Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Sekcje FA / Rzeszów /
A+ R A-
Artykuły w sekcji: pamięć

Z okazji 27 stycznia, w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu postanowiliśmy przygotować ulotkę na temat eksterminacji Żydów w czasach II wojny światowej, a także tego w jaki sposób dzisiaj niektóre grupy etniczne są piętnowane z powodu swojej narodowości.
Tego samego dnia w Rzeszowie odbywały się obchody Dnia Pamięci, które mimo, iż były otwarte, skupiały się jednak przede wszystkim wokół środowisk akademickich. Dlatego wydrukowane przez nas ulotki zdecydowaliśmy się skierować do reszty mieszkańców, którzy mogli nie być w ogóle świadomi z czym wiąże się 27 stycznia. Nasze materiały rozdawaliśmy w miejscu bardzo mocno związanym z Holokaustem, w ścisłym centrum miasta, nieopodal synagogi – na pl. Ofiar Getta, w którym w czasach II wojny światowej mieściło się getto żydowskie.

W ostatnich dniach po raz kolejny postanowiliśmy przywołać pamięć o tym, do czego może doprowadzić władza. Ponad trzydzieści lat temu włodarze PRL, w obawie przed utratą kontroli nad obywatelami, zdecydowali się wypuścić na ulice wojsko celem spacyfikowania społecznych nastrojów. Tym samym władza wypowiedziała jawną wojnę ludziom. Rozpoczął się stan wojenny, który kosztował zdrowie i życie tysięcy osób. Nie zapominamy o tamtych wydarzeniach i ich ofiarach.
W Rzeszowie odbyła się akcja plakatowa upamiętniająca dramat stanu wojennego. Celem jej było podkreślenie, że każda władza prowadzi do zbrodni i dlatego to jej powinno się wypowiadać wojnę – codziennie na nowo.

 

grafika i info:
https://www.facebook.com/319631091417711/photos/a.453957881318364.100095.319631091417711/969363419777805/?type=3&theater

 

 

FA Rzeszów

19 stycznia 2013 r. minęła czwarta rocznica zabójstwa adwokata i antyfaszysty Stanisława Markiełowa oraz dziennikarki i anarchistki Anastazji Baburowej. W to zimowe styczniowe południe aktywiści i aktywistki krakowskiej Federacji Anarchistycznej zgromadzili się przed konsulatem Rosji żeby uczcić pamięć zamordowanych towarzyszy.

Przed wejściem do konsulatu anarchiści postawili zdjęcia Stasa i Nastii oraz zapalili znicze i złożyli kwiaty. Oprócz tego, uczestnicy akcji pamięci trzymali czarne flagi oraz transparent “Nie zapomnimy, nie wybaczymy!” Dzisiaj nie chcieliśmy wykrzykiwać głośnych haseł ani rozdawać ulotek. Chcieliśmy uczcić pamięć o zamordowanych w 2009 r. w centrum Moskwy aktywistach. Również chcieliśmy przypomnieć tym, którzy chowają się za immunitetami dyplomatycznymi, że sprawa Stasa i Nastii nadal żyje. Sprawa walki o prawdę i sprawiedliwość, walki z rasowymi oraz narodowymi przesądami, walki z państwem, które te przesądy generuje. Ponadto chcieliśmy wyrazić naszą solidarność z Komitetem 19 Stycznia oraz z rosyjskimi ruchami anarchistycznym i antyfaszystowskim.

 

Miejsce dla pamięci


Podczas akcji miał miejsce mały incydent. Na samym początku do zgromadzonych podszedł jeden z dwóch policjantów (patrol przed rosyjskim konsulatem w Krakowie stoi 24 godziny na dobę). Funkcjonariusz zapytał, co zamierzamy robić i kto jest organizatorem. W odpowiedzi usłyszał, że żadnych organizatorów nie ma i że za chwilę odbędzie się akcja pamięci. Policjant zapisał w swoim notesie nazwiska Stasa i Nastii oraz odszedł na bok cały czas patrząc w naszą stronę.

