Problemem nie jest to, że państwo nie działa, lecz raczej to, że działa. Za jego ważną funkcję bierzemy obronę praw, które w istocie zostały mu wydarte w toku walki. Są one jednak ciągle zagrożone przez Lewiatana, który nigdy nie śpi, czuwając przede wszystkim nad tym, aby trzoda nie poszła samopas. Artykuł pochodzi z 30. numeru papierowego Magazynu „Kontakt” pod tytułem „Dobra wspólne”. Razem z tekstem Remigiusza Okraski stanowi dwugłos o wpływie państwa na wspólnoty obywatelskie. *** Literatura poświęcona relacjom państwo-społeczeństwo, państwo-wspólnota czy państwo-naród jest ogromna. Wszystko, co najważniejsze w tej sprawie, wydaje się, zostało już powiedziane, a wszelkie zróżnicowane stanowiska…