Co się kryje za podwyżkami rachunków za prąd i gaz? Przypadek włoski

W Polsce toczy się dyskusja nt. rosnących cen energii. W gazetach pojawiają się alarmistyczne materiały, mówiące o lokalnych podwyżkach cen gazu o ponad 100%. Wszyscy drżą także o ceny prądu i paliwa. Ta sytuacja nie jest wyjątkowa tylko dla naszego kraju. W wielu innych państwach toczy się podobna debata. Tak jak nad Wisłą, prawica wszędzie próbuje przerzucić odpowiedzialność za ten stan rzeczy na ekologię. Na pytanie: „Co się kryje za podwyżkami rachunków za prąd i gaz?” – próbuje odpowiedzieć w swoim artykule, opublikowanym 19 września 2021 r. na stronach internetowych zaprzyjaźnionego z Inicjatywą Pracowniczą związku zawodowego ADL Cobas, Paolo de Marchi.

Zaczyna on od stwierdzenia, że 1 września br. „Il Sole 24ore”, włoski dziennik ekonomiczny o nakładzie 390 tys. egzemplarzy, ogłosił wprowadzenie (od 1 października) znacznej podwyżki rachunków za gaz (o 30%) i energię elektryczną (o 20%). Poprzednia miała miejsce w lipcu. Jednocześnie rząd i siły polityczne rozdzierają szaty, szukając rozwiązań ratujących budżety domowe Włochów zwłaszcza tych o średnich i niskich dochodach. Wszyscy jednak byli – pisze Paolo de Marchi – „świadomi tego wzrostu tak jak i poprzedniego sprzed kilku miesięcy”.

Autor wskazuje, że alarmistyczne wypowiedzi włoskiego ministra ds. transformacji ekologicznej, Roberto Cingolaniego, oraz obawy wyrażane przez partie polityczne mają na celu przekonanie opinii publicznej, że przyczyną podwyżek nie są zbyt wysokie podatki nakładane na energię, koszty jej uzyskania z paliw kopalnych czy też spekulacje koncernów energetycznych, ale jakaś „radykalna ekologiczna moda”. Ma ona być pozbawiona praktycznego podejścia do problemu i nadal domagać się „przyspieszenia przejścia z paliw kopalnych na źródła odnawialne”. Wg autora, minister Roberto Cingolaniego od początku swojego urzędowania uważał ekologię „za przekleństwo gorsze niż skutki zmian klimatycznych”.

Ekologiczna transformacja i ceny energii

„To – pisze dalej Paolo de Marchi – że wzrost rachunków za gaz i energię elektryczną jest częścią gry prowadzonej na korzyść lobby paliw kopalnych w ramach pozornej transformacji ekologicznej, której jesteśmy świadkami, można dostrzec nawet w artykułach na temat podwyżek w ‘Il Sole 24ore’, gazecie Konfederacji Przemysłu Włoskiego (Confindustria). Dla przykładu, w wydaniu z 14 września, w tekście zatytułowanym ‘Energia – oto dlaczego (i jak) rosną rachunki’ autor, po przypomnieniu, że podwyżki nie dotyczą tylko Włoch, lecz całego uprzemysłowionego świata, który usiłuje podnieść się po pandemii, dodał jadowicie, że mimo tego we Włoszech nie zamierza się powrócić do energii jądrowej […] i przypomniał, iż ‘ponad połowa [włoskiej] energii elektrycznej pochodzi z elektrociepłowni pracujących w cyklu kombinowanym, zasilanych metanem’. Artykuł informuje nas ponadto, że podwyżki dotyczą wszystkich krajów europejskich ‘niezależnie od preferowanych źródeł energii, w tym jądrowej czy odnawialnej’. Również Wielka Brytania, mimo postawienia na energetykę wiatrową, z powodu braku wiatru zanotowała bezprecedensowy wzrost cen o ponad 2 euro za kilowatogodzinę. Wniosek: ‘Ci, którzy od lat nawoływali do zamykania szybów naftowych i gazowych, by zmniejszyć podaż i zwiększyć ceny, trafili kulą w płot’. Gdyby to przesłanie nie było jasne, autor natychmiast przypomina, że we Włoszech, oprócz różnych kosztów zakupu od producenta, ‘dochodzą koszty dystrybucji i transportu, podatki, dodatkowe daniny, opłaty na finansowanie badań oraz likwidację odpadów jądrowych’ [Włochy zrezygnowały z energii atomowej w latach 80. i 90., ale ciągle ponoszą koszty składowania i unieszkodliwienia odpadów], wreszcie ‘finansowanie źródeł odnawialnych’, zachęcanie do których ‘obciąża rachunki Włochów na kwotę około 12 mld euro rocznie’. Krótko mówiąc, cały uprzemysłowiony świat cierpi z powodu podwyżek cen energii, niezależnie od tego, czy jest to w dużej mierze związane z dostawami gazu, czy z innymi źródłami, w tym odnawialnymi, a my [Włosi] cierpimy, ponieważ zbytnio forsowaliśmy poparcie dla kosztownej i obciążającej nasze portfele [energetycznej] transformacji”.

