„Represja istnieje. To nie science fiction”. O hiszpańskim raperze Pablu Hasélu

W połowie lutego 2021 roku szokujące zdjęcie 19-letnej Hiszpanki z zakrwawioną twarzą obiegło media i sieć. Dziewczyna straciła oko w wyniku uderzenia gumową kulą wystrzeloną przez katalońską policję. Doszło do tego w Barcelonie podczas demonstracji przeciw uwięzieniu Pablo Haséla. Od tygodni w wielu miastach, nie tylko w Hiszpanii, organizowane są protesty, w których ludzie domagają się uwolnienia rapera oraz przywrócenia wolności słowa. Czas pokaże, czy Hasélowi i wspierającym go aktywistom uda się poddać w wątpliwość ciągle tę samą „oficjalną” narrację o agresywnej, zblazowanej młodzieży, która niszczy, co się da i podpala posterunki policji. Pandemia, pogłębiający się kryzys oraz coraz bardziej bezwzględne działania represyjnego aparatu państwowego mogą okazać się nie bez znaczenia.

Agnieszka Latos

Hiszpański raper Pablo Hasél, a właściwie Pablo Rivadulla Duró, jest w więzieniu w Lleidzie od 16. lutego 2021 r. Jego aresztowanie odbyło się w spektakularny sposób. Mimo iż hiszpańska policja nie może wchodzić na teren uniwersytetów bez pozwolenia ze strony władz uczelni, cały oddział katalońskiej policji Mossos d’Esquadra wtargnął na uniwersytet w Lleidzie, gdzie Pablo Hasél (wraz ze znajomymi aktywistami i aktywistkami), zabarykadował się po tym, jak upłynął termin, w którym miał dobrowolnie oddać się w ręce policji. Jego aresztowanie wywołało ogromną falę protestów w całej Hiszpanii, które mimo brutalnego tłumienia przez policję oraz licznych zatrzymań i aresztowań trwają do dziś. W sobotę 6. marca odbyły się kolejne demonstracje w wielu miastach Katalonii, m.in. w Barcelonie, Gironie, Sabadellu.

Archiwum autorki.

BYŁ SOBIE RAPER

Kim jest Pablo Hasél i dlaczego został aresztowany? Sam definiuje siebie jako rapera politycznego, komunistę rewolucyjnego, republikanina, aktywistę walczącego o prawa więźniów politycznych. Jego problemy zaczęły się w 2011 roku, kiedy został aresztowany za wykonanie utworu „Democracia su Puta Madre” (Demokracja, gówno prawda), w którym rzekomo wyraża pochwałę dla Camarda Arenas (eks-sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Hiszpańskiej [CPE] i więźnia politycznego od 1977 do 1984, aresztowanego ponownie w 2000; zob. niżej) i gloryfikuje Grupy Oporu Antyfaszystowskiego 1 Października (GRAPO, organizację uznaną za terrorystyczną w Hiszpanii oraz m.in. przez Unię Europejską). Aresztowaniu towarzyszyły przeszukania oraz skonfiskowanie rzeczy osobistych, należących także do członków rodziny. Po zwolnieniu warunkowym za kaucją Hasél kontynuuje twórczość artystyczną i aktywizm. W 2014 roku sąd uznaje go winnym i skazuje na więzienie za gloryfikację terroryzmu w tekstach utworów (art. 578 kodeksu karnego). Sąd Apelacyjny odrzuca odwołanie Haséla i w 2015 roku wyrok staje się prawomocny. W 2017 roku prokuratura żąda dodatkowej kary nie tylko za gloryfikację terroryzmu, ale również za obrazę monarchii (art. 491 kodeksu karnego o „obrazie Korony”) oraz znieważenie instytucji państwowych.