 

Za kilka minut pojawił się również jeden z konsulów. Nie uważając za słuszne to, że można zapytać nas o sens akcji zaczął rozmawiać z policjantem. Ten z kolei przekazał mu wszystko, czego się dowiedział od nas. Niezadowolony dyplomata powiedział, że Stas i Nastia zostali zamordowani przez przestępców i że nie podoba mu się to przedsięwzięcie. Konsul kontynuował, że przeszkadzają mu rozstawione zdjęcia i znicze przed wejściem do konsulatu. Wówczas funkcjonariusz kilkakrotnie nas poprosił o sprzątnięcie zniczy, kwiatów oraz zdjęć.

 

Powiedzieliśmy, że odbiera nam prawo do pamięci. Na to odpowiedział, że nie jest to miejsce dla pamięci. Wtedy zaproponowaliśmy, że jeżeli chce, to niech sam posprząta. Jednak ani on, ani jego kolega, ani sam konsul nie odważyli się w naszej obecności zabrać zdjęć, zniczy i kwiatów. Po kilku minutach rozeszliśmy się, policji nie udało się nas wylegitymować. Nasza symboliczna akcja pamięci trwała pół godziny.

19 stycznia mija czwarta rocznica zamordowania Anastasi Baburowej i Stanisława Markiełowa. Zostali oni zastrzeleni podczas powrotu z konferencji prasowej poświęconej łamaniu praw człowieka. Kilkaset metrów od Kremla na ul. Prieczystienka podszedł do nich mężczyzna. Od tyłu, z pistoletu z tłumikiem strzelił w głowę Stanisława. Chcąca odebrać napastnikowi broń Nastia została ciężko postrzelona. Zmarła w szpitalu nie odzyskawszy przytomności.

Stanisław Markiełow był obrońcą Czeczenów, których bliscy zostali zabici przez rosyjskich żołnierzy. W głośnej sprawie oskarżał płk Jurija Budanowa, sądzonego za gwałt i morderstwo na Ełzie Kungajewie - nastoletniej Czeczence. Brał udział w głośnych sprawach politycznych. Na łamach Nowej Gaziety publikował artykuły śledcze o Czeczenii. Doprowadził do skazania Siergieja Łapina ps. Kadet za znęcanie się nad Czeczenami. W sądach reprezentował aktywistów antyfaszystowskich i anarchistycznych. Miał 34 lata.

Anastazja Baburowa, rosyjska dziennikarka "Nowej Gaziety", działaczka anarchistyczna.
Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie im. Łomonosowa w Moskwie. Była działaczką ruchu Inna Rosja, badała działalność grup neo-nazistowskich. Współpracowała z organizacją anarchistyczną Akcja Autonomiczna. Miała 25 lat.

Według rosyjskiego analityka Pawła Felgenhauera, szczegóły zabójstwa wskazują, że dokonano go na zlecenie rosyjskiej służby bezpieczeństwa - FSB.

"Kochajcie mnie, proszę!" to wzruszający dokument poświęcony Anastazji Baburowej. Autorzy filmu zestawili relacje z brutalnego morderstwa dwójki aktywistów, opowieści ich znajomych oraz rodzin, z wypowiedziami rosyjskich skrajnie prawicowych skinheadów.

Po filmie dyskusja na temat aktualnej sytuacji w Rosji: protestów społecznych, kolejnych represji spadających na aktywistów i aktywistki, rosnącego w siłę ruchu faszystowskiego oraz tego w jaki sposób my mieszkając w Polsce możemy wspierać działaczy na wschodzie.

9 stycznia, tj. w tą sobotę, o godzinie 12.00 spotykamy się pod konsulatem rosyjskim (plac Biskupi) by, w czwartą rocznicę śmierci uczcić pamięć naszych towarzyszy Stanisława i Anastazji.