To krytyczne stanowisko włoskiego rządu i polityków do kwestii transformacji energetycznej oraz obwinianie jej za wzrost cen, ma swój konkretny cel. Postawa ta – pisze Paolo de Marchi – jest zgodna z ostatnimi ustępstwami w sprawie odwiertów [gazowych] oraz ze wszystkimi dotychczasowymi poczynaniami rządu, mającymi na celu nieuprzykrzanie zbytnio życia kopalniom, tworzenie dla nich zachęt finansowych, dofinansowywanie ‘pod przykryciem’, wreszcie otwarcie się na energię jądrową.” Łatwo dostrzegamy, że podobnie jest też obecnie w Polsce.

Energia jądrowa

Szczególnie interesujący jest tu powrót do dyskusji o rozwoju energetyki jądrowej. Paolo de Marchi pisze: „Proponowana przez Cingolaniego nowa energia jądrowa, która miałaby zostać zintegrowana z energią ze źródłami odnawialnymi, jest wynikiem międzynarodowych i włoskich badań wojskowych. W Monfalcone powstają prototypy reaktorów jądrowych, a jak przypomniał niedawno w ‘Il Manifesto’ Giorgio Ferrari, produkcją tą interesuje się również Enel [włoski koncern energetyczny]. Sam Bill Gates jest zainteresowany tą technologią i założył specjalną firmę (TerraPower); Chiny również mają gotowe własne prototypy mikroreaktorów. Za kulisami trwa więc gorączkowa rywalizacja przemysłowa, aby ‘odzyskać’ technologie nuklearne do produkcji energii, której świat jest głodny i na której opiera się równowaga geopolityczna. Włochy chcą pozostać w tej rozgrywce”.

„Minister ds. transformacji ekologicznej, gazeta Konfederacji Przemysłu Włoskiego i Liga [włoska partia polityczna] mówią tym samym językiem, choć różnie rozkładają akcenty, wskazując na odnawialne źródła energii i koszty zielonej transformacji jako przyczyny podwyżek, proponując rozwiązania takie jak energia jądrowa, a przede wszystkim usprawiedliwiając firmy i międzynarodowe koncerny paliw kopalnych, które siłą swojej dominującej pozycji na rynku energetycznym spekulują cenami ustalanymi od momentu wydobycia do zużycia, odkładając na czas nieokreślony koniec zależności energetycznej Włoch od tych źródeł”.

Interes gigantów

Dalej Paolo de Marchi odwołuję się do opinii klimatologa Michael E. Mann, który pisze o nowej strategii kompleksu przemysłowo-finansowo-politycznego, który zaprzeczał zmianom klimatycznym, a ponieważ nie może już dłużej nie widzieć ich skutków, to dziś „stara się opóźniać ewentualne działania, podsycając wątpliwości co do praktycznych możliwości przestawienia się na odnawialne i zrównoważone źródła energii”, pozostawiając koncernom wydobywających paliwa kopalne władzę i pozwalając im akumulować zyski przez kolejne dziesięciolecia. „Żaden dziennik, żaden przedstawiciel rządu ani żadna siła polityczna – przekonuje Paolo de Marchi – nie zwróciły uwagi, że to właśnie rządowe opóźnienia, zwłaszcza rządu włoskiego, w przeprowadzaniu transformacji energetycznej i przechodzeniu na odnawialne i zrównoważone źródła energii, winne są naszemu uzależnieniu od dynamiki cen paliw kopalnych w związku z potrzebami energetycznymi kraju, a zatem są jedną z przyczyn tych wzrostów”.

Inaczej mówiąc autor stwierdza, że to nie koszty transformacji są przyczyną podwyżek energii, ale odwrotnie: jej ślimacze tempo uzależnia teraz odbiorców w wielu krajach od kosztów pozyskiwania paliw kopalnych: „W przeciwieństwie do tego, co twierdzi się w przywoływanym wyżej artykule z ‘Il Sole 24ore’, obciążenia związane z bodźcami stymulującymi rozwój produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, stale w naszym kraju spadają, obniżając się do poziomu nieco ponad 11 miliardów euro, w porównaniu z 14 miliardami euro zaledwie kilka lat temu. Opóźnienia w rozwijaniu inwestycji publicznych w odnawialne źródła energii sprawiają, że obecnie tylko 35% energii elektrycznej jest wytwarzane z tych źródeł, podczas gdy ponad 50% jest nadal związane z produkcją gazu. Stąd tak ogromne podwyżki rachunków za energię elektryczną”.

„Z drugiej strony, we Włoszech ulubionymi rozmówcami ministra Cingolaniego przy opracowywaniu wytycznych Planu Odbudowy i Tworzenia Odporności [po pandemii Covid-19] dotyczących ekologicznej konwersji energetycznej były właśnie giganty energetyczne: Eni, Enel, Terna i Snam. Czerpią one większość swoich ogromnych zysków z paliw kopalnych. Dlaczego więc mielibyśmy być zaskoczeni, gdy dowiadujemy się, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat we Włoszech może powstać co najmniej 15 nowych elektrowni gazowych o cyklu kombinowanym, wytwarzających łącznie moc 14 gigawatów? Jest to linia przyjęta przez rząd w Planie Odbudowy w odniesieniu do transformacji ekologicznej; linia, która odzwierciedla cechy naszej infrastruktury energetycznej (Włochy są krajem o największym zużyciu metanu w energetyce na świecie) i jest podyktowana interesami dwóch prawdziwych gigantów przemysłowych ściśle związanych z gazem: Eni, spółki zależnej Ministerstwa Gospodarki mającej ponad 30% udziałów rządowych, oraz Snam, dysponenta rurociągów metanowych, którego nieco ponad 31% akcji znajduje się w rękach Cassa Depositi e Prestiti [instytucja finansowa, której właścicielem w około 83% jest włoskie Ministerstwo Gospodarki i Finansów]. Zbieżne interesy kapitału publicznego i prywatnego, które można zaobserwować na przykład w decyzjach o wdrażaniu infrastruktury energetycznej na Sardynii, najuboższym pod tym względem regionie Włoch, mają na celu promować metan na wyspie przez firmę Snam…” Zamierza się korzystać ze złóż przybrzeżnych lub importu, zamiast skoncentrować się na dekarbonizacji poprzez inwestycje w odnawialne źródła energii – konkluduje Paolo de Marchi.

Ekologicznie = taniej

„Raport niezależnego think tanku Carbon Tracker w sprawie inwestycji w nowe elektrownie o cyklu kombinowanym stwierdza: ‘myśmy już widzieli ten film’, trwa on od 20 lat. Michele Governatori, szef programu energetycznego w ECCO, w przeszłości związany z Eni, współautor raportu, pisze, że ‘pomimo faktu, że szczyt zużycia brutto […] został osiągnięty w 2005 i od tego czasu nastąpiła znaczna stagnacja w zużyciu energii i spadek zużycia gazu, infrastruktura związana z tym paliwem nie przestała się rozwijać, gwarantując zwrot kapitału w wysokości 6,5-7% w opłatach taryfowych, którymi obciążani są obywatele’. W praktyce, poprzez coś, co Governatori nazywa ‘chłonnością rynku’ i poprzez mechanizm rządzący dostawami energii elektrycznej zapośredniczonymi poprzez kontrakty terminowe, przyznawane w drodze aukcji, rynek energii jest ‘zaburzony i działa na korzyść istniejących i nowych elektrowni gazowych’, ze szkodą dla odnawialnych źródeł energii” Paolo de Marchi pisze, że obecnie we Włoszech, jeżeli chodzi o ceny, „zielona energia” jest tańsza. W następnej dekadzie może potanieć jeszcze bardziej (47 euro/MWh w porównaniu z 75 euro/MWh w przypadku elektrowni o cyklu kombinowanym). Poza korzyściami gospodarczymi zaistniałyby również korzyści środowiskowe, związane z drastycznym zmniejszeniem emisji CO2”.

„Ponad 80% nowej mocy elektrycznej zainstalowanej na świecie pochodzi z energii fotowoltaicznej i wiatrowej (dane IRENA na rok 2021), a mimo to Cingolani upiera się przy zezwoleniach na wiercenia, poszukiwaniu nowych złóż kopalnych i utrzymywaniu całego systemu preferencji i bonifikat na rzecz wydobywców paliw kopalnych. Podczas gdy na całym świecie mnożą się pozytywne przykłady (od początku 2021 roku w 40 gminach Kalifornii, a niebawem w Nowym Jorku, Seattle i Vancouver zabronione jest budowanie domów ogrzewanych metanem; od roku 2040 Amsterdam chce rozszerzyć ten zakaz na istniejące domy, by wymienić tylko kilka przypadków), Włochy podążają w tym kierunku bardzo powoli lub dokonują wyborów przeciwnych, takich jak sprzyjanie jeszcze innemu ważnemu lobby przemysłowemu, przemysłowi cementowemu”.

Paolo de Marchi kończy swój artykuł stwierdzeniem, że rząd włoski reaguje na wzrost rachunków wyłącznie za pomocą „środków buforowych”. Co ostatecznie nie zatrzyma wzrostu rachunków za energię, jakie muszą zapłacić włoskie rodziny. „Wzrost rachunków za światło i gaz nie tylko każe zapytać o kwestie społeczne i postawić żądanie, aby kosztami pandemicznego kryzysu kapitalistycznego nie obciążać pracowników oraz słabszych i uboższych grup ludności. Każe on również zaznaczyć pilną potrzebę narzucenia radykalnej zmiany tempa na rzecz prawdziwej transformacji ekologicznej”.

Link do pełnego tekstu w języku włoskim:
https://adlcobas.it/approfondimenti/cosa-si-nasconde-dietro-agli-aumenti-delle-bollette-di-luce-e-gas/

 

www.ozzip.pl

Udostępnij tekst
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *