Zaloguj

Federacja Anarchistyczna

Jesteś tu: Start / Sekcje FA / Warszawa /
A+ R A-
W ciągu ostatnich tygodni ukazały się już co najmniej trzy publicystyczne blogi antyfaszystowskie. Najnowszym jest świeżo co powstały www.prostoantyfaszystowsko.wordpress.com

Tak piszą o nim jego autorzy/rki :

Blog ten powstał z potrzeby reagowania na nowe oblicze polskiej skrajnej prawicy. Przegapiamy moment kiedy faszyści ściągają glany i lżejszym krokiem wchodzą na scenę społecznej działalności.  Cenne wydaje się być każda najdrobniejsza próba demaskowania strategi skrajnie faszyzującej prawicy. Wraz z pogarszającą się sytuacją gospodarczą rośnie w siłę środowisko nacjonalistów. Po latach stagnacji i tkwienia ze stygmatyzującą łatką łysego, nazi-skina, naziola, skinheada skrajna prawica przejmuje inicjatywę w oparciu o nowe strategie i metody. Społeczeństwo sfrustrowane sytuacją społeczno-gospodarczą staje się łatwym łupem dla nacjonalistycznej propagandy.

Rodzi to potrzebę zaistnienie silnego ruchu antyfaszystowskiego, który skutecznie uniemożliwi oddziaływanie skrajnej prawicy na społeczeństwo.  Ruch ten nie może opierać się wyłącznie na negacji postaw autorytarnych i totalitarnych.  Społeczeństwo potrzebuje alternatywy dla obecnego systemu i ważnym jest aby ruch antyfaszystowski  wypracował swoją wizję społeczeństwa wolnego zarówno od niesprawiedliwości społecznych, ucisku państwa jak i od wszelkich form dyskryminacji.

Tekst dotyczący demonstracji nacjonalistów w Warszawie - "Kopiuj, wklej - Czyli nacjonalistyczny 1 maja"

1 maja z nacjonalistami

Od przeszło trzech lat warszawskie środowiska skrajnie faszyzującej prawicy zadziwiają konsekwencją w kopiowaniu od naszych europejskich sąsiadów formy ruchu tzw. Autonomicznych Nacjonalistów (AN). Wzorem innych europejskich AN, nasi rodzimi zorganizowali w Warszawie pierwszomajową demonstrację. Hasłem przewodnim przemarszu było: „Młodzież potrzebuje alternatywy”, nie zabrakło także nawoływań do sprzeciwu wobec tzw. „lewackiej” propagandy mediów.

Środowisko Autonomicznych Nacjonalistów cechuje największa żywiołowość w obrębie rozwijającego się w Polsce ruchu nacjonalistycznego. Swój dynamiczny rozwój zawdzięczają m. in. licznym kontaktom międzynarodowym, umożliwiającym korzystanie z doświadczeń AN z Czech, Włoch, Ukrainy i Niemiec. W tym roku AN po raz pierwszy zdecydowali się na zorganizowanie demonstracji 1 mają w Warszawie. Główne hasło demonstracji nie nawiązuje do pierwszomajowej tradycji jednak dość dobrze wpisuje się w polityczny kontekst kreowania przekazu do młodych ludzi, sfrustrowanych sytuacją społeczno–gospodarczą.

Nazizm i średniowiecze

Jaką alternatywę wobec obecnego systemu oferują młodym ludziom Autonomiczni Nacjonaliści? Alternatywą dla dyktatu Unii Europejskiej ma być współpraca narodów w imię obrony europejskiej cywilizacji. Na problem natrafiamy gdy podejmujemy próbę zdefiniowania tego, czym jest „europejska cywilizacja”, jakie są jej wartości? Czy reprezentują je holenderscy geje, greccy anarchiści czy niemieccy socjaldemokraci? Zapewne nie. Więc kto? Skoro nacjonaliści uznają, że większość państw skażona jest obcymi (czyli jakimi?) wpływami. Wygląda na to, że poszukując prawdziwie europejskiej tożsamości należałoby cofnąć się do czasów Europy feudalnej. Ale przecież model gospodarki opartej na pańszczyźnianym wyzysku ma się nijak do „walki” AN z socjalnym wykluczeniem i troską o najniższe warstwy społeczne, dzięki wyzyskowi których średniowieczny system mógł funkcjonować.

