14 styczeń, Poznań – REWOLUCJA W KAZACHSTANIE CZY SPISEK OLIGARCHÓW?

W najbliższy piątek 14 stycznia zapraszamy na squat Rozbrat do wzięcia udziału w debacie dotyczącej krwawo stłumionych zamieszek w Ałmaty i obecnej sytuacji w Kazachstanie. Przybliżymy historię protestów w Kazachatnie począwszy od rewolucji grudniowej w 1986 roku w Ałmaty po masakrę robotników w Żanaozen w 2011 roku.
Protesty wybuchły w niedzielę po Nowym Roku w związku z rosnącymi cenami gazu. Ponieważ gaz w kraju stał się dwa razy droższy niż rok temu, ludzie wyszli na ulice. Jako pierwsi zaprotestowali mieszkańcy miasta Aktau nad Morzem Kaspijskim, stolicy obwodu Mangystau. Następnie do protestów przyłączyli się mieszkańcy miast Ałmaty, Karagandy, Aktobe i Tarazu. Oddolne protesty w Kazachstanie przerodziły się w rewolucję.
Początkowo lokalna policja walczyła na gołe pięści z protestującymi, a niektórzy funkcjonariusze przechodzili na stronę demonstrantów.
W miastach protestujący szturmowali ratusze i budynki administracyjne, przede wszystkim regionalne akimaty. Doszło do eskalacji zamieszek, podpaleń i egzekucji. Władze odłączyły dostęp do Internetu w całym kraju. Oddolny protest robotniczy przerodził się w regularną bitwę z policją i wojskiem. Prezydent Tokajew w orędziu do narodu nakazał strzelanie do obywateli z ostrej amunicji oraz zwrócił się do Putina, Łukaszenki i członków CSTO (Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym) o „spacyfikowanie” walk ulicznych, a uczestników nazwał terrorystami i zagranicznymi najemnikami. Zginęło lub zaginęło wiele przypadkowych osób. Władza nie podaje dokładnej liczby ofiar po stronie obywateli. O terroryzm podejrzewanych jest 20 000 osób, a około 6000 osób zostało aresztowanych. Tokajew rzuca oskarżenia wobec najemników z sąsiednich krajów, mniejszości narodowych i religijnych ekstremistów.
Reżim, żeby zalegitymizować swoją retorykę i konieczność interwencji CSTO, zmusza zatrzymanych do składania fałszywych oświadczeń. Na jednym z nagrań widać jak młody, okaleczony mężczyzna z Kirgistanu przyznaje się, że przyjął wynagrodzenie w kwocie 90 000 tenge (ok. 200 dolarów) jako najemnik do walk ulicznych. Kirgizi rozpoznali w osobie rzekomego terrorysty swojego obywatela, który okazał się być znanym muzykiem.
Głównym celem protestujących było i jest całkowite obalenie reżimu oligarchy Nursułtana Nazarbajewa i uchwalenie nowych, demokratycznych wyborów. W ciągu 3 dni rozpada się stereotyp Kazachstanu – uznawanego za stabilny kraj, z kosmiczną stolicą przypominającą lunapark.
Polacy natomiast odgrażają się, że niedługo to samo nastąpi w Polsce, gdzie ceny gazu i ogólna „drożyzna” aż kłują w oczy.
W debacie udział wezmą anarchistki i anarchiści, którzy przybliżą
dynamikę oddolnych protestów społecznych w praktyce i teorii. Zapraszamy do udziału w dyskusji.
Kolektyw GastroFaza przygotuje kazachskie pączki i herbatę „po
kazachsku”.
Piątek, 14 stycznia 2022 r., godz: 19:30

https://www.facebook.com/events/1656075194727752/

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *