Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Sekcje FA /
A+ R A-
F.A. Poznań

F.A. Poznań

Aktywność poznańskiej sekcji FA stanowi szeroki wachlarz działań.

Z jednej strony są to różnorakie formy protestu i agitacji. Można by określić ten rodzaj aktywności jako aktywność doraźną. Charakteryzuje się ona "zewnętrznym" przesłaniem naszej grupy. Działalność ta daje nam możliwość wyrażenia swojego zdania, jest formą nacisku na władzę i inne instytucje oraz stanowi dla nas czynnik propagandowy. W tym zakresie działań mieszczą się zarówno akcje spektakularne takie jak demonstracje, happeningi, akcje bezpośrednie jak te mniej: petycje, plakaty, pisma etc.

Z drugiej zaś staramy się budować naszą rzeczywistość poprzez kreowanie świadomości na co dzień. Tworzymy wolnościową społeczność, która podejmuje działania na rzecz oddolnego, niezależnego i samorządnego życia. Działalność ta jest oparta o Rozbrat nadający grupie charakter stabilny. Federacja Anarchistyczna w roku 1997 otworzyła tu Bibliotekę Wolnościową, a w 2000 Klub Anarchistyczny gdzie znajdują się również biuro FA sekcja Poznań
O aktywności tej stabilnej wynikającej głównie z posiadania swojego miejsca można by pisać jeszcze bardzo dużo. Przede wszystkim Rozbrat daje nam możliwość bezpośredniego i łatwego kontaktu miedzy ludźmi. W oparciu o to miejsce możemy spotykać się z ludźmi mającymi podobny stosunek do otaczającego świata, rozmawiać, dyskutować, pomagać.

Adres witryny: http://www.rozbrat.org E-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Poznań: Syci i zadowoleni?

14 stycznia 2011 r. | Dział: Publicystyka
W poprzednim tygodniu poznańska prasa ujawniła wyniki rankingu polskich miast, sporządzonego przez firmę konsultingową PwC (PricewaterhouseCoopers). Mój „ulubiony” neoliberalny ekonomista, wcześniej doradca prezydenta Kwaśniewskiego, dziś ekspert PwC, Witold Orłowski, stwierdził w komentarzu, że „Poznań to syte, zadowolone z siebie miasto…” Faktycznie, gdyby wierzyć temu rankingowi to Poznań bryluje zarówno z uwagi na wysoki PKB liczony na głowę mieszkańca (drugie miejsce za Warszawą i tuż przed Katowicami), a także z uwagi na „kapitał ludzki i społeczny” (drugie miejsce po Warszawie, a przed Wrocławiem). Jesteśmy zatem bogaci i zajebiści, ale – i tu zaskoczenie – w poziomie jakości życia PwC klasyfikuje Poznań poniżej średniej - za Białymstokiem, Warszawą, Szczecinem, Wrocławiem, Lublinem, Bydgoszczą i Krakowem. Biorąc pod uwagę, iż firma badał tylko 11 miast, to wleczemy się w ogonie.
Przegląd Anarchistyczny zaprasza na dyskusję wokół tekstów z działu MIGRACJA W EUROPIE BEZ GRANIC, umieszczonym w 11 numerze pisma:

Obalić mit nielegalności. Wywiad z De Fabel Van De Illegaal

Łukasz Wójcicki Terror europejskiej polityki migracyjnej

14 stycznia br. ma się odbyć przetarg w związku z decyzją władz miejskich o przeznaczeniu (dzierżawy) komunalnej działki pod pole golfowe w Krzyżownikach-Smochowicach, Federacja Anarchistyczna sekcja Poznań i całe środowisko związane z Rozbratem, wyraża swój stanowczy sprzeciw wobec przeznaczeniu tego terenu na elitarną rozrywkę. Obszar ten potrzebny jest i służy wielu mieszkańcom dzielnicy, jak też całego Poznania. Zagrożona w takim układzie została także jego wartość ekologiczna. Decyzję władz Poznania dotyczącą pola golfowego w Krzyżownikach-Smochowicach podjęto w sposób ignorujący opinię mieszkańcórw dzielnicy. Od wielu lat forsowany przez miasto plan budowy pola golfowego wywoływał protesty społeczne. Działania administracyjne podejmowane były często z naruszeniem procedur, a władze uparcie dążyły, wbrew woli mieszkańców, do realizacji inwestycji.

"Stronie społecznej" w Poznaniu, czyli różnym organizacjom pozarządowym, ale przede wszystkim działaczom związanym ze środowiskami anarchistycznymi i Stowarzyszeniem My-Poznaniacy, udało się wymusić na władzach miasta podjęcie dyskusji nad budżetem miejskim. To konsekwencja naszych działań podjętych jeszcze rok temu, kiedy to po raz pierwszy zebraliśmy się, aby wspólnie omówić i przedstawić niezależne opinie nt. budżetu miasta na rok 2010. Choć wówczas dyskusja bezpośrednio nad finansami miasta zamarła po przyjęciu budżetu, to jej echa można było odnaleźć w innych działaniach i polemikach podejmowanych przez cały ubiegły rok.
5 stycznia w Café Gazeta odbyła się debata poświęcona budżetowi Poznania na 2011 r. Jej głównymi aktorami byli prezydent Grobelny oraz przedstawiciele klubów radnych – SLD, PiS, PO, JWDP. Dodatkowo zaproszeni zostali przedstawiciele organizacji społecznych Ryszard Rakower (Sekcja Rowerzystów Miejskich), Marcin Halicki (środowiska niepełnosprawnych), Kamil Hajdukiewicz (Stowarzyszenie Mobilny Poznań), Jarosław Nehring (Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania) im jednak przypadły miejsca po stronie publiki, podczas gdy zasadnicza debata toczyła się między miejskimi politykami zasiadającymi naprzeciw niej. Zorganizowane w ten sposób spotkanie było odbiciem relacji panujących w mieście.

5 stycznia w Gdańsku odbyła się wystawa zdjęć i debata na temat osiedli kontenerowych zorganizowana przez Federację Anarchistyczną (FA) i Inicjatywę Pracowniczą (IP) z Trójmiasta i Poznania oraz gdańską Grupę Inicjatywną „Nic o Nas Bez Nas”. Trwający od dłuższego czasu spór pomiędzy środowiskiem anarchistycznym w Gdańsku, a władzami tego miasta, dotyczący polityki mieszkaniowej, szeroko relacjonowany przez lokalną prasę, spowodował, iż na debatę wstawiło się blisko 100 osób. Świetlica „Krytyki Politycznej”, w której odbyło się spotkanie, pękała w szwach.  Przyszli działacze różnych organizacji (obok wyżej już wymienionych np. Młodzi Socjaliści), radni PiS i SLD, przedstawiciele organizacji pozarządowych, pracownicy ośrodków pomocy społecznej i zwykli lokatorzy związani z „Nic o Nas Bez Nas”, a także regionalna prasa, która dziś relacjonuje szeroko to wydarzenie.

Wybory samorządowe dobiegły końca. W Poznaniu strona społeczna, związana ze Stowarzyszeniem „My-Poznaniacy” tę rywalizację w sensie formalnym przegrała. Trzeba to powiedzieć jasno. Jednak zdobywając blisko 10 procentowe poparcie i nie uzyskując żadnego mandatu, przypadek „My-Poznaniaków” jawnie pokazuje, jak trudno wyjść poza obowiązującą ordynację wyborczą, preferującą silne partie finansowane z budżetu państwa i marketingowy styl zabiegania o głosy, które się po prostu kupuje. Wbrew wysławianiu zalet demokracji przedstawicielskiej przez oficjalny dyskurs, agencję reklamowe są bliższe prawdy, kiedy bezwstydnie ogłaszają, że bez ich zabiegów politycy nie mają szans. Obecny układ władzy potrafił się okopać na własnych pozycjach tak, iż każdy frontalny atak narażony jest na klęskę. Po wyborach pozostała nam ponownie „partyzancka walka”, która wszak nie jest już tylko szeregiem aktów desperacji. Teraz przebiega ona – moim zdaniem – w zdecydowanie zmienionych i korzystniejszych dla nas warunkach.

Od pewnego czasu odbywają się w Poznaniu cykliczne spotkania dotyczące budżetu miasta. Cykl spotkań wyszedł ze strony środowiska organizacji pozarządowych, ale uczestniczą w nich również politycy, działacze społeczni (w tym przedstawiciele Federacji Anarchistycznej i Rozbratu).