Co poza powrotem do średniowiecznej Europy mają do zaoferowania nacjonaliści? Receptą Autonomicznych Nacjonalistów na kryzys gospodarczy jest system, który swoje okrutne żniwo zebrał w pierwszej połowie XX w. Po raz kolejny, kopiując poczynania zachodu, zaczynają być lansowane treści jawnie odwołujące się do nazizmu (Nationalsozialistische). Komórki AN z Warszawy, Trójmiasta, Poznania, Bytomia, Stalowej Woli i Wrocławia swoją „alternatywę” dla kapitalizmu i socjalizmu widzą w „trzeciej drodze” czyli w uwspółcześnionej wersji narodowego socjalizmu właśnie. Nie przez przypadek na warszawskiej demonstracji w jednym z pierwszych rzędów szedł członek neonazistowskiej organizacji w koszulce ze swastyką zwieńczoną napisem „Blood&Honour”.

Modne buty

Autonomiczni Nacjonaliści konsekwentnie trzymają się obranej przez siebie stylistyki, którą określić można jako „styl warszawskich ulic”. Pierwszomajowa demonstracja była swoistym pokazem mody ulicznej. W zapomnienie poszedł styl na boneheada (nazi–skina). Chcąc przyciągnąć młodych wykluczonych (czy „młodych oburzonych”) nacjonaliści musieli zwrócić się ku ich stylistyce. Nie jest to stylistyka „oburzonych hipsterów” szukających markowych ciuchów w secondhandach. Jest to stylistyka blokowisk, stadionów, kultury hip–hop. Jako, że nikt nie kojarzy hip–hopu z nazizmem organizowanie koncertów w centrum stolicy stało się prostsze (przykładem koncert 2 maja 2012, w ramach Narodowej Majówki, Zjednoczonego Ursynowa, Tadka z Firmy i innych pomniejszych projektów).

Nowe wyzwania

Ruchy faszystowskie idą z duchem czasu. Ich członkowie zdjęli fleyersy i zamienili glany na adidasy. Zmienili swoją stylistykę, zmienili swoje metody działania. Pierwszomajowa demonstracja jest jasnym sygnałem chęci ingerowania w coraz szersze sfery działalności społecznej. Możliwe są w najbliższym czasie próby zaangażowanie się w ruchy lokatorskie i pracownicze na wzór skrajnie prawicowej  “Robotniczej Partii Społecznej Sprawiedliwości” z Czech czy też jawnie odwołującej się do faszyzmu “Casa Pound”, której działacze przejęli (zeskłotowali) pustostan w imigranckiej dzielnicy Rzymu przy okazji terroryzując lokalną społeczność.

Dlatego też parafrazując słowa antyfaszystki  z blokady przemarszu ONR w 2009 .r – Każdy antyfaszysta i każda antyfaszystka ma swoją demonstracje codziennie. Niezależnie od tego czy na co dzień zaangażowani jesteśmy w ruchy lokatorskie, pracownicze, wolnościowe czy stricte antyfaszystowskie powinniśmy pozostać czujni i nie dopuszczać do próby zaistnienie skrajnej prawicy w życiu publicznym.
Wreszcie jest. Popularny trend wśród neofaszystów w Niemczech i Czechach zawitał i do nas.

Autonomiczni Nacjonaliści pojawili się w Niemczech już blisko 10 lat temu. To młodzi neofaszyści niemieccy, którzy nie chcąc wstępować w szeregi NPD postanowi wcielać swoje rasistowskie idee na swój własny sposób. To nowe oblicze skrajnej prawicy, które zdążyło w ostatnich latach zasłynąć ze swojej szczególnej brutalności, zaintrygowało oczywiście i polskich neofaszystów. Około roku 2009 trend zawitało i do nas. Krok po kroku zadomowiło się już w kilku większych i paru mniejszych miastach. Polscy skinheadzi spod znaku NS znudzeni już samymi sobą przejęli z entuzjazmem nową stylistykę niemieckich neofaszystów. I skopiowali ją 1:1. Wystarczy spojrzeć na zamieszczone obok fotografie niemieckich i warszawskich Autonomicznych Nacjonalistów aby się zorientować, że nie pokusili się nawet na wymyślenie własnego pomysłu na banery. A skoro przejęli modę to starają się także nadążyć na nowymi trendami ideowymi wytyczanymi przez niemieckich AN.

I tak, Polska skrajna prawica, zorganizowana w grupach AN (zwanych w środowiskach wolnościowych “Anabolicznymi Naziolami”) i reklamująca się jako „nowoczesny nacjonalizm”, próbuje ostatnio wzorem swoich kolegów z Niemiec wymyślić anty-kapitalizm z prawej strony. Przykładem tego jest wezwanie do marszu w dniu 1 maja przeciwko „globalizacji, wyzyskowi i multikulturalizmowi”.
Wymyślanie skrajnie prawicowego anty-kapitalizmu znamy już z przeszłości i przeszło ono do niej pod nazwą narodowego-socjalizmu. To zresztą jest też idea z której wywodzą się i pod którą w dużej części podpisują się środowiska organizujące skrajnie prawicową majówkę pod obłudną nazwą „Młodzież potrzebuje alternatywy”.

Cóż, nie będę tu przypominała dorobku narodowego-socjalizmu. Raczej przypomnę jakim to nie lada wyzwaniem natury społeczno-filozoficznej jest próba krytyki kapitalizmu z perspektywy nacjonalistycznej. Wystarczy przyjrzeć się zarówno genezie jak i samej naturze kapitalizmu, aby zrozumieć, że zarówno doktryny skrajnie prawicowe jak i sam kapitalizm budują na tych samych hierarchicznych wartościach podporządkowania słabszych silniejszym czy na tych samych pryncypiach wykluczenia, negując tym samym idee społecznej solidarności i walki właśnie z wszelkimi wykluczeniami, dyskryminacją i o sprawiedliwość społeczną, które są podstawą antykapitalistycznego oporu.

Pozorowanie anty-kapitalizmu ze strony skrajnej, narodowej prawicy, to nic innego jak znana już z historii ponowna próba zredukowania problemu kapitalizmu do pewnej wytypowanej grupy ludzi, którzy za nim stoją (to PO! to żydzi! To imigranci! …). To kolejna próba utożsamienia anty-kapitalizmu z antysemityzmem, albo inaczej: budowania owego „anty-kapitalizmu” na antysemityzmie.

Polscy narodowcy bardzo lubią pozorować swój dystans w stosunku do innych ruchów faszystowskich (tych współczesnych jak i tych historycznych). Jednak w swoich ideach i propagandzie niczym się od nich nie różnią, może poza wpisywaniem owych neofaszystowskich, radykalno-narodowych haseł w polski kontekst. Akurat ich wersja „anty-kapitalizmu” najlepiej to uwidacznia.

Jednym z filarów skrajnie prawicowej wersji „anty-kapitalizmu” jest swoisty „antyglobalizm” z perspektywy nacjonalistycznej. Sprowadza się on do spłaszczonej do granic wytrzymałości analizy, która brzmi mniej więcej tak: skoro przyczyną pogłębiającego się kryzysu kapitalizmu jest cyrkulacja międzynarodowego kapitału, to jedynym wyjściem z sytuacji jest nacjonalizm. Albo jeszcze krócej: skoro kapitalizm jest zjawiskiem ponadnarodowym, to anty-kapitalizm musi mieć wymiar narodowy/nacjonalistyczny.
Czy można być aż tak głupim, aż tak naiwnym, żeby samemu w to wierzyć? Otóż nie.

Z faktu, iż kapitalizm jest relacją opierającą się na formach własności oraz organizacji produkcji i zarządzania własnością społeczną, a przez to jest motorem wyzysku i niesprawiedliwości społecznej funkcjonującym niezależnie od aspektów narodowo-tożsamościowych, nasi narodowi-radykałowie doskonale zdają sobie sprawę. Tak, tak.

