Serwis Informacyjny - Polska Wyróżnione

Prezydent do zdjęcia – akcja happeningowa na Starym Rynku w pierwszy dzień wiosny

W minioną sobotę przypadał pierwszy dzień wiosny – tej kalendarzowej. Kiedy 21 marca wypada w tygodniu, oprócz przywitania wiosny, jest również celebrowany jako tzw. Dzień Wagarowicza. Takie świeckie święto, w którym uczniowie i uczennice szkół uciekają z lekcji, właśnie po to, by przywitać wiosnę. W latach 90. minionego wieku szczególnie chętnie świętowano w Poznaniu Dzień Wagarowicza na Starym Rynku. Nawet jeśli tradycja witania wiosny trochę osłabła, to nie zniknęła zupełnie. Właśnie nawiązując do tradycji witania wiosny, lokatorzy Osiedla Maltańskiego zorganizowali happening przed budynkiem ratusza.

Happening stanowił komentarz do ostatnich zachowań prezydenta miasta Poznania Jacka Jaśkowiaka. O nich możecie przeczytać poniżej:

 

„6 marca Jacek Jaśkowiak miał zły dzień. Zamiast jak zazwyczaj, ćwiczyć triceps czy biceps w dresie swoimi ciężarkami, miał nieprzyjemność spotkać mieszkańców Poznania. Zgroza! Towarzyszyli oni w kontroli poselskiej posłance Marcelinie Zawiszy. W ten haniebny sposób mieszkańcy chcieli wreszcie po dwóch latach starań, uzyskać audiencję u miłościwie nam panującego Jacka. Dodajmy, że mieszkańcy przyszli w sprawie Osiedla Maltańskiego, terenu zamieszkałego przez kilkaset osób, który niedawno został przejęty przez władze kościelne, od miasta Poznań, a teraz sprzedany deweloperowi. Lokatorzy osiedla nie mieli udziału w tej transakcji, zostali potraktowani jak przedmioty, które można sprzedać razem z ziemią. To  standard dla współczesnych deweloperów, dla których o dziwo Jacek zawsze ma czas. Dziś mieszkańcom realnie grozi eksmisja, a władze miasta zarządzanego przez Jacka niespecjalnie chcą im pomóc, czy walczyć o prawa do terenu osiedla, choć istnieją na to podstawy prawne.

fUO 2hV1

Trening jest ważniejszy dla Jacka Jaśkowiaka od jakiejś tam posłanki czy mieszkańców. Jacek na szczęście na spotkaniu był w służbowym dresie, więc mógł szybko i sprawnie je opuścić. Teraz Jacek się jeszcze odgraża i straszy, że ‘zgłasza do prokuratury’. No bo to skandal, żeby zakłócać trening Jackowi i zajmować mu czas. Czas Jacek woli spędzać, zastanawiając się, jak tu kumpli wepchnąć do roboty w miejskich spółkach, albo jak zaszachować innych kumpli ze swojej partii. Takie zagrywki to rozrywka Jacka. Jacek nie lubi gadać z mieszkańcami, o ile ci nie przychodzą z kwiatami i laurkami. Jak już gada z mieszkańcami to za pośrednictwem mediów tych tradycyjnych lub społecznościowych. Dobry „pocisk”, jakaś szpileczka, albo nawet kłamstewko napisane w internecie. No można by wręcz pomyśleć, że Jacek to taki gość „Kozak w necie….”

TLcmRQjd

Reasumując. Drogi Przechodniu, mogą Cię nie interesować problemy eksmisji grożącej mieszkańcom Osiedla Maltańskiego, możesz nie lubić jakiejś tam posłanki Zawiszy, możesz nie trawić tego, że inni mieszkańcy Poznania też byli i są wielokrotnie lekceważeni przez prezydenta miasta Jacka Jaśkowiaka. Masz do tego prawo. Pomyśl jednak, że kiedyś możesz znaleźć się na ich miejscu, a wówczas prezydent opłacany z Twoich podatków, wybrany w demokratycznych wyborach, po to, by działać na rzecz i w interesie mieszkańców miasta, po prostu Cię „oleje”, bo zawsze ma ważniejsze sprawy na głowie.

mgP1Jb5W

Z takim prezydentem można sobie tylko zrobić fotkę, ale jeśli to wszystko, co może Jacek Jaśkowiak zrobić dla mieszkańców miasta, to my zapraszamy Cię do zrobienia sobie fotki z jego podobizną. Kto wie, może jeśli nasza happeningowa akcja zbierze dużo lajków, prezydent Jacek Jaśkowiak uzna, że spotykanie i rozmawianie z mieszkańcami naprawdę ma sens.”

W ramach happeningu mieszkańcy Poznania i turyści mogli więc zrobić sobie fotkę, przy specjalnie przygotowanej tablicy z wizerunkiem prezydenta. Nie zabrakło również sporej dawki ostrych słów zarówno ze strony mieszkańców Osiedla Maltańskiego – których problemy prezydent lekceważy od tak dawna – jak i od innych mieszkańców Poznania. Protest uświetniał występ Samby Hałastra/ RoR Poznań. Mimo poważnych problemów, o których mówiono w trakcie happeningu, dotyczących i groźby eksmisji wobec mieszkańców i zaniedbań, jakich dopuszczają się władze miejskie, wszyscy starali się zachować optymizm i dobry humor. Możliwe, że było tak dzięki wymownemu hasłu, które towarzyszyło akcji: „Prezydent do zdjęcia”

 C5A1271

 MG 4021

 MG 4003

 C5A1736

 C5A1768

 

www.rozbrat.org

Udostępnij tekst

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *