O eskalacji przemocy – podsumowanie sytuacji na granicy

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest coraz bardziej napięta. Od prawie 3 miesięcy wzdłuż całej granicy, wydzielony jest kilkukilometrowy pas, w którym wsprowadzono stan wyjątkowy. Oznacza to, że na ten obszar nie mają wstępu aktywści, medycy, dziennikarze, organizacje broniące praw człowieka ani nikt inny, prócz służb i osób tam zameldowanych. Blokuje to zarówno przepływ informacji jak i możliwość udzielania pomocy medycznej i humanitarnej. Stan wyjątkowy został wprowadzony na początku września na miesiąc. Po tym czasie przedłużono go o kolejne dwa miesiące, zakończy się zatem na początku grudnia. Prawo polskie nie przewiduje możliwości kolejnego jego przedłużenia, niemniej polski rząd już zapowiada, że pomimo iż stan wyjątkowy nie będzie oficjalnie przedłużony, to wszelkie obostrzenia pozostaną, a nawet zostaną zwiększone. Mówi się o powiększeniu strefy do nawet 15 kilometrów w głąb Polski. Władza pod naciskiem opinii publicznej i organizacji zaujmujących się ochroną praw człowieka oraz wolności prasy, ma zamiar dopuścić na teren strefy dziennikarzy, ale wyłącznie tych, którzy otrzymają autoryzację.

Zmieniła się również sytuacja osób uwięzionych pomiędzy dwoma granicami. Wcześniej białoruscy żołnierze wypychali w kierunku Polski małe grupki ludzi. Obecnie władze białoruskie zmieniły swoją taktykę, gromadząc migrantów na granicy w wielkich grupach. Aby zmusić te osoby to forsowania zasieków żołnierze używają wobec nich tortur, przemocy, gwałtów, zastrzaszeń, szantażu i prowokacji. Zastraszani ludzie opierają się narazie tym naciskom, świadomi tego, że jest to pułapka. Niemniej przy obecnej skali wywieranej presji, trudno powiedzieć jak długo uda się im stawiać opór.
Polska zareagowała na to ogromną mobilizacją wojska. Przygraniczne miejscowości są teraz pełne wojskowych wozów bojowych i żółnierzy. Na osoby, którym udało się przekroczyć granicę urządza się polowania, pojmani są często bici i zazwyczaj wyrzucani spowrotem na granicę. Tereny przygraniczne są patrolowane przez drony i śmigłowce, w pobliskich miejscowościach i lasach policyjne i wojskowe pojazdy emitują z głośników szczekanie psów, aby jeszcze bardziej przestraszyć i załamać ludzi zamarzających w lesie.
Przemoc spotyka również osoby niosące pomoc potrzebującym. Medykom, ratującym ludzkie życie, najpierw spuszczono powietrze w ambulansie (znana metoda policji i wojska), kilka dni później pięc prywatnych samochodów zostało zniszczonych przy pomocy siekier. Dodatkowo rasistowska i ksenofobiczna propaganda rządowa, zmobilizowała do działania polskich faszystów, których grupki starają się zlokalizować osoby niosące pomoc, aby je zastraszyć lub zadenuncjować policji.

To jak rozwinie się sytuacja na granicy zależy od wielu czynników. Jesteśmy pod wrażeniem ludzi, którzy doprowadzeni do ostateczności, wciąż nie dają się sprowokować żołnierzom białoruskim. Ludzi, którzy bici i ścigani przez wojsko, wciąż mają siłą, by walczyć o swoją godność. Pomimo tego, że wielu z nich straciło bliskich, doznało tortur i gwałtów, zmuszonych było sprzedać swoje organy, które ściga w lesie dźwięk szczekania psów z policyjnego głośnika. Te osoby znaczą dla nas więcej niż wszystkie armie na świecie, i razem z nimi będziemy przeciwstawiać się temu systemowi i politycznej grze władzy.

 

No Borders Team

_____________
ENGLISH

Escalation of violence – a summary of the situation at the border [November 15, 2021]

The situation on the Polish-Belarusian border is becoming more and more tense. For almost 3 months, there has been a several-kilometer-long strip marked by a state of emergency along the entire border. This means that activists, medics, journalists, human rights organizations or anyone else except services and people registered there are not allowed to enter this area. This blocks both the flow of information and the possibility of providing medical and humanitarian aid. The state of emergency was introduced in early September for a month. After that, it was extended for another two months, so it will end in early December. Polish law does not provide for the possibility of another extension, however, the Polish government has already announced that although the state of emergency will not be officially extended, all restrictions will remain and will even be increased. It is said that the zone will be enlarged up to 15 kilometers deep into Poland. The government, under pressure from public opinion and human rights organisation, intends to allow journalists to enter the zone, but only those who receive authorization.

The situation of people trapped between the two borders has also changed. Previously, Belarusian soldiers pushed small groups of people towards Poland. Currently, the Belarusian authorities have changed their tactics, gathering migrants at the border in large groups. In order to force these people to push through the wire, soldiers use torture, violence, rape, strikes, blackmail and provocation against them. The intimidated people so far resist these pressures, aware that it is a trap. Nevertheless, with the current scale of the pressure exerted, it is difficult to say how long they will be able to resist.
Poland reacted to this with a huge mobilization of the army. The border villages are now full of military combat vehicles and soldiers. People who have managed to cross the border are hunted, often they are beated, and usually thrown back to the border. The border areas are patrolled by drones and helicopters, in nearby villages and forests, police and military vehicles emit barking dogs from the loudspeakers to further scare and break down people freezing in the forest.
Violence also affects people who help those in need. Medics, saving lives, were first deflated in an ambulance (a well-known method of the police and the army), a few days later five private cars were destroyed with axes. In addition, racist and xenophobic government propaganda mobilized Polish fascists to act, whose groups are trying to locate helpers in order to intimidate them or denounce them to the police.

How the situation at the border develops depends on many factors. We are impressed by the people who, taken to extremes, still do not allow themselves to be provoked by the Belarusian soldiers. People who are beaten and pursued by the army still have the strength to fight for their dignity. Despite the fact that many of them lost their loved ones, suffered torture and rape, they were forced to sell their organs, which are chased in the forest by the sound of dogs barking from a police loudspeaker. These people mean more to us than all armies in the world, and with them we will oppose this system and the political game of power.

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *