Poznań / Mosina – Blokada maszyn poszukujących złóż ropy i gazu ( aktualizacja)

Stan na godzinę 17

Po wielu godzinach udało się dojść do porozumienia. Wibratory sejsmiczne znajdują się na bazie, gdzie poddawane są serwisowi i mamy gwarancję tego, że w dniu dzisiejszym nie wrócą do pracy.
Badania zmierzają ku końcowi i w ostatnich dniach mają już nie zbliżać się w kierunku ujęcia wody Mosina – Krajkowo.
Tym samym kończymy nasz dzisiejszy protest. W dalszym ciągu będziemy obserwowali sytuację i bacznie przyglądali się ochronie ujęcia.
Dziękujemy wszystkim za wsparcie, szczególnie mieszkańcom.
Walka trwa.

Stan na godzinę 14

Faza negocjacji chyba dobiega końca. Policja przekazała nam informacje od pracownika, który przekazał informacje z tego co zrozumieliśmy od szefa Geofizyki Toruń (też lubimy głuchy telefon), że prace nie będą kontynuowane w tym miejscu. O tym że nie będą w tym miejscu wiemy, bo żeby kontynuować pracę muszą się przemieścić 200 metrów. Nie dostaliśmy gwarancji, że maszyna zakończy pracę w dniu dzisiejszym. Prezes nie chce z nami się spotkać, nie chce dać niczego na piśmie. Wiec ciężko nam uwierzyć w takie gwarancje. Policja chyba główkuje w jaki sposób nas wyciągnąć.

Stan na godzinę 13.20

Przyjechali negocjatorzy i technik policyjny.

Stan na godzinę 12.20

Trwają negocjacje z policją i przyjazd kogoś z nadleśnictwa i cofnięcie zgód wydanych Geofizyce Toruń na prac w lasach. Lasy po wjeździe i wyjeździe tych wibratorów sejsmicznych są totalnie zdewastowane. Prace zagrażają ujęciu wody Mosina – Krajkowo. Jednak nikt z nadleśnictwa na tą chwilę nie chce przyjechać do nas. Uważają, że to co się dzieje w lasach jest ok, ponieważ pracownicy geofizyki zapewnią odszkodowania (oczywiście z pieniędzy publicznych, czyli naszych podatków). Dodatkowo lokalna policja poinformowała nas, że trwają już postępowania karne przeciwko Geofizyce Toruń za wejście bez zezwolenia na niektóre tereny prywatne. Czekamy dalej na rozwój sytuacji.Stan na godzinę 9-11.

Stan na godzinę 11.30

Aktywiści podpięci pod maszyny realnie wstrzymali prace poszukiwawcze. Zostali wylegitymowani przez służby policyjne. Policja konsultuje się z miejscowym nadleśnictwem na terenie którego trwa blokada.

Blokada rozpoczęła się nad ranem w sobotę (17 lipca) w Konstantynowie koło drogi Iłówiec – Mosina.
Maszyny te stanowią zagrożenie dla złóż źródeł wody dla dużej części mieszkańców miasta Poznania oraz gmin ościennych czyli dla około 1 miliona mieszkańców. Wcześniej wyrażały swój niepokój i sprzeciw władze miejskie Poznania oraz spółka miejska Aquanet, zarządząjąca ujęciami i dostawami wody dla aglomeracji.
Poważnie zaniepokojeni są też mieszkańcy Poznania, a w szczególności mieszkańcy gminy Mosina. Ze względu na ignorancje i brak odpowiedzi ze strony urzędników centralnych, Zielona Fala postanowiła brać sprawy w swoje ręce wywieszając kilka dni temu baner i wydając komunikat

W mięðzyczasie odbywały się spotkania i konsultacje z zaniepokojonymi mieszkańcami, którzy bezpośrednio odczuwają skutki wywoływanych przez te urządzenia wstrząsów sejsmicznych. Na blokadzie pojawiła się policja, kto wie może czeka nas interwencja.

Zielona Fala -Federacja Anarchistyczna Poznań

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *