FASekcja FA Wrocław

O siostrzeństwie i innych kobiecych sprawunkach.

Zjazd Anarchistek we Wrocławiu był dla nas wielkim wydarzeniem. Zaczęłyśmy go planować jeszcze na jesieni 2025 roku i przez wiele tygodni, pracowałyśmy na jego sukces. Było to pierwsze, tak masowe wydarzenie poświęcone kobietom od dłuższego czasu i niezmiernie cieszymy się, że możemy oficjalnie nazwać je sukcesem. Spotkanie zostało zorganizowane 21 lutego 2026 roku we Wrocławiu przez Federację Anarchistyczną Wrocław Kobiecą Społeczność i kilka osób spoza tej organizacji.
W przeciągu całego dnia miałyśmy okazję spotkać się, porozmawiać i wymienić doświadczeniami z dziesiątkami osób kobiecych z całej Polski. Szacujemy, że około 60 osób wzięło udział w tym wydarzeniu z co najmniej 7 miast: Wrocław, Katowice, Poznań, Warszawa, Kielce, Bielsko Biała, Lublin. Razem słuchałyśmy licznych wykładów i paneli anarcho feministycznych.  O kobietach w anarchizmie, rewolucji, queerze w perspektywie polskiej i feministycznej, o wzrastających nastrojach antykobiecych konserwatywnych i prawicowych w całej Europie oraz o sytuacji rewolucji feministycznej w tzw. Rożawie. Odbyły się długie dyskusje na temat tego jakie zmiany widziałybyśmy w ruchu anarchistycznym, oraz w społeczeństwie naszego kraju, w jaki sposób możemy się organizować, z czym zmagają się poszczególne organizacje w różnych miastach, z czym mierzymy się na codzień, a od jakich tematów uciekamy czy boimy się poruszać. Wszystkie wypowiedzi  tłumaczyłyśmy na język angielski dzięki pomocy niezastąpionej grupy Klekta! Pojawiło się kilka stoisk z książkami, zinami, mydłami i wieloma rzeczami artystycznymi. Udało się również ustalić, że chcemy kolejnego zjazdu w przyszłym roku! I nawet wytypowałyśmy miasto, w którym by się on odbył! Po części teoretycznej została zorganizowana demonstracja “Dość władzy miliarderów” przeciwko wykorzystywaniu dzieci, kobiet i planety przez najbogatszą część społeczeństwa.
Choć przygotowania kosztowały nas dużo czasu i ogromnego nakładu pracy, uważamy, że był to słuszny wysiłek. Jako organizatorki jesteśmy bardzo wdzięczne wszystkim osobom, jakie wzięły udział w Zjeździe. Ta inicjatywa pokazała nam, że warto rozwijać inicjatywy kobiece i tworzyć miejsca dla kobiet. Mamy nadzieję, że idąc dalej w przyszłość będzie nas więcej na kolejnych zjazdach i spotkaniach!
Pracujemy nad dłuższą relacją z całego Zjazdu i poszczególnych wykładów. Niektóre z nich nagrałyśmy i postaramy się opracować i opublikować te filmy dla osób, które nie mogły przyjechać do Wrocławia.
Na wrocławskiej stronie znajduje się większa galeria zdjęć: wolnywroclaw.pl
Udostępnij tekst

6 komentarzy do “O siostrzeństwie i innych kobiecych sprawunkach.

  • Cieszę sie, że ten zjazd się odbył. Kosztował on dużo pracy i zakończył się sporym sukcesem. Trzeba docierać do ludzi w różny sposób i pokazywać im, że anarchizm jest ideą wspierających się, wolnych ludzi, którzy mogą bez przeszkód i bez dyskryminacji odkrywać swoją ścieżkę. Gratki dziewczyny!

    Odpowiedz
  • Przestańcie polaryzować ruch pod względem przynależności płciowej ! Robicie z FA partię lewicową i ją kompromitujecie !

    Odpowiedz
    • Dlaczego Twoim zdaniem to jest polaryzacja? Co to znaczy “ruch”?
      W jaki sposób FA Wrocław kompromituje FA?
      Co zjazd anarchistek ma wspólnego z “robieniem z FA partii lewicowej”?

      Pozdrawiam.

      Odpowiedz
  • To było trudne organizacyjnie wydarzenie, byc może oczekiwania były też spore, biorąc pod uwagę wspaniałą historię wrocławskich kongresów czy zjazdów kobiet, które niegdyś były ogranizowane we Wrocławiu przez grupy feministyczne. Cieszę się że wzięłam w nim udział. Było to niezwykle emocjonujące doświadczenie zobaczyć wokół siebie tyle wspaniałych kobiet, otwarcie nazywających się anarchistkami. Kobiet które zakładały jedne z największych istniejących struktur organizacyjnych, oraz kobiet zupełnie nowych, dopiero zapoznających się z ideami organizacji anarchistycznych. Oby odbyły się kolejne takie spotkania!

    Odpowiedz
  • Zjazd był potrzebny i był bardzo dobrym momentem integracji osób, które działają w anarchiźmie, ale nie znają się. Nawet poszczególne grupy często nie wiedzą o swoim istnieiu. Można by pomyśleć o jakiejś szerszej współpracy międzymiastowej. To czego brakło, to więcej rozmów, może pracy w grupach, żeby pomyśleć o działaniach, a nie tylko słuchać wykładów. Chyba konieczne jest dodanie drugiego dnia, żeby natłok tematów nie był męczący.

    Odpowiedz
  • Co za wrzód w tym Wro rośnie ?? Kiedyś takie seksistowskie przypały byłyby nie do pomyślenia !! Ogarnijcie się bananowe dzieci i przestańcie szukać problemów tam gdzie ich nie ma !! Zakompleksione lewaczki nie kompromitujcie anarchizmu !! Idźcie drapać gdzie indziej !! Nie ma dla was miejsca w środowisku anarchistycznym !!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *