłam na świat z tak wysoka” – cieszy się. Ale entuzjazm szybko mija. Po paru tygodniach dziewczyna jest tak zmęczona, że nie może jeść i zasypia w pracy. Film Micha X. Peleda powstawał nie bez trudności. Chińskie władze parokrotnie przerywały zdjęcia; doszło nawet do aresztowania ekipy i konfiskaty taśmy. Reżyserowi udało się jednak dokończyć produkcję.

W swoim filmie prezentuje nowe Chiny bez retuszu. Prawdziwe oblicze tamtejszego sukcesu ekonomicznego najdobitniej definiują nisko opłacani robotnicy pracujący często po 20 godzin na dobę, siedem dni w tygodniu, nawet w nocy. Niektórzy zgodzili się na rozmowę przed kamerą. Spokoju pana Lama nie burzą jednak nawet inspektorzy pracy. Siedząc przy komputerze za pomocą kamer monitoruje pracę w całej fabryce. Jeśli Jasmine odejdzie, na jej miejsce znajdą się dziesiątki innych dziewczyn marzących o „nowym wspaniałym świecie”.

Po projekcji dyskusja oraz informacje dla osób zainteresowanych wzięciem udziału w Dniu Bez Kupowania, który obchodzony będzie w Krakowie 26.11. Więcej informacji już niebawem (bądźcie czujni/e!).
 

Link dla Facebookowiczów

czwartek, 10 listopada 2011 19:00

Łódź: Wspólne gniazdo - film i dyskusja

Opublikowane w Zapowiedzi Redaktor: Redakcja

Przegląd Anarchistyczny oraz nieformalna grupa Łódź Gender zapraszają 10 listopada, w czwartek o godz. 18.00 do Świetlicy Krytyki Politycznej w Łodzi na pokaz filmu Wspólne Gniazdo. Proletariackie Niepokoje w przemysłowym pasie Delhi oraz dyskusję o Specjalnych Strefach Ekonomicznych, także tych powstałych w Polsce.

Film, zrealizowany przez niemiecką grupę KanalB, opowiada o walkach pracowników z obszaru Delhi, obszaru, który w przeciągu ostatnich 20 lat stał się jednym z największych na świecie ośrodków przemysłowych. Masy potrzebnych tam pracowników, rekrutowane są głównie z biedniejszych regionów Indii, gdzie życie staje się coraz cięższe. Z powodu krytycznej sytuacji panującej na wsi, 4.500.000 robotników gotowa jest zrujnować sobie zdrowie za płace, za które ich rodzinom z trudnością udaje się przetrwać. Pracownicy migrujący do przemysłowego pasa Delhi, znajdującego się na obszarze Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zatrudnieni są głównie na tymczasowe umowy i pozbawieni jakichkolwiek praw pracowniczych. Ludzie, którzy znaleźli się w takiej sytuacji są niemal bezsilni, jednak nadal starają się znaleźć skuteczne sposoby, aby wspólnie stawiać opór.

Mimo tysięcy kilometrów dzielących nas od Indii, sytuacja pracowników zatrudnianych w Specjalnych Strefach Ekonomicznych utworzonych w Polsce jest podobna: niskie pensje, niestabilne zatrudnienie, praca w nadgodzinach. Po filmie zapraszamy na dyskusję o tym, czym są SSE? Jakie możliwości i jakie zagrożenia ze sobą niosą oraz o sytuacji i
metodach walk ludzi pracujących na ich obszarze.

10 listopada
Świetlica Krytyki Politycznej w Łodzi
Ul. Piotrkowska 101
Godz. 18.00

poniedziałek, 07 listopada 2011 15:51

Kraków: Spotkanie z rosyjskim antyfaszystą

Opublikowane w Zapowiedzi Redaktor: F.A. Kraków

Spotkanie z aktywistą ruchu antyfaszystowskiego i pokaz filmu „Principle of hate” odbędzie się w najbliższy poniedziałek w Kawiarnii Naukowej.
 

„Principle of hate” (2010) to obraz przedstawiający działalność współczesnego ruchu neo-nazistowskiego w Rosji. Po projekcji odbędzie się dyskusja z odwiedzającym Polskę aktywistą rosyjskiego ruchu antyfaszystowskiego. Będziemy dyskutować o neonazistowskiej przemocy w Rosji i legalnych powiązaniach tego ruchu z partiami politycznymi. W trakcie spotkania będzie można wesprzeć ACK Moskwa, a także wysłać solidarnościową pocztówkę do białoruskich więźniów politycznych.