A więc to nie głupota. A jeśli nie głupota to co? Odpowiadam. To brak logicznych możliwości i podporządkowanie logiki potrzebom propagandy.

Powyższego paradoksu nacjonaliści starają się nie dostrzegać gdyż uznanie go, grozi nie tylko obnażeniem bezsensowności anty-kapitalizmu z pozycji narodowo-radykalnych, ale też konsekwentnym dopisaniem idei nacjonalistycznych do tych, które nomen-omen podbudowują kapitalistyczny byt, z którym tak bardzo chcieli by walczyć (no właśnie, czy aby na pewno?!). Zresztą to datego, w swojej odezwie, nacjonaliści maskują swoje „anty-kapitalistyczne” zapędy za sloganem „anty-systemowości”. Kwestię tego jak mają się ciasne i opresyjne idee nacjonalistyczne do anty-systemowości pozostawię bez komentarza.

Dodatkowo nacjonaliści, zdając sobie sprawę z własnej krytyki kapitalizmu, wzywają w swojej pierwszomajowej odezwie do oporu przeciwko przemocy policyjnej. Oczywiście pomijają już jakąkolwiek analizę przyczyn obecnej aktywności aparatu policyjnego, gdyż musieliby wówczas wezwać do oporu wobec wszelkich prawicowych, autorytarnych, pro-państwowych ideologii, a przede wszystkim do anty-kapitalistycznego oporu z pozycji wolnościowych.

Anty-kapitalizm skrajnej prawicy jest więc mieszanką trzech elementów:

- wezwaniem do odbudowy silnego autorytarnego państwa regulującego w sposób biurokratyczno-nacjonalistyczny kwestie gospodarcze;
- posegregowaniem kapitalistycznego wyzysku w Europie na narodowe segmenty;
- ponownym rozbudzeniem ksenofobicznej i rasistowskiej nagonki w kraju, przede wszystkim o anty-semickim i anty-imigracyjnym zabarwieniu, chociaż pojawiają się też pierwsze elementy islamofobii;

Uważny obserwator dostrzeże tu zarówno nawiązania do historycznych idei NS (jeszcze tych z przed holokaustu) jak również do PRL-owskiej wizji „anty-kapitalizmu” gdzie kapitalistyczny wyzysk także nie był rozwiązany a właśnie funkcjonował w sposób stricte narodowy, scentralizowany, podporządkowany państwu i nie raz sięgał do argumentów nacjonalistycznych i antysemickich.

Co to ma wspólnego z anty-kapitalizmem? Co z anty-systemowością? Co ze sprawiedliwością społeczną? Co z jakąkolwiek alternatywą dla ludzi młodych?

Kompletnie nic. To zagrożenie dla wolności – przynajmniej tej sfery, której ludziom nie odebrał jeszcze kapitalizm.

„Anty-kapitalizm” w wykonaniu nacjonalistów może się przysłużyć tylko jednej pozytywnej sprawie: odkrywając ich obłudę. W tym sensie warty jest opisywania czy wręcz reklamowania z odpowiednim komentarzem.

Skrajna prawica nigdy nie miała żadnych godnych uwagi społecznych rozwiązań w kontekście kapitalizmu (ani zresztą w żadnym innym kontekście). Wyjście z sytuacji prowadzi u niej zawsze albo do zamknięciem się na obcych (imigrantów, żydów…) albo wręcz ataku na nich. Z kolei „solidarność”, do której nacjonaliści również obłudnie się odwołują, dotyczy tylko i wyłącznie osób wybranych, należących do zamkniętego na obcych „narodowego klanu zaakceptowanych”. W rzeczywistości owa nacjonalistyczna „solidarność” i ów skrajnie prawicowy „anty-kapitalizm” prowadzą do podtrzymania i ponownej legitymizacji samych mechanizmów wyzysku, a więc kwestii własności oraz formy kontroli i zarządzania własnością społeczną.

I jeszcze jedno zasadnicze pytanie.

Jak wygląda zaangażowanie nacjonalistów w walkę z agresywnym kapitalizmem poza próbą postawienia pierwszomajowego propagandowego akcentu?

Odpowiedź. Nie wygląda w ogóle.

