Bezpieczeństwo a nierówności, czyli szkic o policji
Policja jest często postrzegana jako gwarant bezpieczeństwa publicznego. Straszy się nas kryminalnymi historiami o przestępcach, których niepohamowane pragnienie destrukcji może powstrzymać jedynie jeszcze większy nakład przemocy, z tym że tej „czystej”, bo legalnej, państwowej. Godzimy się więc z ogromnymi wydatkami na służby porządkowe, które w końcu mają „zapewniać bezpieczeństwo” i chronić przed rozpadem. Aparat represyjny rozrasta się z każdym rokiem, od inwestycji w wojsko, policję czy straż graniczną.
Żadna ilość państwowych służb porządkowych nie jest nam w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Bez względu na to ile zostanie zakupionych radiowozów, armatek wodnych i zatrudnionych osób w niebieskich mundurach, problem przestępstw pozostanie nierozwiązany. Na ten paradoks zwrócił uwagę już dawno temu Errico Malatesta: „gdzie policja nie będzie miała zbrodni do wykrycia, ani zbrodniarzy do aresztowania, tam albo sama wywoła lub wynajdzie zbrodnię i zbrodniarzy, albo przestanie istnieć”1 . Policja jako instytucja nie działa w celu usunięcia ze społeczeństwa źródeł przestępczości: biedy i dominacji. Z perspektywy policji wyeliminowanie przestępczości poprzez redystrybucję dóbr i zaspokojenie podstawowych potrzeb nie wchodzi w grę. Uwaga Malatesty znakomicie antycypuje war on drugs i inne, brutalne, systemowe, często pozornie absurdalne, współczesne oblicza działania policji. Należy zdać sobie sprawę, że służby mundurowe nie bronią pokrzywdzonych, ale bronią pustostanów, lasów na granicy lub ławek w parkach przed osobami, które chciałyby na nich zasnąć. Gdy interweniuje policja, w wielu przypadkach nikomu nie dzieje się krzywda – ma miejsce victimless crime.
Służby porządkowe pełnią kluczową rolę w grodzeniu dóbr, wytwarzaniu niedoboru, kontroli „prowadzenia się”. W głównym nurcie myśli się o policji jako sile zwalczającej przestępczość. To mylne wyobrażenie. Nowoczesne instytucje dyscyplinarne wytwarzają przestępczość. Nie ma kryminalisty, bez kryminologii. Nie ma wykroczenia, bez prawa. Najprostszym sposobem zwiększenia podaży siły roboczej jest pośrednia lub bezpośrednia kryminalizacja wszelkich form odmowy pracy. Policja wraz z systemem więzień to również potencjalne narzędzie do podtrzymaniu wszelkich form dominacji np. politycznej, rasowej, klasowej.
W skrajnych przypadkach, jak w Stanach Zjednoczonych, system więziennictwa może rozrosnąć się do absurdalnych rozmiarów (w 2020 roku populacja więzień w USA wyniosła ponad 1,6 miliona, czyli 505 więźniów na 100 000 mieszkańców, dla porównania w Finlandii, w tym samym roku, populacja więzień wyniosła 2 800 osób, czyli 51 więźniów na również 100 000 mieszkańców2), stać się nowym wcieleniem niewolnictwa3 , a przy okazji kolejną „atrakcyjną okazją inwestycyjną dla prywatnej przedsiębiorczości”, czyli obszarem prywatyzacji. Prawo i szeroko rozumiany ustrój polityczny jest sprzężone ze społecznym podziałem pracy – „każdej nowej formie ekonomicznej odpowiada całkiem określona forma stosunków prawno-politycznych. […] Pańszczyzna i absolutyzm szły w dziejach zawsze ręka w rękę. Jedno było warunkiem drugiego. Panowanie zaś kapitalizmu wytworzyło również swoją, sobie właściwą formę polityczną”4 .
Wszystko się rozjaśni, gdy zobaczymy, że policja – oraz związane z nią prawo – nie ma zapewniać nam bezpieczeństwa, ale stać na straży porządku klasowego. Klasycy zarówno marksizmu, jak i anarchizmu byli zgodni co do tego, że „Państwo […] z reguły jest państwem klasy najsilniejszej, ekonomicznie panującej, która przy jego pomocy staje się również klasą panującą politycznie i w ten sposób zdobywa nowe środki do […] wyzyskiwania klas
uciskanych”5 . „Państwo […] jest to produkt długotrwałej i ostrej walki, w której klasa, zajmująca to, co w danym czasie stanowi w procesie produkcji pozycję kluczową, zdobywa przewagę nad rywalami i kształtuje państwo, które narzuca siłą taki układ stosunków własności jaki odpowiada interesom tej klasy. […] Każde państwo jest dzieckiem klasy lub klas społecznych, ciągnących korzyści z tego szczególnego układu stosunków własności, którego utrzymanie przemocą jest zadaniem państwa”6 . Ta perspektywa umożliwia zrozumienie roli służb mundurowych. Policja to niezwykle skuteczne narzędzie konserwacji status quo, przydatne zarówno politykom, jak i właścicielom środków produkcji. Innymisłowy, gdy pojawia się protest solidarnościowy dla Palestyny, zajmowany jest pustostan lub strajk narusza zastany porządek – pojawiają się radiowozy.
Ze względu na hierarchiczną strukturę i zadawanie gwałtu wielu anarchistów krytykowało uczestnictwo w służbach bezpieczeństwa. Zamiast próby reformy tych instytucji, Henry David Thoreau czy Lew Tołstoj proponowali odmowę: „każdy może nie wstępować dobrowolnie do służby wojskowej, policyjnej, sądowej lub podatkowej”7. Tołstoj szczególnie podkreślał, że rządowe siły mają na celu przede wszystkim zaganianie do wojska uchylających się od poboru i zabezpieczenie własności prywatnej. Thoreau dowodził, w kontekście niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych, w jaki sposób prawo może utrwalać dominację; w myśli poety kluczowe było zakwestionowanie porządku prawnego poprzez nieposłuszeństwo obywatelskie. Obaj myśliciele pokazali jak funkcjonowanie w ramach
instytucji opartych na odgórnym zarządzaniu oraz otrzymywaniu rozkazów, ma destrukcyjny wpływ na autonomię jednostki. Gdy podporządkowanie, szybkie reakcje na komendy i dyscyplina zostają uznane za fundamentalne cnoty, ludzie zostają sprowadzeni do „pokornych, automatycznych narzędzi śmieci w rękach swych naczelników”8. Krytyka anarchistów pozostaje aktualna. Bezgraniczne zaufanie do prawa i przełożonych to powtarzający się motyw największych tragedii XX wieku, wystarczy wspomnieć o postaci o Eichmanna. W znanym eseju O obywatelskim nieposłuszeństwie Thoreau pisał: „Czy obywatel powinien […] podporządkowywać swoje sumienie prawodawcy? Po co w takim razie każdy człowiek ma sumienie? […] Należy kultywować szacunek dla sprawiedliwości, a nie dla prawa. […] Prawo nigdy w najmniejszym stopniu nie wpływało na to, że ludzie stawali się bardziej sprawiedliwi. Przeciwnie, szacunek, jakim ludzie je darzą, powoduje, że nawet ci sprawiedliwi stają się na co dzień niesprawiedliwi. Bezpośrednim i naturalnym rezultatem przesadnego szacunku dla prawa jest sytuacja żołnierzy […]. Wielu zatem obywateli ofiarowując swoje ciało państwu służy mu nade wszystko jako maszyny, a nie jako ludzie. Mam na myśli stałą armię, milicję, strażników więziennych, posterunkowych, posse comitatus, i tym podobnych”9 .
Wyznaczenie szczególnej grupy uprawnionej do brutalnego traktowania wszystkich innych – policji, jest przepisem na wystąpienie nadużyć. Zgodnie z przewidywaniami Bakunina 10 pod wpływem systemowej władzy nawet najprzykładniejszy człowiek pracy może stać się tyranem. Anarchiści wyjątkowo szybko zdiagnozowali wiele problemów nawiedzających nowoczesne instytucje dyscyplinarne. Marksiści w wymiarze ekonomicznym pokazali, że bez względu co o sobie myśli kapitalista, żeby pozostać kapitalistą musi dokonywać przywłaszczenia wartości dodatkowej – „To nie świadomość ludzi określa formy ich bytu, lecz przeciwnie to ich społeczny byt określa formy świadomości”11 . Podobnie anarchiści dostrzegli, że w ramach instytucji państwowych, sam sposób organizacji determinuje zachowania jednostek. W przypadku, szkolonych w duchu autorytarnym, band posiadających „monopol na przemoc” nadużycia przestają być wyjątkiem, a stają się regułą. Sama hierarchiczna struktura społeczna umożliwia eskalację przemocy. Zresztą dominacja jest kuszącą opcją kariery dla przegranych w kapitalistycznej rzeczywistości. „Hitleryzm przed przewrotem 1933r. organizował przede wszystkim młodzież niezatrudnioną i nie mającą nadziei znalezienia jakiegokolwiek zatrudnienia. […] Byli młodzieńcami, którym obrzydły słyszane w domu wymówki, że są ciężarem i którzy stracili nadzieję, by warto było próbować znaleźć pracę. Oddział szturmowy przedstawiał dla tych młodzieńców szczególne powaby. Naprzód ciepły lokal w separatce przy szynku, codzienne niemal poczęstunki […]. Wreszcie – i przedewszystkiem – obok kilkudziesięciu fenigów «żołdu» od organizacji, poczucie, że jest się uczestnikiem jakichś ważnych spraw, atmosfera zbiorowego samochwalstwa, sławnie się przewagami osiągniętymi nad «komuną» i […] podniecenie oczekiwaniem zbiorowego «czynu»”12 .
Żeby zapewnić autentyczne bezpieczeństwo społeczne należy skupić się na rozwiązaniach strukturalnych. Redukcja nierówności, rozbudowanie zasobu dóbr wspólnych oraz sieci pomocy wzajemnej są niezbędne dla zmniejszenia przemocy. Raz na jakiś czas jest głośno o funkcjonariuszach policji nadużywających swoich uprawnień. Podobne sprawy przemocy, molestowania czy innych form wykorzystywania są regularnie ujawniane w przemyśle filmowym, w wielkich korporacjach itd. Te przypadki zrozumiemy dopiero analizując je nie pojedynczo, niczym bad apples, ale uwzględniając strukturalne relacje władzy i kontekst ekonomiczny. Nadużycia są umożliwiane przez nierówności. Zwolnienia dyscyplinarne pojedynczych wykładowców, dyrektorów czy policjantów nic nie dają, jeśli nie zostaną zmienione warunki, które w ogóle umożliwiły im na przemoc wobec słabszych. Znakomicie opisała to Silvia Federici: „Podobną dynamikę obserwujemy w ruchu #metoo – wiele kobiet nie dostrzega, że przemoc seksualna to problem strukturalny […]. Powiedzenie, że jest ona problemem strukturalnym, oznacza, że kobiety są narażone na molestowanie seksualne z powodu warunków ekonomicznych, w których żyje większość z nich. Gdyby kobiety zarabiały więcej, gdyby kelnerki nie musiały polegać na napiwkach, gdyby reżyserzy i producenci nie decydowali o przyszłości młodych kobiet, które zwracają się do nich, szukając pracy, gdyby kobiety mogły zostawić przemocowego partnera albo odejść z pracy, w której są molestowane – rzeczywiście nastąpiłaby zmiana”13 .
Również Guy Standing w książce Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa zwrócił uwagę, że zaspokojenie podstawowych potrzeb i stabilność ekonomiczna wpływa pozytywnie na poczucie bezpieczeństwa. Jeśli nasze utrzymanie zależy w pełni od przełożonego, jesteśmy całkowicie podporządkowani. W większości przypadków z zatrudnieniem powiązany jest dostęp do wielu świadczeń, w tym opieki zdrowotnej. To przepis na uzależnienie od pracodawców. Podobnie wykorzystywane są także „polityki migracyjne”. Imigranci żyjący w strachu przed deportacją (przez zamaskowane służby pokroju ICE) godzą się często na gorsze warunki pracy. Michaił Bakunin miał rację pisząc, że „równość polityczna jest niemożliwa bez równości ekonomicznej”14 .
W końcu w kwestii bezpieczeństwa ignorowany jest jeden bardzo ważny wątek: do kogo ma się zwrócić osoba, gdy zagrożenie płynie ze strony samych funkcjonariuszy? Śmiertelne pushbacki na granicy czy nieufność wobec lekarzy w kontekście (braku) dostępności aborcji ukazują sedno problemu oraz istotność pomocy wzajemnej. To nie policja, ani straż graniczna czy „silne prawo” gwarantują nam bezpieczeństwo, a walka – często wbrew tymże – o redukcję nierówności i hierarchii.
Jan Szyszkowski
A-TAK nr 20
Przypisy:
1 Errico Malatesta, Anarchia.
2 Statystyki Prison Studies.
https://www.prisonstudies.org/highest-to-lowest/prison-population-total?field_region_taxonomy_tid=All,
https://www.prisonstudies.org/country/finland oraz
https://www.prisonstudies.org/country/united-states-america [dostęp: 04.01.2026]
3 Zob. Michelle Alexander, The New Jim Crow: Mass Incarceration in the Age of Colorblindness, Nowy York
2020.
4 Piotr Kropotkin, Nauka współczesna i anarchizm, Lwów 1920, s. 77.
5 Fryderyk Engels, Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa, Warszawa 1979, s. 223
6 Paul Sweezy, Teoria rozwoju kapitalizmu. Zasady marksistowskiej ekonomii politycznej, Warszawa 1965, s.
376.
7 Lew Tołstoj, Niewolnictwo naszych czasów, Londyn 1903, 39.
8 Lew Tołstoj, Niewolnictwo naszych czasów, Londyn 1903, 33.
9 Henry David Thoreau, Obywatelskie nieposłuszeństwo.
https://pl.anarchistlibraries.net/library/henry-david-thoreau-obywatelskie-nieposluszenstwo
[dostęp: 11.12.2025].
10 Michaił Bakunin, Power Corrupts the Best.
https://www.marxists.org/reference/archive/bakunin/works/1867/power-corrupts.htm [dostęp: 29.10.2025].
11 Karol Marks, Przyczynek do krytyki ekonomji politycznej [w:] Pisma pomniejsze, Paryż 1907, s. 5.
12 Stefan Czarnowski, Ludzie zbędni w służbie przemocy.
https://crispa.uw.edu.pl/object/files/621646/display/Default [dostęp: 04.01.2026]
13 Silvia Federici, Poza granicami skóry, Warszawa 2022, s. 57-58.
14 Michaił Bakunin, Katechizm rewolucyjny.