Spotkanie rozpocznie się w poniedziałek 7 listopada o godzinie 17.00 w Kawiarni Naukowej przy ulicy Jakuba 29. Po spotkaniu koncert muzyki niezależnej.
 

Zapraszają Federacja Anarchistyczna Kraków oraz Anarchistyczny Czarny Krzyż – Moskwa

piątek, 11 listopada 2011 21:13

Blokowaliśmy - blokujemy - blokować będziemy!

Opublikowane w Zapowiedzi Redaktor: Redakcja

Nie mamy innego wyjścia. Kolejna seria ataków ze strony środowisk skrajnej prawicy, tym razem w Białymstoku, na Podlasiu i w Jedwabnem, przyśpieszyła moment, w którym decydujemy się rozpocząć naszą tegoroczną kampanię. W obliczu tego, co się dzieje, kampania FASZYZM NIE PRZEJDZIE wraca na ulice.

Pogarszające się warunki materialne dużej części społeczeństwa i wynikający z nich społeczny niepokój to tradycyjnie czas, kiedy organizacje nacjonalistyczne i neofaszystowskie podsuwają fałszywe diagnozy. Służą one odwracaniu uwagi do rzeczywistych problemów społecznych i ekonomicznych, prowadząc do dyskryminacji i wykluczenia. W ich duchu dochodzi m.in. do ataków takich, jakich dokonał norweski faszysta Anders Breivik. Nie ukrywał on bliskości ideowej z polską skrajną prawicą, a wymiar jego bezpośrednich z nią powiązań jest wciąż badany.

W ostatnich latach środowiskom tym nie wystarczają już brutalne ataki na osoby nie pasujące do ich wizerunku ”polskości”. Wykorzystując bierność większości społeczeństwa starają się, krok po kroku, przenikać do przestrzeni publicznej. To element strategii, w której centralną rolę odgrywa regularne inscenizowanie własnej siły, np. poprzez organizowanie głośnych przemarszów. Momentem kulminacyjnym stał się marsz 11. listopada w Warszawie.

Marsz ten od kilkunastu lat jest areną antysemickich, rasistowskich, ksenofobicznych, neofaszystowskich ekscesów. Jednak dopiero od kilku lat coraz więcej osób zauważa, że coś niedopuszczalnego stało się normą. Kiedy protest społeczny stał się stanowczy (blokady w roku 2009), organizatorzy marszu zdecydowali się na taktyczny zabieg: brunatnej paradzie nadano mylącą nazwę ”Marszu Niepodległości' oraz zaczęto budować wokół niego patriotyczną otoczkę. Zabieg ten miał służyć przedłużeniu ciągłości pokazów siły, przyciągnąć kolejne naiwne osoby, a także zdyskredytować przeciwników tego marszu, zgodnie z mottem "Jak można blokować patriotyczny przemarsz!?"

Jednak trzeba było być bardzo naiwnym, aby dać się złapać na ten wybieg. Trzon "Marszu Niepodległości" stanowią od lat te same organizacje i środowiska. To z ich strony przez cały rok dochodzi do rasistowskich, ksenofobicznych i homofobicznych aktów przemocy, jak choćby tych w Białymstoku. Ich bojówki są podczas marszy 11. listopada z roku na rok coraz bardziej agresywne. Mimo całej maskarady z "Marszem Niepodległości", w zeszłym roku ponownie biegały po mieście wykrzykując "Rudolf Hess" i atakując "wrogów narodu". Na co ich stać pokazali tnąc się nawzajem nożami.

Na szczęście próba przybierania patriotycznych szat została przez większość obserwatorów właściwie odczytana i zdemaskowana. Dowodem tego była rekordowa frekwencja na antyfaszystowskich blokadach w listopadzie 2010. Kilka tysięcy osób stanęło na trasie haniebnego przemarszu i nie wpuściło go do centrum miasta. Każda z tych osób miała inne powody udziału w blokadach. Jedne - nie godząc się na marsz rasistów i nacjonalistów, inne - broniąc praw człowieka, równości praw, wartości demokratycznych, swobód obywatelskich czy tolerancji. Na blokadach spotkało się też wiele ofiar neofaszystowskiej przemocy.