Środowiska wolnościowe, anarchistyczne, antyfaszystowskie i lewicowe prowadzą od lat intensywną działalność społeczną, m.in. lokatorską i pracowniczą, blokują eksmisje i współorganizują strajki. Natomiast nacjonaliści? Oni tymczasem zajmują się dzieleniem pracowników na bardziej i mniej polskich, przyklaskiwaniem rozwojowi coraz bardziej policyjnego państwa a przede wszystkim atakowaniem środowisk anarchistycznych i antyfaszystowskich propagujących antykapitalistyczne alternatywy do wszechobecnego konsumpcjonizmu czy terroru płacowego i czynszowego (m.in. squaty, spółdzielnie, kooperatywy spożywcze, kolektywy pracownicze, niekomercyjne centra kultury, autonomiczne projekty społeczne, etc). Swoimi atakami na te projekty (do których dochodzi w ostatnim czasie w wielu miastach kraju – Lublinie, Warszawie, Poznaniu…) narodowi-radykałowie pokazują, że to nie o anty-kapitalizm im chodzi ile o ukierunkowanie swojej nienawiści. Raz na lewaków, raz na żydów, raz na homoseksualistów, raz na imigrantów. Akurat właśnie warszawscy AN starają się być szczególnie „anty-kapitalistyczni” na tym polu…

Tyle o 1 maja organizowanym przez „nowoczesnych nacjonalistów”.

Może jeszcze trzy słowa komentarza:
Jeden wielki szwindel!
I jeszcze cztery podsumowania:
Brunatne gówno w nowym opakowaniu.

xxx

Dwa tygodnie temu antyfaszyści na demonstracji w Białymstoku ogłosili:
„Nacjonalizm oddajemy na złom!”
Lukrecja dodaje:
A razem z nim najlepiej od razu i kapitalizm. Jeden drugiego wart.

Tekst ukazał się na : www.lukrecjasugar.wordpress.com

 W trakcie ubiegłotygodniowego protestu przeciwko ACTA jaki miał miejsce przed stadionem narodowym w Warszawie, grupa neofaszystów (określająca się jako Autonomiczni Nacjonaliści) zaatakowała obecnych na proteście anarchistów, odbierając im jeden z transparentów. W odpowiedzi na ten atak jedna ze stron neofaszystowskich autonom.pl stała się celem dla hakerów z grupy Anonymus. Hakerzy umieścili na stronie krótki manifest wyjaśniający powód ich ataku:

"Witajcie faszystowskie kurwy.

Waszej strony już nie ma.

Szanujemy i kochamy wolność słowa, nienawidzimy jej wrogów. Rozśmieszyliście nas udając że was ona obchodzi więc tolerowaliśmy was na protestach przeciwko ACTA. W większości wypadków po raz pierwszy w życiu robiliście coś przydatnego społeczeństwu, cieszyło nas to.

W zeszłą niedzielę postanowiliście jednak ze swoimi kibolskimi przydupasami zaatakować słabszą od siebie grupę anarchistów i ukraść ich transparent. W dodatku zasłaniając się szmatą z napisem "razem przeciwko systemowi". Obserwujemy was od dawna, nie zaskakuje nas że to co mówicie nie ma nic wspólnego z tym co robicie.

Walczymy o wolność kopiowania, ale gardzimy takimi jak wy złodziejskimi śmieciami. Walczymy o wolność słowa ale nie dla tych którzy stoją przeciwko niej. Walczymy z systemem ale nie po to żeby zastąpić go innym, jeszcze gorszym.
Tak więc, w ramach nauczki skasowaliśmy wam stronę. Chcecie uciszyć innych to najpierw zrozumcie jak łatwo było by uciszyć was gdyby nam na tym zależało.

Jeszcze raz nas wkurwicie takimi akcjami a skasujemy każdą choćby luźno powiązaną z wami stronę.

Jesteśmy Anonim. Nie wybaczamy. Nie zapominamy. Spodziewajcie się nas.

http://youtu.be/asp-Cmqd0Bs?t=9m30s
http://cia.media.pl/warszawa_pikieta_przeciw_acta_pod_stadionem_narodowym"