W ostatnich latach aż 14 artystów w Hiszpanii otrzymało wyroki sądowe wynikające z drastycznego ograniczania wolności słowa w tym kraju. Pablo Hasél jest jedynym raperem, który –poza publicznym potępieniem niesprawiedliwości społecznej i nadużyć ze strony rządzących, skandali finansowych oraz korupcji i bezkarności członków rodziny królewskiej – tak konsekwentnie i na taką skalę walczy z ograniczeniem wolności słowa w Hiszpanii. Nie opuścił kraju, aby uniknąć więzienia, mimo iż władze pozwalały mu na przekroczenie granic (np. wyjazd do Wenezueli w 2019 r.), co było niekompatybilne z jego statusem prawnym (wyrok w zawieszeniu i obowiązek zgłaszania się na policję). Być może ta „otwarta furtka” dla Haséla – persony non grata – nie była jedynie niedopatrzeniem? Jak sam twierdzi, to nie opinie, ale obiektywne fakty przedstawione są w jego utworach. Opowiedział o tym również przed Komisją Unii Europejskiej, do której apelował w sprawie otrzymanego wyroku.

DEMOKRACJA, GÓWNO PRAWDA (oryg. DEMOCRACIA, SU PUTA MADRE)

Pablo Hasél jest w więzieniu za swoje teksty, ale bardzo rzadko się o nich mówi i prawie w ogóle nie przywołuje się ich treści. Poniżej zamieszczamy tłumaczenie utworu „Demokracja, gówno prawda” (tłumaczenie moje). Jego ukazanie się w 2011 roku znaczy początek represjonowania i prześladowań Pablo Haséla, uznanego za apologetę terroryzmu i wroga demokracji w Hiszpanii. Tekst oryginalny dostępny jest w sieci. Oceńcie sami i same:

Represja istnieje. To nie science fiction. Rzeczywistość jest smutna. Nie uciszysz mnie, draniu! Ponieważ prawda jest tym, co najbardziej boli ciemiężyciela. Cenzura nie wyleczy ze snu o lepszym świecie. Kraty nie zamilkną, to oczywiste dowody prawdy. (…) nas opuszcza, ale pozostaje w waszych mózgach [aluzja prawdopodobnie do króla Juana Carlosa, który uciekł z kraju z powodu skandali finansowo-korupcyjnych abdykując na rzecz syna Felipe VI – komentarz tu i dalej: Agnieszka]. Coraz mniej ludzi wierzy w bajkę o tym systemie, ale wszystko pozostaje bez zmian i to nas wypala. Dosyć już tych absurdalnych wyroków i wolnych (…). [aluzja prawdopodobnie do faszystów]. Wolność dla Manuela Arenasa i dla tego, kto o tym mówi. [Manuel Pérez Martínez alias Camarada Arenas, eks-sekretarz generalny Hiszpańskiej Partii Komunistycznej i więzień polityczny. Został oskarżony za rzekomy udział w organizacji GRAPO (Grupy Oporu Antyfaszystowskiego 1 Października) i za niepowstrzymanie jej działań terrorystycznych. W trakcie procesu oświadczył, że nie miał nic wspólnego z walką zbrojną GRAPU. Mimo to został skazany na 22 lata więzienia, w którym z przerwami przebywa do dnia dzisiejszego]. Koniec demokratycznych przebieranek i obłudnych sloganów „Pokój dla świata i nie zabijaj”. Nie zapomnimy o sprzedaży broni syjonistycznym kanaliom. Ta broń zabija dzieci a oni dostają medale. Wnoszę toast za śmierć właścicieli TTs [międzynarodowa korporacja oferująca usługi sprzątania]. Niech idą do piekła wywoływać stres spowodowany niemożnością wiązania końca z końcem. Tutaj rządzi propaganda, a tworzy ją ten, kto jest przy władzy. Ale my mamy logikę, to ważna broń. Nie oszukają mnie ich mamony. Ci, którzy kradną, są dobrze widoczni. Widzę, jak w szkołach produkuje się egoistów. Nie rozumiem dlaczego nie wychodzi się poza ten scenariusz, edukacja jest przecież podstawą każdego rewolucjonisty. To kolejna kolonia USA. Walcz, nie szukaj wymówek!