Czwartkowe Spotkania Filmowe oraz Bractwo Trojka zapraszają na pokaz filmu oraz spotkanie z autorem książki Adrianem Sekurą który wygłosi krótką prelekcje pt. Rewolucyjni Mściciele marzyciele czy przestępcy? dotyczącą nowej książki naszego wydawnictwa (możliwość tańszego zakupu naszych wydawnictw)

Po prelekcji zapraszamy na film "Kanalia" - produkcja polska (76 min.) reżyseria oraz scenariusz Tomasz Wiszniewski

Historia oparta na autentycznych wydarzeniach z pierwszego dziesięciolecia naszego wieku. Łódź, 1905 rok. Wert, młody dowódca bojowego oddziału PPS, po stłumieniu rewolucji potajemnie przedostaje się do Niemiec. Rosyjski śledczy, Jegor Potapowicz Jegorow, przypłaca wymknięcie się Werta degradacją do mało znaczącej funkcji urzędniczej. Przysięga więc zemstę. Po kilku latach poszukiwań odkrywa miejsce pobytu Werta i zwabia go do Łodzi. Nie chce go od razu zabić, ale najpierw złamać, upokorzyć i zastraszyć. Rozpoczyna więc grę ze swoim śmiertelnym wrogiem, a toczy się ona przede wszystkim na płaszczyźnie psychologicznej. Jegorow traktuje ją przede wszystkim jako konfrontację intelektualną. Cechuje go zdolność szybkiego myślenia, jest inteligentny i ambitny, zachowania przeciwników analizuje głównie pod kątem ich cech charakteru. Wie, że przegra ten z nich, który okaże się mniej odporny psychicznie.

ZAPRASZAMY!

Po wyborach samorządowych z poślizgiem ruszyła dyskusja wokół projektu budżetu miejskiego na rok 2011. Opóźnienie tłumaczy się zmianami u steru władzy. Nad nowym budżetem miała dyskutować nowo wybrana rada. Jednak pogarszający się stan finansów Poznania, zwłaszcza pogłębiające się zadłużenie, zmuszające do oszczędności, sugeruje, że debata na ten temat przed wyborami, obecnemu układowi władzy z prezydentem Ryszardem Grobelnym na czele, nie była na rękę.

Dziś przez centrum handlowym „Stary Browar” w Poznaniu grupa działaczy Inicjatywy Pracowniczej i Federacji Anarchistycznej zorganizowała akcję pod hasłem „Solidarni z pracownikami handlu i usług”. Rozdano kilkaset ulotek, w których przeczytać mogliśmy, że okres przedświąteczny to wzmożony ruch w sklepach i punktach usługowych zatem, szczególnie trudny dla pracownic i pracowników tego typu placówek, kiedy normy prawa pracy są często łamane.

14 grudnia 2010 r. o godzinie 9.00 komornik dokonał eksmisji domu państwa Ostrowskich w Nowej Soli. Eksmisji próbowało zapobiec ok. 20 działaczy Inicjatywy Pracowniczej i Federacji Anarchistycznej z Nowej Soli i Poznania, zostali jednak zaatakowani przez kilkudziesięciu funkcjonariuszy prewencji policji, 6 osób trafiło na komisariat przy ul. Piłsudskiego. Komornik wchodził do domu przez, wczesniej wybite, okno. Około godziny 15.00 wszyscy zatrzymani zostali wypuszczeni, postawiono im zarzuty m.in. naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji i utrudniania wykonywania czynności służbowych. Część zatrzymanych była przez cały czas pobytu na komisariacie w zakutych kajdankach, wszystkim zabrano z portfeli pieniądze "na poczet kary". Najprawdopodobniej dzięki ogólnopolskiej akcji solidarnościowych telefonów i zainteresowaniu mediów, nie zatrzymano ich na dłużej.

23 listopada 2010 r. sąd rejonowy w Poznaniu uniewinnił jedną z trzech osób oskarżonych o naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji. Według policji, tego czynu miała dopuścić się jedna z aktywistek związana z poznańską Federacją Anarchistyczną i skłotem Rozbrat, podczas zatrzymania na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich 8 marca 2010 roku.

Przez cztery lata będą Poznaniem rządzić radni, których wybrało 16,4 proc. uprawnionych do głosowania, oraz prezydent, na którego głosowało niewiele więcej mieszkańców naszego miasta. Ponad 80 proc. Poznaniaków nie ma swojej reprezentacji. Są w tej grupie tacy (większość), co nie poszli na wybory, przeważnie dlatego, bo nie mieli na kogo glosować, albo nie wierzyli, że można coś tą drogą zmienić. [Zobacz wyniki wyborów z uwzględnieniem frekwencji]. Byli też i tacy, którzy wrzucili kartkę do urny, ale ich głos przepadł w odmętach ordynacji wyborczej, jak w przypadku 14 tys. tych, którzy postawili krzyżyk przy nazwiskach kandydatów do rady z listy My-Poznaniacy.

Strona 19 z 19