Wiemy, że nacjonaliści i neofaszyści ponownie planują przemarsz ulicami Warszawy. Wiemy, że zabiegają o przyciągnięcie osób spoza swoich struktur, aby nadać mu charakter "powszechności". Wiemy, że w tym roku sygnują go jako "Stowarzyszenie Marsz Niepodległości", co jest kolejnym kamuflażem. Wszystko po to, aby nie odstraszać zwykłego obywatela nazwami ONR, Młodzież Wszechpolska, NOP, Blood & Honour czy Combat 18. Jednak to te ugrupowania prowadzą największą mobilizację na ten marsz.

Pamiętajmy, że 11. listopada w całym kraju odbywa się wiele zgromadzeń i imprez, na których można dać wyraz patriotycznym odczuciom. Kto z tych wielu form świadomie wybiera maszerowanie u boku ugrupowań faszyzujących, ten nie tylko legitymizuje ich działalność, ale też nie powinien się dziwić, że jest z nimi utożsamiany.

Nasze działania są próbą oddolnego budowania solidarności społecznej wypływającej z szacunku do każdego człowieka bez względu na pochodzenie, wyznanie, płeć czy orientację seksualną. Skoro neofaszyści chcą ponownie maszerować, nam nie pozostaje nic innego, jak znów zablokować ten przemarsz. Nie ma i nigdy nie będzie przyzwolenia na działania ludzi nawołujących do dyskryminacji, a wręcz organizujących się w tym celu.

Blokując - wytyczamy drogę! Faszyzm nie przejdzie!

Koalicja ‘Porozumienie 11 listopada’

Akcję poprzedzą Dni Antyfaszyzmu czyli cykl wydarzeń kulturalnych i popularnonaukowych

Zapraszamy na spotkanie poświęcone ruchowi anarchistycznemu na Białorusi i represjom jakie spotykają jego działaczy/ki. Odbędzie się ono w najbliższy wtorek (25 X) o godz. 19.00 w Kawiarni Naukowej (ul. Jakuba 29) w Krakowie.
 

W ramach spotkania zostanie przedstawiona sytuacja białoruskich anarchistów i antyfaszystów – przede wszystkim sprawy Igora Oliniewicza, Mikołaja Dziadka i Aleksandra Frankiewicza (skazanych na wieloletnie wyroki więzienia za rzekome akcje bezpośrednie i działalność antypaństwową) oraz Eugeniusza Waśkowicza, Artioma Prokopienki i Pawła Syromołotowa (dostali wieloletnie wyroki za atak na siedzibę KGB w Bobrujsku). Podczas spotkania można będzie nabyć pocztówki solidarnościowe do wysłania więzionym aktywistom.

Zostaną także wyświetlone dwa filmy dokumentalne nakręcone przez białoruski Anarchistyczny Czarny Krzyż: 
„Anarchia. Akcja Bezpośrednia. Wersja bezstronna.” oraz  „Nie przestrzegający prawa”.


Więcej o sprawie możecie przeczytać na stronie głównej Federacji Anarchistycznej. A TUTAJ petycja w obronie białoruskich anarchistów.

Solidarność naszą bronią!

#OccupyWallStreet
Occupy Together!

Dla wolnego społeczeństwa opartego na potrzebach ludzi, a nie finansjery! Przeciw kapitalistycznemu wyzyskowi! Przeciw państwowej kontroli! Za wolnością i sprawiedliwością! Jesteśmy Oburzeni i zamierzamy Okupować.

Poznań, 15. października, 12:00 w samo południe, ul. Półwiejska przed C.H. Stary Browar.

Przewidziany poczęstunek, ciepła herbata, od Jedzenia Zamiast Bomb.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Międzynarodowy dzień okupacji – 15 października 2011

Dlaczego protestujemy?

15 października jest dniem międzynarodowego protestu. Akcje zapowiedziano już w ponad 700 miastach na całym świecie:. Demonstrujemy:

- przeciwko przerzucaniu kosztów kryzysu gospodarczego na barki zwykłych ludzi i wzrastającym kosztom utrzymania;

- przeciwko pompowaniu miliardów dolarów i euro w niewydolną kapitalistyczną gospodarkę, w tym banki i instytucje finansowe;

- przeciwko zawłaszczaniu instytucji politycznych przez skorumpowane elity i kliki blokujące jakąkolwiek zamianę społeczną;

- przeciwko samowoli wielkiego biznesu i spekulantów giełdowych;

- przeciwko wzrastającym nierównościom społecznym.

Fakt, że dotknął nas kryzys nie budzi naszych wątpliwości. Odczuwamy go poprzez rosnące koszty utrzymania, coraz większe bezrobocie, stagnację czy nawet spadek płac w wielu branżach i grupach zawodowych, rosnące ceny usług publicznych itd. Okazało się, że żyliśmy (nie tylko w Polsce, ale wszędzie: w Grecji, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Włoszech, Hiszpanii i USA) na kredyt. Płacono nam słabo, ale pożyczek udzielano chętnie. Zabezpieczeniem miały być nasze przyszłe, niestabilne dochody, coraz częściej ze „śmieciowych umów”, których wielkość – jak się okazuje – nie zdoła zabezpieczyć roszczenia banków. Pożyczały przedsiębiorstwa, które spekulowały i teraz nie mogą zaspokoić wierzycieli. Pożyczało państwo, nie tylko – jak chce się nam wmówić - na cele socjalne, ale biurokrację, wojsko i policję oraz awantury wojenne. Pożyczały samorządy na stadiony i innego typu megainwestycje, które doprowadziły do ekstremalnego zadłużenia budżetów gmin. Wydawaliśmy z rozmachem, po gierkowsku.

Dziś zagrożeni bankructwem jesteśmy wszyscy - nie tylko banki, korporacje, ale także całe państwa, miasta czy zadłużeni ponad miarę zwykli obywateli. Lecz elity próbują ratować swoje dupy, a nas pozostawić z długami. Nie możemy na to pozwolić. Musimy odzyskać wpływ na nasze życie. Od kilkudziesięciu miesięcy przybiera zatem fala niezadowolenia społecznego na całym świecie. Każdego dnia protestuje wiele tysięcy osób. Protestują studenci, pracownicy i obywatele miasta. Nie możemy bowiem dać się wyrolować przez kilku cwaniaków, politykierów i spekulantów. Razem musimy się im przeciwstawić.

O co walczy Nowy Jork?

W procesie bezpośredniej demokracji zebraliśmy się razem i sformułowaliśmy te zasady solidarności, które leżą u podłoża naszej jedności:

- Angażować się w bezpośrednią i transparentną demokrację.

- Realizować osobistą i zbiorową odpowiedzialność.

- Uznawać podstawowe prawa jednostki i ich znaczenie dla każdej interakcji społecznej.

- Wspierać się wzajemnie w walce z każdą formą opresji.

- Zredefiniować wartość pracy.

- Szanować prywatność jednostek.

- Uznać edukację za prawo człowieka.

- Wspierać i praktykować wszelkie postacie otwartości w dostępie do dobra wspólnego.

- Mieć odwagę wyobrazić sobie nowy porządek społeczno-polityczny i gospodarczy, który da szansę wprowadzenia w życie większej równości.
piątek, 30 września 2011 18:30

Białoruski ruch wolnościowy i antyfaszystowski

Opublikowane w Zapowiedzi Redaktor: F.A. Poznań

W ramach 17 urodzin Rozbratu zapraszamy na spotkanie

„Białoruski ruch wolnościowy i antyfaszystowski”

 

W ramach spotkania przedstawimy sytuację ruchu anarchistycznego i antyfaszystowskiego działającego na Białorusi. Przybliżymy skalę represji jakie dotykają aktywistów i aktywistki ze strony reżimu Łukaszenki. Przybliżymy sprawę Igora Gliniewicza, Mikołaja Dziedoka i Aleksandra Frankiewicza skazanych na wieloletnie wyroki więzienia, za rzekome akcje bezpośrednie i działalność antypaństwową. W spotkaniu uczestniczyć będzie Stas Poczobut (brat opozycyjnego dziennikarza Aleksandra Poczobuta) obecnie mieszkaniec skłotu Rozbrat, przez lata czynnie zaangażowany w białoruski ruch anarchistyczny, a także muzycy białoruskiego zespołu Mister X (który wieczorem zagra na koncercie urodzinowym Rozbratu) również związani z tamtejszym ruchem antyfaszystowskim i wolnościowym.

Spotkanie rozpocznie się o godz. 18:30 w Klubie Anarchistycznym

Strona 17 z 21