Oto prawdziwi terroryści; polityka, którą napędza rząd. Dosyć tego masochizmu, ciszy, współsprawstwa. Jeśli stworzymy otchłań, to ona ich wciągnie. Dziel i rządź, zastosowali to perfekcyjnie, tak że podzielona lewica zapomniała, co znaczy ‘rządź’. Jeśli nic się nie da zmienić, musisz się bardziej wkurzyć. Wolę być wyrzutkiem niż żyć jak niewolnik. Przeprosiny za terroryzm, metoda dwupartyjności, tak aby mogli nas trzymać w niewoli ciągli ci sami ludzie. I dosyć z prześladowaniami wszystkich młodych, którzy walczą. Chcieliby, żebyśmy myśleli tylko o samochodach i drinkach. Wychodzę na ulicę i nie widzę raju, o którym nam tak barwnie opowiadają. Czyżby go pochłonęły ich wille z basenami? Wkurza ich, że niektórzy z nas pragną wyeliminować niesprawiedliwość, podczas gdy oni spełniają wszelkie pragnienia pazernych bogaczy. Posłuchasz mnie, rapera z sumieniem, i nie podoba ci się to. Ponieważ jeszcze bardziej cię udupi (…). Przywołuję fakty. (…) uśmiecha się obłudnie do idiotów, oddanych wyznawców ich religii. Santos, powiem Ci po katalońsku: dziś nikt nie żyje. I ta hipokryzja wielu czerwonych prostaków, którzy milczą i pasą swe brzuchy, podczas gdy inni cierpią. Chodzi o to, żeby czuć krzywdy innych jak własne, bo jak skrzywdzą ciebie, to wtedy ty będziesz ich nienawidził.

Represja istnieje. To nie science fiction. Rzeczywistość jest smutna. Nie uciszysz mnie, draniu! Ponieważ prawda jest tym, co najbardziej boli ciemiężyciela. Cenzura nie wyleczy ze snu o lepszym świecie. Kraty nie zamilkną, to oczywiste dowody prawdy. (…) nas opuszcza, ale pozostaje w waszych mózgach. Coraz mniej ludzi wierzy w bajkę o tym systemie, ale wszystko pozostaje bez zmian i to nas wypala. Dość absurdalnych wyroków i wolnych (…). Okazuje się, że walka o świat, w którym nikt nie cierpi z powodu głodu, to przestępstwo. Przestępstwem jest walczyć o przyszłość i nie wierzyć w to, że można być zbawicielem, finansując organizacje pozarządowe, mniej przejrzyste niż potrójny mnożnik Zaplana [ekspolityk hiszpański Sojuszu Ludowego (AP), Unii Demokratycznego Centrum, UCD, Partii Ludowej (PP), później członek rady nadzorczej korporacji Telefonika, aresztowany w 2018 w operacji ERIAL za malwersacje finansowe, w tym pranie brudnych pieniedzy, wypuszczony na wolność w tym samym roku]. Okradanie ludzi w imię demokracji to żarty w bardzo złym guście, a u góry wielu bije im brawa. Syndrom sztokholmski powodem tego rozkładu moralnego. To już przegięcie, do cholery! Żaden frajer w to nie uwierzy. Niedorozwinięci bez ideałów pytają: Gdzie chodzisz na dyskotekę?”.

***

Jeśli pragniecie wyrazić wsparcie, oto adres: Pablo Rivadulla Durò, Modulò 9, Centro Penitenciario de Ponent C/Victoria Kent S/N 25071 Lleida, Hiszpania.

Hasta la victoria siempre!

Komentarz redakcji: Zainteresował nas artykuł podesłany przez autorkę przede wszystkim dlatego, że jako anarchiści jesteśmy przeciwko karaniu ludzi za krytykę władzy – w tym za tę wyrażoną w przekazie artystycznym. Będziemy zawsze solidaryzować się takimi osobami, choć nie zawsze nam po drodze z wyborami ideologicznymi Pablo Haséla, o których pisze autorka.

Artykuł ukazał się w nr 15 „A-taku” (czerwiec 2021) – pdf dostępny tu: https://tiny.pl/9gml9
Wspieraj fundusz propagujący anarchizm i wydawanie „A-taku” (np. poprzez dotację, zamówienie plakatów itp.). Kontakt: akoordynacja@op.pl
Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *